Group Info Group Founded 11 Years ago 1,859 Members
92,927 Pageviews1,518 Watchers

Gallery Folders

Featured
Marza by Triachi
CATnMOUSE Mint Tea by Quiss

Mature Content

YCH comm: I-am-a-silver-lining II by kiko-sempai
Happy Birthday!!!! by Triachi
Techniki tradycyjne
AT: Tk_Heroics by MadM4lice
Bunny and Overgrown Pigeon by Marvolo-san
[G] The Lightbringer by laeliren
Dance with a Vampire by SaturninaTheWitch
Techniki cyfrowe
Chibi Toko by YumomoChan
Mermay Day 2 by YokoKaneko
[BnHA] Rejire by Ya-e
CutEmilia by YumomoChan
Techniki mieszane
Moonlight (art trade) by Triachi
Connie Springer by WalterMaire
Umi by WalterMaire
just a lot of happy puppies! by Triachi
Prace monochromatyczne
Comic strip with my vampire by monstee
Inktober Day 1 - Moon by nivnamu
Dark Dawn by LukeTheRipper
Halisstra sketch portrait (commission) by LuuPetitek
Komiksy
living in a lie by blayneley
Bw4koma1 by kunikida69
Drow in the Underdark be like (this is fine meme) by LuuPetitek
A Surprise Kiss! (comic) by LuuPetitek
Cosplay
EGOIST by MagentaTeam
Melodic Meadow by MagentaTeam
Give me your rose Ib by MagentaTeam
Pyrkon: Hearthstone Inn by RejPiekielnyGrabarz
Tutoriale
[SAI] hair shading tutorial [pl/eng] by Natx-chan
Sparkle TUTORIAL by TheAleksia
How To Draw Sexy Bishes (tutorial) by LuuPetitek
Tsuya beta tutorial PL 1 z 2 by Daisetsu-bushido
Inne

