i
literature

...i Nicol - Rozdz. 9

12
6
0
231 Views|1 Today
Rozdział 9 - Mieszkanie

   - Tu chcesz zamieszkać? - spytał Buford, nieufnie patrząc na "Spółkę Zło".
   - Dlaczego nie? - odparła Nicol.
   - No bo słyszałem... podobno na najwyższym piętrze... podobno właścicielem tego budynku jest jakiś szaleniec.
   - No i?
   - No i podobno często dochodzi tu do wybuchów.
   - Podobno. - powtórzyła cicho Nicol. - Dobra, poczekaj tu na mnie. Zaraz przyjdę.
   - Ale...
   - Daj spokój, nic mi nie będzie! Mi?! Zapominasz kim naprawdę jestem? - Nicol zaśmiała się. - Zaraz wracam. - powiedziała. Na szczęście nie musiała korzystać z domofonu, bo właśnie do wieżowca wchodziła jakaś starsza pani. Nicol weszła razem z nią.

   Nicol stanęła przed pamiętnymi drzwiami. Pamiętała jak kilka dni temu pomogła Heinzowi Dundersztycowi w pokonaniu Pepe Pana Dziobaka. Pamiętała jego słowa: "Ale wiesz, jeśli będziesz potrzebowała pomocy, to możesz na mnie liczyć". Wiedziała, że może na niego liczyć, ale nie wiedziała w jakim czasie on mieszkał i w jakim czasie mu pomogła. Nie wiedziała czy to było w przeszłości, czy w przyszłości.
   Po chwili zdecydowała się wejść do jego mieszkania.
   - Heinz Dundersztyc? - spytała. Nagle usłyszała wybuch i krzyk:
   - A niech cię Pepe Panie Dziobaku!
   "A więc, Buford miał rację." - pomyślała.
   - Halo, jest tu kto? - krzyknęła wchodząc do salonu, który bardziej przypominał laboratorium. Zobaczyła mężczyznę w średnim wieku, patrzącego na nią ze zdumieniem.
   - To, ty! - powiedział. - Trzy lata temu, dzięki tobie osiągnąłem sukces!
   Nicol uśmiechnęła się. To był on. Więc w rzeczywistości minęły trzy lata odkąd się spotkali. Nagle Nicol przypomniała sobie, że trzy lata to za dużo. Ona wciąż wyglądała tak samo. Musiała naprędce wymyślić jakieś kłamstwo. Heinz to szalony naukowiec, nie może się dowiedzieć, że ona podróżuje w czasie.
   - Nic się nie zmieniłaś! To wręcz niemożliwe.
   - Taaak... Bo to była moja starsza siostra, a nie ja. Wyglądamy niemalże identycznie. - skłamała. - Ale widzisz, jesteś jej coś winien. A pomagając mi, przysłużysz się jej.
   - W czym mogę ci służyć?
   - Mieszkanie. Nie mam kasy i szukam mieszkania. Jesteś mi... mojej siostrze coś winny.
   - Ah, tak...
   - To co? Będę mogła tu zamieszkać?
   - No bo widzisz, nie mam wolnych mieszkań.
   - Może, ale masz wobec mnie... mojej siostry dług! Jak nie masz wolnych mieszkań, to zamieszkam w twoim, razem z tobą.
   - Co? - Heinz zamrugał zaskoczony. Chyba nie do końca docierało do niego to co mówiła Strongówna.
   - Spokojnie. - mówiła rozglądając się po pomieszczeniu. - Większość dnia mnie nie będzie, bo będę odwiedzać swoich znajomych. No i spróbuję sobie znaleźć jakąś pracę. - dodała po chwili. Nie zamierzała szukać pracy. Nie wiedziała do czego mogłaby się nadawać. Była urodzoną morderczynią. Szkoliła się na wojowniczkę. Nie zastanawiała się nad tym jak będzie wyglądać jej przyszłość w XXI wieku. Pomyśli nad tym kiedy indziej.
   - Ale ja nie mam wolnych pokoi.
   - Daj spokój, na pewno jakiś się znajdzie. O, na przykład ten. - powiedziała otwierając pierwsze, lepsze drzwi.
   - To pokój mojej córki Vanessy. Przyjeżdża tu w weekendy.
   - Na pewno się ze mną podzieli. Przecież ten pokój jest jej potrzebny tylko w weekend.
   - Ale... ale... - Heinz szukał sposobu na to, żeby się wykręcić. Nie chciał obcej dziewczyny w swoim domu.
   - Przywiozę swoje rzeczy. - powiedziała Nicola. Heinz nie miał szans. Dziewczyna się tutaj wprosiła i już czuła się jak w domu.

