Aby 'Supla' zasuplac...

4 min read
Zireael00's avatar
By Zireael00
0 Favourites
18 Comments
1K Views
...wiadomo, trzeba przepuścić teksty przez korektę.
Kto się nią zajmuje? Ano Zir.
Pamiętajcie- kiedy bogowie chcą wam nad wyraz subtelnie zasugerować, że jesteście na cenzurowanym, podsuwają wam pomysł objęcia stanowiska korektorki w szkolnej gazecie. Błyskawice, potop i plagi stają się zbędne.
Dziś wpuszczę was do redakcyjnej kuchni, poczęstuje filiżanką frustracji, dodam kęs zniesmieczania do przegryzienia, a na deser dużą porcję tradycyjnego przeświadczenia, że świat, w którym przyszło mi/ nam żyć, nieuchronnie zmierza do zagłady.
Moje pomarańczowe pióro z czerwonym atramentem miało okazję zawisnąć złowrogo nad naprawdę wieloma tekstami. Były lepsze i gorsze, wciągające i nudne (do tych zaliczały się właściwie wszystkie związane ze sportem, ale w końcu mus, to mus), lakonicznie wzmianki i sążniste elaboraty.
Bywały starcia z autorami o to Jak mogłam mu/ jej usunąć takie fajne zdanie?, o ile rzecz jasna autor wykazywał jakiekolwiek zainteresowanie własnym tekstem- regułą jest, że szanowny Paderkowicz przysyła tekst do redakcji i potem ewentualnie łaskawie sprawdza, czy ten się ukazał.
Myślałam, że jestem uodporniona na wszelkie gramatyczne dziwolągi, poronioną interpunkcję, błędy stylistyczne, logiczne i frazeologiczne. Zdążyłam polubić nowego naczelnego, dwa razy chcieć go zabić, tudzież odkryć, że się mnie boi (niemniej wciąż go lubię ;]) i spokojnie dryfowałam wśród przecinków (zazwyczaj brakujących), oraz niedorobionego formatowania (głęboko wierzę, że nieszczęśnicy, o poprawność językową wyziewów których zobowiązałam się dbać, opanują w końcu używanie skrótu ctrl+i), od czasu do czasu tocząc dysputy z Cezarem na temat Egipcjanek albo sztyletów, bardziej dla zasady niż z rzeczywistej potrzeby (tak, Pablo, naprawdę zaczęłam doceniać Twoje teksty), kiedy dosięgnęła mnie

zemsta zza grobu!
Zemsta zza grobu ma postać obustronnie zadrukowanej kartki formatu A4 i wygląda tak (uwaga, zawiera przekleństwa):