Mature Content

[Bleach]Pomiedzy naszymi gwiazdami, rozdzial 8Gdy “Bleach” miał wyjść ze studni grawitacyjnej cała załoga znajdowała się na mostku − bynajmniej nie dlatego, że byli tam potrzebni, AI statku doskonale poradziłaby sobie ze wszystkim sama. Wpatrywali się z napięciem w ekran kontrolny przy stanowisku komunikacji − tylko Ishida ostentacyjnie patrzył gdzieś bok, ale dało się go przyłapać, jak zerka od czasu do czasu.W końcu pojawił się komunikat o wyjściu ze studni − wszyscy wciąż w napięciu patrzyli na ekran. Pojawiła się informacja o tym, że wszystkie systemy są sprawne − wciąż patrzyli. AI poinformowała o wysłaniu standardowej sygnatury − wciąż patrzyli.POŁĄCZONO Z SIECIĄ.W tym momencie ruszyli.− To ja sprawdzę naszą rezerwację na stacji − odezwał się Mizuiro, już wpisując odpowiednie komendy na konsoli. − Komu potrzeba biletu na windę?− To ja ogarnę części zamienne i paliwo − zgłosiła Tatsuki. − Pomożesz mi Chad?− Jej wreszcie ściągnę resztę sezonu − ucieszył się Keigo, ale zaraz złapał się za głowę. − Aaaaa tylko jakim cudem uniknę spoilerów?!− To vid na podstawie historii sprzed tysiąca lat − zauważył Ishida, poprawiając okulary. − Tylko totalne nieuki nie wiedzą, jak się skończy.− Hej, a skąd wiesz, może zrobili nowe zakończenie − bronił się Keigo, wychodząc za Ishidą z mostku. − I zresztą nie uwierzę, że sam nie jesteś ciekawy.− To ja sprawdzę nasze zapasy − zaoferowała się Orihime.Na mostku został tylko Ichigo z Mizuiro, w tym Ichigo też już chciał się zbierać.− Ichigo − zatrzymał go Mizuiro. − Potrzebuję ilości pasażerów do rezerwacji na stacji. Jaką liczbę mam podać?Ichigo w pierwszej chwili nie wiedział, o co Mizuiro chodzi, przecież wie, ilu ich jest. A potem przypomniał sobie, że mają jeszcze dodatkową pasażerkę. Naprawdę wolał o tym nie myśleć, a od czasu tego feralnego przesłuchania unikał dalszego kontaktu z shinigami. Podrapał się po głowie.− Eeee nie wiem? − stwierdził. − W sumie nigdy się nie zastanawiałem, jaki mamy z nimi układ. No my do nich nie za bardzo możemy latać, ale chyba oni do nas mogą… chyba.− Ale nawet jeżeli mogą, to nie mają IN-u, co nie?− A nie masz jakiegoś kodu na kogoś, komu wycięto czip i w dodatku dostał amnezji i nie pamięta swojego IN-u, albo przez ostatnie… sześćdziesiąt lat żył na jakieś nikomu nieznanej asteroidzie na końcu znanego świata?− I nadal wygląda na dwudziestolatkę? − zapytał niepewnie Mizuiro.Ichigo tylko westchnął ciężko.− To raczej nie przejdzie…W tym momencie na mostek wróciła Tatsuki.− Tak do mnie dotarło, że jak chcemy odwieść naszego gościa, to będę potrzebowała dokładnej trasy, żeby wiedzieć, ile musimy załadować tutaj i czy będziemy mieli jakieś przystanki na dotankowanie.Ichigo warknął.− Łapię, już łapię! Pójdę z nią porozmawiać.Zły na wszechświat wpakował dłonie do kieszeni i wyszedł z mostku pokazując wszem i wobec, że nie jest szczęśliwy z takiego obrotu spraw.Nie do końca miał powody nie lubić Ruki, poza tym oczywistym, że prawie go zabiła. Po prostu nie mógł pozbyć się wrażenia, że wpakował się w większe kłopoty niż przypuszczał na początku, a chcąc nie chcąc, wpakował w nie również resztę załogi. Potargał sobie włosy we frustracji i poszedł do kajuty Ruki.