   - I jak? - spytała Milly. - Znalazłaś sobie mieszkanie?
   - A jak myślisz? - powiedziała Nicol pakując ubrania.
   - Myślę, że tak. Chodziło mi o to, gdzie ono jest.
   - W centrum. - Nicol od niechcenia machnęła ręką. - Taki wielki wieżowiec.
   - A ile będziesz płacić?
   Nicole już miała powiedzieć, że zamieszka za darmo, ale się zawahała i odparła, wzruszając ramionami:
   - Jeszcze nie ustaliłam ceny z właścicielem.
   - Aha, ale wiesz, że będziesz musiała znaleźć sobie jakąś pracę? Nie rozumiem po co się zwalniałaś.
   - Pewnie, że wiem. Zwolniłam się, bo tamta robota była mi potrzebna, by oddać kasę Izce, a ja już ją oddałam.
   - A co zamierzasz robić?
   - Coś się znajdzie, a ja już na pewno coś znajdę. - powiedziała, odgarniając włosy z twarzy i uśmiechając się słodko, tym samym podkreślając swą urodę.
   - Tak. - Milly popatrzyła na koleżankę z zazdrością. - Pewnie tak. A kto cię zawiezie, z tymi wszystkimi ubraniami?
   - Buford.
   - Na motorze?
   - Skąd. Mówił, że ma prawko i mnie podwiezie.
   - Nie wiedziałam, że Buford ma prawo jazdy.
  - No to teraz już wiesz. - powiedziała Nicol szczerząc zęby, po czym zamyśliła się nad drugą randką, na którą zaprosił ją Buford.
Recommended Literature
F
FiF Opko - 1
Rozdział 1 – „Zerwanie”     Mimo iż dzień był słoneczny i upalny, Izabela leżała na łóżku głową do dołu, cała zapłakana. Miała już trzynaście lat. Była już ubrana i uczesana, jednak od rana nie wychodziła z pokoju. Vivian była ponura, gdyż nie wiedziała o co chodzi córce.  Wtem zadzwonił dzwonek, jednak Iza go nie usłyszała. Drzwi otworzyła jej matka, zaś za progiem stała Greta.     – Dzień dobry pani, Izabela dzwoniła do mnie, abym ją odwiedzi
F
FiF Opko - 2
Rozdział 2 - „Izabelo, jesteś genialna!”     - Cześć wam! Co robicie? – powiedziała Stefa wpadając do ogródka Fineasza i Ferba.     - Łał! Stefa! Świetne wejście! – przywitał dziewczynę Fineasz.     - Tak! Tak! Wiem! – kiwała głową – gdzie jest Fretka?     - Jest w domu i kółko powtarza o Jeremiaszu.     - Cała ona. – kiwnęła głową Stefa i pobiegła do domu.     - Jejku! Stefa! Cześć! – zawołała uradowana Fretka na widok swojej przyjació&#32
P
PiF Story 19 Part 2 - Przygody Agenta Spika
:bigthumb481500494: "Przygody Agenta Spika" Part 2  - Ale Pinky, nie proszę Cię o wiele. Miej tylko na oku tego całego Perwersa. To wszystko.  Perry siedział w samolocie, czekając na start, przy okazji prowadząc ożywioną dysputę z jednym ze swych najlepszych przyjaciół - Pinkym.  - Kiedy nie widzę powodu. Wydaje się być naprawdę spoko kolesiem - dobiegł z komórki dziobaka, głos Agenta. - Wszyscy w agencji wprost za nim przepadają. Ma naprawdę genialne poczucie humoru i wspaniałe zdolności bojowe.  W tym samym
Kolejny nudny rozdział... Ale spoko. Jeszcze tylko wstawię krótki nudny rozdział o tym jak Nicol poznała Vanessę, a kolejne rozdziały będą już ciekawsze.
___