pierwsza strona
druga strona

Powyższe skany przedstawiają relację z uroczystości zakończenia roku klas trzecich w Paderze przygotowaną przez ucznia mojego profilu (to znaczy humana, który nosi dumną nazwę dziennikarski).
Zwątpiłam w ludzkość. Co więcej, zwątpiłam w moją szkołę!
Ogrom mojej wściekłości i rozpaczy (wystę.powały gościnnie na przemian lub wspólnie) obrazują kolejne czerwone (skaner je zróżowił, menel jeden) dopiski, skreślenia i poprawki. Uwagi napisane fioletowym tuszem na marginesach pojawiały się w chwili skrajnej frustracji, kiedy byłam gotowa powyrywać dumnemu maturzyście nogi, najlepiej w komplecie z miednicą i rdzeniem kręgowym.
Zastanawia mnie, jak ogromną krzywdę musiano wyrządzić szóstkowemu wychowankowi, aby był zdolny stworzyć coś takiego. Ręce z gaciami opadają (cyt. za naszym chemikiem).
Wiem, że nie każdy jest prof. Bralczykiem albo inszym Miodkiem, ale tekst, z którym przyszło mi się zmierzyć sprawia wrażenie napisanego przez obłąkanego ośmiolatka na klejowym haju.
Owszem, ukaże się w Suple, jednak tak gruntownie przeredagowany, że umieszczanie na końcu Marcin Jopek, była klasa 3A wzbudza moje poważne wątpliwości.
Na dzisiejszej historii, po kolejnym przypadku zarycia głową w przypięty do podkładki pobazgrany na czerwono arkusz papieru, miałam już chęć ustą.pić ze stanowiska.
Niczym Klemens von Metternich mogłabym rzec Wszystko skończone i w spokoju ducha uprawiać rzepę do końca mych dni (już nie jak Metternich), zostawiając lud Paderowy samemu sobie i nie otwierając Supła, żeby nie doznać ataku apopleksji.
Wiem, że ludzie uważają, iż jestem zbyt ostra i wymagająca. Ostatecznie to "tylko" szkolne pisemko, a ja się wciąż "czepiam i czepiam". Ale mnie na Suple zależy. Po części z egoistycznych pobudek, ponieważ uważam paderkowy periodyk za dobre pole do zdobycia pierwszych dziennikarskich szlifów.
Większość interesujących*, posługujących się poprawną polszczyzną, uczniów, którzy mogliby stworzyć wartościowy tekst, jest niezainteresowana współ.pracą z Supłem. Mają zbyt dużo zajęć, bardzo cenią swój czas wolny, który mogą poświęcić np. na czytania lub rozwijanie swoich pasji lub po prostu uważają, że pisania dla szkolnej jest... lamerskie? Nudne? Nie wiem.
W tym wypadku pozostają nam no-life'y z fanatycznym oddaniem angażujące się w każdą szkolną akcję i/ lub włażące w zad dyrekcji i grona (shichinin-tai wie, kogo mam na myśli), kilka chlubnych wyjątków, naczelny, no i ja.
I tak się bujamy na kulawej naszej barce.

Mały wesoły gratis
Kilka rysunków z serii Czym przyszła elita intelektualna naszego kraju zajmuje się na lekcjach. Wiem, że się cieszycie.
Cthulhu jest miłością
Cthulhu objawiony w plamach atramentu na chusteczce higienicznej!
Yoda- Glemp z włochatymi uszami, bohater najnowszego filmu Zielu. Chemia** jest w nas.
Superbetty. Kobieta od angielskiego. I jakiś zbłąkany Giaur.

Dziękuję za uwagę. Cykl będzie kontynuowany.


*choć moje kryteria bycia interesującym są pewnie dość niedzisiejsze
**w szczególności organiczna

Ps. Mood był na tyle uprzejmy, żeby się zaciąć, więc niech sobie unfuje na wieki wieków.
Published:
© 2009 - 2021 Zireael00
Comments17
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
Ugabugabuba's avatar
głęboko wierzę, że nieszczęśnicy, o poprawność językową wyziewów których zobowiązałam się dbać, opanują w końcu używać skrótu ctrl+i

ja nadal mysle ze to jest niepoprawne xD
pikku-ish's avatar
jeśli imć Jopek miał polski z prof. Gubański, to ten chyba palpitacji serca by dostał czytając oryginalna wersje artykułu [co prawda nie przeczytałam całości - nie chciało mi się ;P] czerwony kolor zajął cały mój ekran :XD:

a co do rysowania... histeryca kazała raz mi zmazać przepieknego lecącego smoka [to co że zajmował pół ławki! *hmpf*]
Zireael00's avatar
A inny polonista by nie dostał? Jankiewicz, Gajowa, pani Be, Kocioł nawet- każde z nich powinno Jopka udupić w pierwszym semestrze pierwszej klasy. Jakim cudem doczłapał do trzeciej, pozostanie dla mnie tajemnicą.
My nie rysujemy na ławkach, zresztą owoce schizy na kartkach można zachować (mamy z Shichinin-tai specjalną kopertę :D), Ty podła dewastatorko szkolnego mienia. : O
pikku-ish's avatar
ale mego smoka by podziwiały wszystkie znudzone historią misie-pysie przynajmniej przez jeden rok :D
Zireael00's avatar
I tak jesteś podłą dewastatorką. : O
Zireael00's avatar
Już dobrze, Ish.
Ugabugabuba's avatar
opanują w końcu używać skrótu ctrl+i
?