***Biegła, jej kroki odbijały się delikatnymi dźwiękami wśród białych ścian. Płuca, dla których już nie starczało rozrzedzonego powietrza, paliły żywym ogniem, pomimo że wszędzie dookoła panowało przeraźliwe zimno. Zimno, od którego siniały wargi i palce.Umierała. Czuła jak umiera jej dusza rozpostarta dumnie w przestrzeni. To od tego rozdarcia w boku, ten prowizoryczny opatrunek nie starczy na długo. Nie, gdy przeciwnik jest tak blisko gotowy do kolejnego ciosu.Modliła się. Modliła się do wszystkich dusz, które wirowały w przestrzeni, by ją ocaliły, by pomogły jej uciec od niechybnej zagłady. I wstydziła się tej modlitwy. Nie powinna się bać śmierci. Śmierć przynosi wybawienie i udoskonalenie.Bała się. Przeraźliwe się bała, tego Roju, który krążył gotowy by ją pożreć. Nie chciała być pożarta, nie chciała zostać na wieczność oddzielona od swoich przodków.Nie zdążyła. Nie udało jej się po raz ostatni schować w ramionach swojej duszy, do której wyciągnęła ręce w desperackim geście. Okryła ją zimna ciemność. I tylko sine usta poruszyły się z rozpaczą."Ratunku."Rukia medytowała w przydzielonej jej kajucie i raz za razem wracała do tamtej chwili, gdy po raz ostatni widziała Karę Białej Mgły, gdy po raz ostatni ją czuła. Nigdy nie przypuszczała, że znajdzie się w takiej sytuacji. Sądziła, że zginie razem z nią, a nie że ją straci. I nigdy by nie przypuszczała, że ta strata będzie tak bezbolesna. Czuła, jakby ktoś umiejętnie wyciął jej wszystkie organy wewnętrzne, zostawiając tylko pustą jamę. Mogła naciskać na brzuch, czuć że tam już nic nie ma, ale nie odczuwała żadnego bólu. Utrata duszy powinna wiązać się z o wiele większym cierpieniem.Za to niemalże fizycznie bolało ją jej tchórzostwo. Powinna zostać na polu bitwy bez względu na okoliczności. Jeżeli nie o życie, to powinna walczyć o swój honor. Kaien-dono by nie uciekł, pomyślała i tym większym obrzydzenie poczuła do samej siebie. Przestraszyła się wtedy i kolejny raz, gdy człowiek, który próbował jej pomóc zaskoczył ją. Nie dodała zabójstwa do swojej listy grzechów tylko przez czysty przypadek.Zdawała sobie sprawę, że Ichigo powinien nie żyć. Nie istniała we wszechświecie taka możliwość, by człowiek ukradł okręt Strażnikowi. O tym też rozmyślała i jedyną odpowiedzią było to, że Ichigo nie był tym za kogo się podawał. Jednak on sam był zbyt zaskoczony obrotem spraw, by mogła podejrzewać, że był jednym z Wygnańców. I na pewno był na to za młody − czuła że jego reiatsu jest jeszcze świeże i niewinne jak u dziecka. − Truskawka − powtórzyła za Orihime i uśmiechnęła się.Dziewczyna miała rację, Ichigo miał w sobie coś z truskawki. Zaraz spoważniała, gdy przypomniała sobie, jak wyglądał statek chłopaka, jakie wrażenie pozostawiło jego serce − było w nim coś zgniłego. Powinna się dowiedzieć o nim więcej. Chociaż tyle była mu winna.Podniosła się z poważnym postanowieniem i podeszła do wyjścia.Drzwi otworzyły się z cichym sykiem, ukazując Ichigo, który właśnie trenował najlepszy sposób na rozpoczęcie rozmowy, więc Rukia nakryła go na ćwiczeniu jak najbardziej nonszalanckiej miny i pozy. Na widok shinigami stracił rezon i wzięty z zaskoczenia wypalił:− Co ty tu robisz?Rukia obejrzała się przez ramię również zbita z tropu.− Wychodzę z kajuty − odpowiedziała niepewnie. − Byłam przekonana, że tej którą mi przydzielono.Ichigo zorientował się w głupocie, jaką walnął.− Tak, jasne, gdzie indziej miałabyś być. Dziwne by było, gdybyś wyskoczyła z mojej szafy, czy coś w tym stylu, co nie. − Zaśmiał się nerwowo.Rukia również się zaśmiała, nie mniej nerwowo.− Tak, to by było dziwne. Kto by w ogóle wpadł na taki pomysł. − Machnęła ręką kokieteryjnie.Przestali się śmiać. Stali naprzeciwko siebie w niezręcznej ciszy. W tym momencie zza zakrętu wyszedł Keigo, nucąc pod nosem. Zobaczył ich, wyczuł napięcie z wprawą zwierzyny wyczuwającej drapieżnika i zaczął się wycofywać.− Keigo! − zawołał Ichigo, na co chłopak widocznie się zjeżył. − Strasznie się cieszę, że cię widzę. W sumie chcieliśmy razem z Rukią ustalić trasę, którą ja zawieziemi do domu.− Chcieliśmy? − zdziwiła się Rukia. Ichigo pokiwał poważnie głową. − Chcieliśmy − potwierdziła z uprzejmym uśmiechem.− Ale… ale… − zaprotestował Keigo słabym głosem. − Nie możecie zapytać Tito?