Poprzedni: ...i Nicol - Rozdz. 8
Następny: ...i Nicol - Rozdz. 10
___

PnF characters by Disney
Nicol and story by me
Enojy ;P
Recommended Literature
F
FiF Opko - 1
Rozdział 1 – „Zerwanie”     Mimo iż dzień był słoneczny i upalny, Izabela leżała na łóżku głową do dołu, cała zapłakana. Miała już trzynaście lat. Była już ubrana i uczesana, jednak od rana nie wychodziła z pokoju. Vivian była ponura, gdyż nie wiedziała o co chodzi córce.  Wtem zadzwonił dzwonek, jednak Iza go nie usłyszała. Drzwi otworzyła jej matka, zaś za progiem stała Greta.     – Dzień dobry pani, Izabela dzwoniła do mnie, abym ją odwiedzi
F
FiF Opko - 2
Rozdział 2 - „Izabelo, jesteś genialna!”     - Cześć wam! Co robicie? – powiedziała Stefa wpadając do ogródka Fineasza i Ferba.     - Łał! Stefa! Świetne wejście! – przywitał dziewczynę Fineasz.     - Tak! Tak! Wiem! – kiwała głową – gdzie jest Fretka?     - Jest w domu i kółko powtarza o Jeremiaszu.     - Cała ona. – kiwnęła głową Stefa i pobiegła do domu.     - Jejku! Stefa! Cześć! – zawołała uradowana Fretka na widok swojej przyjació&#32
P
PiF Story 19 Part 2 - Przygody Agenta Spika
:bigthumb481500494: "Przygody Agenta Spika" Part 2  - Ale Pinky, nie proszę Cię o wiele. Miej tylko na oku tego całego Perwersa. To wszystko.  Perry siedział w samolocie, czekając na start, przy okazji prowadząc ożywioną dysputę z jednym ze swych najlepszych przyjaciół - Pinkym.  - Kiedy nie widzę powodu. Wydaje się być naprawdę spoko kolesiem - dobiegł z komórki dziobaka, głos Agenta. - Wszyscy w agencji wprost za nim przepadają. Ma naprawdę genialne poczucie humoru i wspaniałe zdolności bojowe.  W tym samym
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (12)
funnyFranky's avatar
Czemu ja tego wcześniej nie skomentowałam :? No mniejsza, rozdział rewelacja XD
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję :dummy:
Reply  ·  
Karka-fanPoM's avatar
Karka-fanPoM|Hobbyist Filmographer
Przeczytałam to już dawno, ale dopiero teraz mogę skomentować :/ Nie wiem, co napisać, ale wiedz, że bardzo mi się podobała ta notka. Zgrabnie napisana, że tak to ujmę :D Nie mogę się doczekać nn! Spiesz się! XD
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję :hug: Postanowiłam, że będę dodawać rozdziały co tydzień. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;p
Reply  ·  
ElskerHaren's avatar
Pepe! Ogólnie: Historja długa i dopiero teraz doszłam do tego rozdziału XD (mało czasu) Stwierdziłąm że głupio by było komentować starsze rozdziały więc skomentowałam ten XD
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
To dopiero 9 rozdziałów i tylko 2 były w miarę długie xD

Miło, że chciało ci się to czytać i miło, że komentujesz :hug:
Reply  ·  
1987arevalo's avatar
1987arevalo|Hobbyist General Artist
wielka historia
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję c:
Reply  ·  
Martiz2000's avatar
Biedny Heinz. A już myślał, że uwolnił się od nastolatki w domu.
A Buford ma to prawko, czy może udawał i jednak w jakiś sposób przewiezie te rzeczy motorem?
A tak poza tym - nie mogę się doczekać tych ciekawszych rozdziałów, ale ten też jest fajny, tylko szkoda, że taki krótki.
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Oj biedny, biedny D8

Ma prawko. W ameryce chyba można mieć prawko od 16 lat (popraw mnie jeśli się mylę), a w moim opowiadaniu Buford ma właśnie 16 lat.

Ja też nie mogę się ich doczekać xD Może i krótki, ale przynajmniej szybciej go przepisałam na komputer. Mam też już przepisany 10, ale nie chcę go na razie dodawać. Za to 11 będzie dłuższy i dłużej mi zajmie przepisywanie go. Swoją drogą, właśnie zaczęłam pisać rozdział 25 xD Zastanawiam się kiedy do niego dojdę i go przepiszę ;p
Reply  ·  
Martiz2000's avatar
Ach, czyli jednak nie będzie zaskoczonej Nicole jakimś cudem trzymającej swoje bagaże na pędzącym motorze :(

Tego nie wiem, ale wydaje mi się, że tak może być.

Ty przynajmniej piszesz - ja dalej stoję w miejscu :(
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Że na to nie wpadłam xD

Oj, wena zawsze wraca ;)
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
© 2019 DeviantArt
All Rights reserved