co do tego sliczengo tekstu-imo prosciej bylo napisac nowy zamiast tak poprawiac ;D
Zireael00's avatar
Kursywa. Przydaje się w artykułach.
Ugabugabuba's avatar
bardziej chodziło mi o to że opanują używać a nie używanie albo coś w ten deseń
chyba xd
Zireael00's avatar
Momo, to nie angielski, żeby po tego typu czasowniku dawać bezokolicznik. Rzeczownik odczasownikowy jest całkowicie na miejscu.
Ostrze's avatar
O żesz. Naprawdę nie mogę uwierzyć, iż ten...artykuł (?) napisał absolwent poznańskiej szóstki, a tym bardziej były uczeń klasy humanistycznej. Takie teksty to pisałam ja w czwartej podstawowej, chociaż nawet ja miałam tyle przyzwoitości aby nie opisywać jak to zabrałam się do, dajmy na to, wypracowania, jaka jestem z niego dumna itp.

Cthulhu is :heart:
Zireael00's avatar
Też trudno mi w to uwierzyć, Zuziu. Nie wiem, jak ten jegomość się w ogóle do Padera dostał.

A Cthulhu rządzi. :D
MuroLightning's avatar
Nic nie powstrzyma unfa! :shakefish:

Super Betty wygląda niepokojąco bezbiuściaście. Na pewno podobnie myśli minka na północny wschód od niej.

I w ten oto sposób Marcin Jopek został publicznie ośmieszony, przez co stanie się emo i będzie się sam obierał.
Zireael00's avatar
Ani fisz mastera shakefishowania! :shakefish:.
Super Betty jest moim zdaniem całkiem obficie wyposażona na swojej bohaterskiej klacie. W rzeczywistości ma biust idealnie dobrany wielkością do szczupłej sylwetki. Betty jest zgrabna. :3 < Precle z pewnością się tu podpiszą> I *chyba* nosi dobrze dobrany stanik!
Buźka na wschód od Betty została sprofanowana. :cries:
Dotyczyła ona (buźka, nie Betty) tego, że nie miałam nic do czytania, ergo istniało zagrożenie nudy na religii.
A publiczne samoobieranie chyba byłoby dla Marcina mniej dokuczliwe niż wyrwanie, nóg, miednicy i rdzenia kręgowego...?
MuroLightning's avatar
Bez głowy mogła być robić za męskiego supera. :D
Ale jak łądnie sprofanowana. :3

" publiczne samoobieranie chyba byłoby dla Marcina mniej dokuczliwe niż wyrwanie, nóg, miednicy i rdzenia kręgowego...?"
Jedno nie wyklucza drugiego, acz dodaje mu cierpień.

Spróbowałem przeczytać ten jego tekst. Dotarłem do jednej trzeciej, bo tylko na tyle pozwoliła moja walka z nudą i alternatywnym stylem pisania. Pomyśleć, że po tym wszystkim obywatel Jopek jeszcze się dziwi, że dopiero teraz, "W końcu po 3 latach chodzenia do klasy dziennikarskiej pozwolono mu napisać normalny artykuł do normalnej gazety, a nie tylko pisać prace na język polski". Swoją drogą jestem pełen podziwu dla jego wytrwałości przy pisaniu swoich tekstów, mnie przy samym cytowaniu tego zdania ze zgryzoty zgrzytały palce na klawiaturze.
Zireael00's avatar
Phi. :Y
Profanacja Zwierza wcale nie jest fajna, oryginał był lepszy. : <<<<<<<

Słuszna uwaga. o.o

Jedna trzecia? :cries: Ja takie potwory musze czytać w całości i nawet więcej niż raz! :cries:
A posty na forum pisze w miarę składne. o.O
Może był nawalony.
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In