− Nie − odpowiedział krótko Ichigo. − Zależy nam na czasie, a znając Tito wyliczy trasę tak, że zaliczymy kilka objazdów, marnując mnóstwo czasu na nic nie znaczące systemy, a później będziemy musieli zapierdzielać na pełnej mocy, żeby zdążyć na czas.Keigo chciał zaprotestować, ale nie miał żadnego kontrargumentu. Tak właśnie by było, gdyby zostawili ustalenie trasy Tite − programowi nawigacyjnemu. Tak to jest, jak korzystasz z programu open source.Keigo westchnął ciężko i bez słowa skierował się w stronę mostka. Ichigo gestem zaprosił Rukię by podążyła i sam niezwykle z siebie zadowolony zamknął ich mały pochód.Wachtę pełnił akurat Ishida, który odprowadził ich wzrokiem bez słowa, gdy przeszli przez mostek do pokoju dowodzenia, gdzie znajdował się dostęp do dokładnej mapy gwiezdnej.− To właściwie jak bardzo nam się śpieszy? − zapytał Keigo, uruchamiając mapę. − I czy chcesz dostać się do jakiegoś konkretnego systemu?Wszystkie światła w pomieszczeniu zgasły i po chwili wypełniło się trójwymiarową projekcją ich części galaktyki z gwiazdami i systemami połączonymi liniami komunikacyjnymi. Ichigo wyrwał się ze stuporu w jaki zawsze wprawiają go mapy gwiezdne − gdyby sam był odpowiedzialny za nawigację, nigdy by nigdzie nie doleciał. − Eeee dobre pytanie. To musi być jakieś konkretne miejsce? − zapytał Rukię, które ze skupieniem wpatrywała się w jedno miejsce na mapie. Jego pytanie musiało ją z zamyślenia.− Nie. − Pokręciła głową. − Może być jakikolwiek system graniczny o ile, tak jak mówiłam, jesteście w stanie zawieść mnie do niego w ciągu roku.− No było coś ta...− Rok! − krzyknął Keigo, chwytając się za głowę. Zaraz spojrzał na Ichigo z wyrzutem. − Obiecałeś jej, że zawieziemy ją do domu w ciągu roku?!Ichigo podrapał się po karku.− No było coś takiego − powiedział niepewnie, odwracając wzrok.− Ja wiem, że jesteś noga z map, ale nawet ty powinieneś zdawać sobie sprawę z jakiś podstaw.Ichigo mógł w tym momencie jedynie uśmiechnąć się przepraszająco, bo faktycznie w momencie, gdy zapewniał Rukię, że spokojnie zdążą w rok, nie przemyślał wszystkiego dokładnie. Keigo, widząc minę Ichigo, westchnął ciężko i przetarł twarz dłońmi. − Ichigo wspominał też, że macie na pokładzie najlepszego nawigatora, który bez problemu znajdzie odpowiednią trasę − odezwała się Rukia. Spojrzała na Keigo z pełną powagą. − Mówił o tobie?Keigo podniósł gwałtownie głowę, spojrzał najpierw na Rukię, a potem na Ichigo − ten odwrócił wzrok do maksimum bez odwracania się tyłem − a jego oczy napełniły się łzami wzruszenia.− Naprawdę tak myślisz?! − zawołał przeszczęśliwy i rzucił Ichigo na szyję. − Nie myślałem, że masz o mnie tak dobre zdanie! − cieszył się dalej, ocierając się o Ichigo.Kurosaki wytrzymał ten wylew emocji przez jakieś trzy sekundy, a potem bezpardonowo odsunął Keigo na wyciągnięcie ramion.− Musiałem być wtedy jeszcze w szoku, czy coś − mruknął.− Och nie bądź taki, powiedz to jeszcze raz, proszę, prosze, proszę − błagał Keigo z wielkimi, mokrymi oczami.Tym razem Ichigo westchnął ciężko i zakrył oczy dłonią. Musiał spełnić tę prośbę, jeżeli chciał, żeby cokolwiek ruszyło.− Jesteś najlepszym nawigatorem jakiego znam i jestem przekonany, że znajdziesz nam taką trasę, że jakimś cudem dotrzemy do systemu granicznego w ciągu roku − powiedział obojętnym tonem, ale Keigo i tak zaniósł się na powrót płaczem wzruszenia.Rukia patrzyła na to wszystko zdezorientowana. Patrzyła to na jednego, to na drugiego mężczyznę. Czuła jak powietrze buzuje od emocji, jak reiatsu obu mężczyzn się odciskają − obaj, co dziwne, wydawali się zadowoleni z całej tej sytuacji. To było ciekawe doświadczenie, jak obserwowanie dzieci. Uśmiechnęła się mimowolnie, ale szybko się opanowała. Keigo w końcu się uspokoił, teraz tylko stał pośrodku mapy z dumnie wypiętą piersią.− Zacznijmy może od pokazania, jak ciężkie stoi przede mną wyzwanie − powiedział bez grama skromności. − Tite wyznacz trasę od sektora trzydzieści siedem do dziewiątego − polecił pewnie.= Obliczam − odezwał się system. = Trasa wyznaczona. Przewidywany czas podróży: dwadzieścia miesięcy.Tym razem to Ichigo nieco oklapł. Osiem miesięcy do ucięcia to naprawdę szmat czasu. Wycięcie miesiąca to praktycznie standard, dwa czy trzy też się już zdarzało zaoszczędzić, ale skrócenie trasy o osiem, to zakrawało o cud. Chyba będzie musiał przeprosić i nawet się do tego szykował, jak również do ataku płaczu i wyrzutów ze strony Keigo, ale powstrzymał się.Keigo stał pośrodku wijącego się wśród gwiazd czerwonego węża trasy i nie wyglądał, jakby miał zamiar się w tej chwili poddać. − Dobra poprowadź nas bezpośrednią trasą z dwudziestki dwójki do dziewiętnastki. I… Tite po co nam dwutygodniowy postój w systemie… − Zmrużył oczy, przyglądając się informacjom szczegółowym wyświetlanym na bocznym terminalu. − Bount. Co tam niby jest ciekawego?= Rezerwat wiecznych kwiatów, wokół którego działa wiele ośrodków odnowy biologicznej. Idealne miejsce na relaks po znojach długiej podróży. Szczególnej uwadze polecam ośrodek Jin Kariya funkcjonujący już sto trzydzieści siedem lat i szczycący się swoimi tradycyjnymi wyrobami tworzonymi z własnej hodowli wiecznych kwiatów. − Kuszące, ale usuń ten postój − westchnął Keigo ciężko.Zaczął wydawać kolejne polecenie, a wąż wokół niego nie wydawał się wcale krótszy, ale może odrobinę mniej zakręcony.− Przelicz trasę.= Przewidywany czas podróży: piętnaście miesięcy.Keigo popatrzył jeszcze po mapie, myśląc intensywnie. Pomruczał pod nosem, przyglądając się uważniej jednemu fragmentowi, policzył na palcach i w końcu zrezygnowany pokręcił głową.− To wszystko. Więcej z tego nie wycisnę − powiedział i uśmiechnął się przepraszająco do Rukii.Rukia sama przyjrzała się mapie smutnym wzrokiem. − Rozumiem. Teraz dopiero widzę, że to czego wymagałam to było zbyt wiele. − Uśmiechnęła się uroczo i od razu widać, że sztucznie. − Dziękuję, że się tak staraliście.− Ej − zaprotestował Ichigo. − Powiedziałem, że będzie rok, to będzie. Teraz to chodzi o reputację firmy.− Masz na myśli tę reputację, którą Mizuiro musiał już wiele razy ratować swoim słodkim uśmiechem? − upewnił się Keigo, ale zaraz podniósł dłonie w obronnym geście, gdy Ichigo go spiorunował. − Tak, tak reputacja, ale naprawdę nie mam pomysłu, co można by jeszcze zrobić.− A co jeżeli polecimy na pełnym ciągu?Keigo westchnął ciężko.− W tym rzecz, że to niewiele nam da. Bo w jesteśmy w stanie ograniczyć pobyt w systemach w najgorszym przypadku do kilkunastu godzin. To w studniach spędzamy tygodnie i tego już nie przyspieszysz. Już i tak ograniczyłem ilość połączeń do minimum, przez co mamy kilka przelotów trwających nawet trzy tygodnie. Trzy tygodnie, rozumiesz!? − krzyknął przerażony tym co sam uczynił, uczepiwszy się połów bluzki Ichigo.Ichigo odczepił go i sam przypatrzył się zaplanowanej trasie, chociaż niewiele z niej rozumiał. Podrapał się po karku − głupio mu było, że złożył obietnicę bez pokrycia.− Swoją drogą dlaczego tak bardzo zależy ci na czasie? − zapytał Keigo− Ja… − zaczęła Rukia. W pierwszym odruchu chciała odpowiedzieć na to pytanie zupełnie szczerze, ale przypomniała sobie ich reakcje, gdy postanowili ją przesłuchać. Uśmiechnęła się uprzejmie. − Czekają na mnie obowiązki, które nie mogą czekać.Ichigo nie skomentował, ale widziała po tym jak na nią patrzył, że jej nie uwierzył.− Zabrzmiało, jakbyś miała wyznaczoną datę ślubu, czy coś takiego. − Keigo zaśmiał się.Rukia momentalnie się zarumieniła.− To… − zająknęła się. − To wcale nie tak. Nie planuję ślubu, bo i tak nie miałabym z kim.Keigo uśmiechnął się szeroko.− Ho ho ho a ja jednak myślę, że ktoś taki by się jednak znalazł − droczył się. Zaraz jednak zrobił krok w stronę Ruki, chwycił ją delikatnie za dłoń. − Ale jeżeli to prawda − odezwał się ponętnym tonem − to może jeszcze jest szansa byś zmieniła swoje zdanie. Może zostaniesz tu z nami… ze mną. Mógłbym zabrać cię do gwiazd. − Wyciągnął ramię roztaczając przed Rukią wizję galaktyki.Rukia zrobiła się czerwona, a Keigo oberwał po głowie.− Trasa − warknął Ichigo z ponownie uniesioną pięścią. − Nie przejmuj się tym, co ten idiota gada − dodał, patrząc na Rukię.− Znowu jesteś niemiły − jęknął Keigo, rozmasowując czubek głowy. − Chciałem tylko…− Już ja wiem, co chciałeś, ale w tym wypadku prawdopodobnie wyszłoby ci to jeszcze gorzej niż zwykle − stwierdził Ichigo chłodno.Keigo zmarkotniał, ale nie próbował protestować.− Rozumiem, że to naprawdę ważne obowiązki − odezwał się już poważnie i kiwnął głową do swoich myśli. − Dobrze. Tite wytnij trasę między osiemnastką a piętnastką. Wyznacz hipotetyczną trasę przez system 162A, studnia na wejście 3 dni, studnia na wyjście 6 dni. Czas spędzony w systemie… na razie niech będzie siedemnaście dni.= Obliczam− Czy przed chwilą nie mówiłeś, że pobyt w systemie to kwestia godzin? − zdziwił się Ichigo.Keigo wyraźnie się spiął na to pytanie.− No w gruncie rzeczy tak, ale na razie robię założenia, że będziemy szli przez ten system wyciszeni i będziemy korzystać jedynie z manewrówek. Może jeszcze przelecieć przez niego pełnym ciągiem, mając nadzieję, że nic nas nie dogoni i wtedy to będzie kwestia może dwóch godzin.Ichigo zmarszczył brwi.− Okej.Keigo popatrzył na niego chyłkiem pomiędzy gwiazdami.− Nie masz żadnych pytań? − zdziwił się.− Ha! Pewnie, że mam, ale czy masz ochotę na nie odpowiadać?Keigo pokręcił głową.− To nie pozostaje mi nic innego, jak ci zaufać, co nie? − stwierdził ze wzruszeniem ramion.W jednej chwili oczy Keigo zaszły łzami, a dolna warga zaczęła drgać. Chłopak już chciał się rzucać na Ichigo w pełnej glorii swojego wzruszenia.= Przewidywany czas podróży: jedenaście miesięcy i trzynaście dni.− Ha! − zawołał Keigo triumfalnie. − Kto jest najlepszym nawigatorem we wszechświecie, no kto? − Wypiął dumnie pierś.− Cóż… na pewno jesteś najlepszym nawigatorem obecnym na tym statku, co do reszty wszechświata, to bym nie przesadzał − stwierdził chłodno Ichigo.− Jesteś niemiły! − powiedział Keigo płaczliwie, tym razem z urażonej dumy.Ichigo już chciał coś odpyskować.− Dziękuję − odezwała się Rukia. − To wiele dla mnie znaczy. − Pokłoniła się w stronę Keigo, na co ten zaśmiał się zmieszany.− Ależ nie trzeba, nie trzeba. Czego się nie robi dla pięknych dam.Trasa została zatwierdzona, wgrana i Tite wyliczył zapotrzebowanie na paliwo, które zaraz posłali do Tatsuki. Ichigo zabrał Rukię do Mizuiro, by załatwić sprawę IN-u.− Mnie też o nic nie zapytasz? − odezwała się Rukia, gdy szli korytarzem jeden za drugim, Ichigo z przodu.− Mam niedparte wrażenie, że i tak to by nic dało. Jak będziesz chciała mi o tym powiedzieć, to mi powiesz. A do tego czasu, będę musiał ci zaufać. − Spojrzał na nią przez ramię. − Coś mi mówi, że wbrew temu jak zaczęła się nasza znajomość, nie wyjdę na tym źle. − Wzruszył ramionami.Rukia zatrzymała się w miejscu i jeszcze przez chwilę patrzyła na plecy oddalającego się Ichigo. Może jednak nie masz racji, bracie, pomyślała, może to by powinniśmy uczyć się od nich.− Idziesz? − zawołał Ichigo.Uśmiechnęła się i podbiegła do chłopaka.Tym razem idąc z nim ramię w ramię.
Projekty grupowe
Secret Santa 2020 by RejPiekielnyGrabarz
Secret Santa '20: vol 1 by kiko-sempai
Secret Santa 20: Chill time by Mihoshi5
[SS'2 2020] Waiting for Santa by MadokaMG

Deviants

Visitors

You're not here because you're not logged in
  • :iconzaboss3:
    zaboss3
    Visited here 17 hours ago
    Isn't a member
  • :iconfriedseitan:
    FriedSeitan
    Visited here Apr 22, 2021, 5:57:28 AM
    Isn't a member
  • :iconalmaadst:
    almaadst - Members
    Visited here Apr 22, 2021, 4:47:11 AM
    Did something awesome 2 weeks, 2 days ago
  • :iconkiko-sempai:
    kiko-sempai - Members
    Visited here Apr 14, 2021, 8:18:08 AM
    Did something awesome 3 weeks, 3 days ago
  • :icongrim-hatter:
    grim-hatter - Members
    Visited here Apr 13, 2021, 3:28:34 PM
    Did something awesome on April 7th, 2021
  • :iconmymek5:
    Mymek5
    Visited here Apr 12, 2021, 2:41:03 AM
    Isn't a member

Witaj w polskiej grupie fanów mangi i anime!


:groups: PRZECZYTAJ TO PRZED DOŁĄCZENIEM DO GRUPY!

Dołączyć może każdy, kto pochodzi z Polski oraz tworzy prace w stylu mangowym. Żeby dołączyć należy kliknąć prostokąt ‘Join to our group’ oraz w polu tekstowym zgłoszenia napisać kilka słów dlaczego chce się dołączyć do naszej grupy w celach weryfikacyjnych. Puste zgłoszenia będą odrzucane. Wysyłając do nas zgłoszenie zgadzasz się na zasady panujące w naszej grupie.

Jako, że w grupie obowiązuje selekcja prac, prosimy o dokładne zapoznanie się z regulaminem [link]. Admini PolishMangi zastrzegają sobie prawo do odrzucania wybranych prac, dlatego prosimy o podsyłanie do nas wyłącznie Waszych najlepszych prac, z których jesteście zadowoleni i które najlepiej obrazują Waszą twórczość. Regulamin może ulec aktualizacji, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Twoja praca została odrzucona? Nie stresuj się! Przeczytaj jeszcze raz regulamin, czy nie popełniłeś błędu lub zapytaj adminów pod odrzuceniem, dlaczego podjęto taką decyzję i co powinieneś zrobić, aby uzyskać akceptację. Admini chętnie służą pomocą i dobrą radą.

Limit nadsyłania prac wynosi: 1 praca tygodniowo.

NIE PRZYJMUJEMY REKLAM DO GALERII. Jeżeli chcesz umieścić reklamę w naszej grupie napisz do nas notkę z prośbą o reklamę: grupy, prac na zlecenie (tzw. komiszów), adopcji, aukcji itd. Uprzejmie prosimy o wysyłanie notek do grupy, nie bezpośrednio do adminów. Dziękujemy : )

Recent Journal Entries

Affiliates

:heart: Czyli Ci, z którymi jesteśmy zaprzyjaźnieni ; ) Koniecznie odwiedźcie ich grupki!
:iconartysci-fandomowi::iconsecret-santa-network::iconkaiju-nova::iconmyfairytailstory::iconavatartheresistance::iconart--is--love::iconpolskifanfic::icont-w-i-pl::iconmypolacy::iconszukam-artysty::iconartfandom-pl::iconpolishmangaartists::iconmangastyczni::iconpolish-group::iconpolish-picture:

Comments


Add a Comment:
 
:iconarcialeth:
Arcialeth Featured By Owner Sep 27, 2019  Hobbyist Traditional Artist
Poszukuję miłej osoby, która wskaże mi dobry skaner do kupna do 700zł, ponieważ mój wyzionał duchai nie skanuje głebi kolorów. Ewentualnie jakieś sugestie bo robienie zdjęć rysunków mnie boli :(
Reply
:icondrzuma:
Drzuma Featured By Owner Dec 6, 2018  Hobbyist General Artist
Drodzy członkowie! POSZUKUJĘ! ^^

Szukam drugiej połowy - ha serio... w sensie pisarz szuka artysty :3 Tworzę light novelkę ale historia byłaby o wiele ciekawsza jako manga. 
Poszukuję, więc kogoś kto lubi rysować ludziki i inne dziwne rzeczy (przy których mogę pomóc, ale ludziki to ja całkiem niet xD).

Historia dość popularna obecnie tematycznie wśród mang - reinkarnacja, fantasy a la rpg itp. :)
www.wattpad.com/story/11919945…
Tłumaczę obecnie także na angielski.

<3
Reply
:iconmayoroshka:
Mayoroshka Featured By Owner Aug 9, 2018  Hobbyist Digital Artist
Reply
Add a Comment: