i
literature

...i Nicol - Rozdz. 36

3
2
0
50 Views|1 Today

Rozdział 36 – Nowy rok


     - Skąd znasz tę całą Klarisę? - spytała Nicol. Ona i Izabela siedziały na widowni w ogromnej hali łyżwiarskiej. Nicol oczywiście miała na sobie kilka swetrów, mimo iż hala była kryta.
     - To najlepsza przyjaciółka Steph.
     - Myślałam, że nie lubisz Stephanie.
     - Bo nie lubię, ale Klarisa jest całkiem w porządku. Wszyscy ją znają, jest bardzo ...
     - Sławna? Nigdy o niej nie słyszałam.
     - Nie sławna! Taka... że łatwo nawiązuje znajomości. Z każdym potrafi się dogadać.
     - Ze mną nigdy nie rozmawiała. O rany! Co ona zrobiła?!
     - Piruet. Świetnie jeździ na łyżwach.
     - Widzę. A ty umiesz jeździć na łyżwach?
     - Nie tak jak ona. A ty?
     - Nie wiem. - odparła Nicol. - Nigdy tego nie robiłam.
     Dziewczyny a chwilę zamilkły, po chwili Izabela spytała:
     - Jak tam ciąża?
     - Bardzo dobrze, jeszcze nie mam zachcianek.
     - To po co kupowałaś pięć opakować popcornu?
     - To się zalicza pod zachcianki?
     - No, tak! A myślałaś, że co to są zachcianki?
     - Myślałam, że są tylko wtedy, kiedy mam ochotę na kiszone ogórki.
     Izabela uśmiechnęła się pod nosem. Znów odwróciła się w stronę lodowiska. Patrzyła jakie cuda wyczynia Klarisa na lodzie. Po chwili Nicol znów spytała:
     - Jak spędzasz sylwestra? Fineasz i Ferb urządzają pokaz ogromnych fajerwerk.
     - Ja będę z Michaelem.


     Nicol weszła do mieszkania Dundersztyca, w Spółce Zło. Heinzowi bardzo zależało żeby przyszła, gdyż miał odpalić jakieś odjazdowe petardy. Nicolę nie bardzo to obchodziło, ale w sumie nie odwiedzała go od jakiegoś czasu, więc dlaczego miałaby nie przyjść?
     Strongówna zobaczyła jakąś gotkę siedzącą na kanapie. Uśmiechnęła się do niej i usiadła obok niej.
     - Hej, Nicol.
     - Cześć, Vanessa.
     - Mam ci coś do powiedzenia.
     - To zabawne, bo ja ci też.
     - Jestem w ciąży. - powiedziały jednocześnie. - Słucham?


     Michael przytulił Izabelę mocno do siebie. Skoro wigilię spędzili u niego, Iza nalegała, aby Nowy Rok spędzili u niej.
     - Dlaczego Nowy Rok nie może być latem? - spytała, siedząc w grubej kurtce, na schodach, u progu swego domu, wraz z Michaelem.
     - Żeby wszyscy mogli pochorować się po sylwestrze i następnego dnia nie przyjść do szkoły.
     Słysząc te słowa, na twarzy Izabeli zakwitł uśmiech. Dziewczyna oparła się o ramię Michaela, chłopak przytulił ją do siebie. Nie potrzebowali nikogo więcej. Nie potrzebowali żadnej imprezy. Ich wzajemna obecność im wystarczyła, by to był najlepszy Nowy Rok w ich życiu.

     Fretka wraz z Amandą wpatrywały się w ekran laptopa. A właściwie tylko Fretka się wpatrywała, bo jej córka, w ogóle nie była zainteresowana tym co się dzieje, tylko rozglądała się na wszystkie strony po pokoju.
     - Popatrz, Amando, popatrz. - mówiła Fretka, wskazując na ekran laptopa, gdzie był uruchomiony Skype, a na nim wyświetlała się twarz Stefy. - popatrz, to twoja chrzestna.
     - Chyba nie jest tym za bardzo zainteresowana. - zaśmiała się Stefa.
     Od najdawniejszych lat Stefa i Fretka, były najlepszymi przyjaciółkami. Jakiś czas temu Stefa wraz z mężem Coltralne'm wyjechali do Urugwaju. Od tej chwili komunikowały się ze sobą głównie przez telefon lub Skype'a.
     - Fretka, niedługo ty będziesz chrzestną. - uśmiechnęła się Stefa.
     - Słucham? - odparła zdziwiona Fretka.
     - No tak, jestem w drugim miesiącu ciąży.
     - I ja dowiaduję się o tym dopiero teraz?!
     - Sama się o tym niedawno dowiedziałam. Byłam tak zapracowana, że w ogóle nie zwracałam uwagi na objawy. - powiedziała Stefa. Fretka już miała coś odpowiedzieć, ale usłyszała wybuch za oknem.
     - Zaraz wracam! - powiedziała i podbiegła do okna. Niedaleko jej domu, widziała jak przy domie jej rodziców, zostają wyrzucane w powietrze fajerwerki, prawdopodobnie roboty Fineasza i Ferba, które rysowały w powietrzu jakieś przedziwne wzory.
   

     - Taak! - krzyczał Fineasz patrząc na petardy. - Wybiła północ! Wszystkiego najlepszego z okazji nowego 2016 roku!
     Zgromadzona młodzież i dzieci, które były fanami Fineasza i Ferba, zaczęli bić brawo.

     Izabela przytuliła się do Michaela, patrząc na kolorowe petardy Fineasza i Ferba.

     Vanessa i Nicol podziwiały za oknem dzieło Dundersztyca, którego wyjątkowo Pepe Pan Dziobak nie zniszczył.

     Nowy Rok to czas nowych postanowień. Każdy chciałby, żeby ten rok okazał się lepszy od poprzedniego. I każdy zamierzał o to walczyć. Każdy pragnął spełnić swoje marzenia. Ale samo postanowienie nie wystarcza.
     Zaczął się nowy 2016 rok. Nowy rok życia naszych bohaterów.

Recommended Literature
D
Do You Believe? ~ Six (Jack Frost x Reader)
Long eyelashes fluttered delicately over (e/c) orbs filled with the dreary effects of sleep and bewilderment. With a light yawn that escaped dry lips, you sat up, the thick fur blankets that covered your torso slipping down and crumpling at your waist as you took in your surroundings. You were laying upon a large cushioned sofa in a large room with the scent of mulled wine and cranberries filling the air. From were you sat, you could see the large windows looking out on the beautiful snow filled scene on the wall straight ahead of you. To your right was a roaring fire beneath a mantel piece decorated with holly and tinsel, and in front of th
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
R
RomanoxReader
  You storm out of France's home, pissed off,"No, France. That's it! We're done!" You had been dating France for awhile, but knowing him, he tried making you do things you didn't want to.  France stood at the doorframe, looking at you in the dark,"Mon amour, please?"  You turned at him with anger in your eyes,"Just keep the hell away from me!" You look away, looking up at the sky, holding your tears,"We're done!" With that, you run away from the scene.                                     --__________--  You walked through the town with your hands in your coat pockets and your face completly red. You couldn't believe you even thought o
Przepraszam, za taki krótki i beznadziejny rozdział...

.:SPIS ROZDZIAŁÓW:.
___

Nicol, Emily, Michael, Klarisa, story by me
PnF characters by disney
Enjoy Wink/Razz
Recommended Literature
D
Do You Believe? ~ Six (Jack Frost x Reader)
Long eyelashes fluttered delicately over (e/c) orbs filled with the dreary effects of sleep and bewilderment. With a light yawn that escaped dry lips, you sat up, the thick fur blankets that covered your torso slipping down and crumpling at your waist as you took in your surroundings. You were laying upon a large cushioned sofa in a large room with the scent of mulled wine and cranberries filling the air. From were you sat, you could see the large windows looking out on the beautiful snow filled scene on the wall straight ahead of you. To your right was a roaring fire beneath a mantel piece decorated with holly and tinsel, and in front of th
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
R
RomanoxReader
  You storm out of France's home, pissed off,"No, France. That's it! We're done!" You had been dating France for awhile, but knowing him, he tried making you do things you didn't want to.  France stood at the doorframe, looking at you in the dark,"Mon amour, please?"  You turned at him with anger in your eyes,"Just keep the hell away from me!" You look away, looking up at the sky, holding your tears,"We're done!" With that, you run away from the scene.                                     --__________--  You walked through the town with your hands in your coat pockets and your face completly red. You couldn't believe you even thought o
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (3)
funnyFranky's avatar
A ten rozdział z kolei jest krótki XP Ale Ci wybaczę :3
Ooo! Klar znów się pojawiła :"D Jak fajnie :D Nicole jak przeżywa występ.
O Van też w ciąży :"D Będą bliźniaki :3
Iza i Michael są tacy słodcy :"D Zła ja! Phinbella, pamiętaj >.<
O joj, wszyscy w ciąży :XD:
Wraca stary Fineasz :"D 
Ten rozdział jest całkiem uroczy :"D Tylko spóźniłaś się z nim 8 miesięcy xp Jak zacnie czytałoby się go w sylwestrową noc :"D
No nic, czekam na kolejną cześć, aż do następnego piątku D: Trzym się :D
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Wszyscy w ciąży? Spokojnie, poczekaj na 49 rozdział, wtedy to napiszesz xD
Najwyższy czas żeby stary Fineasz wrócił ;d
Dzięki :D
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Ooo! Spojlerki :"D
Taak! :dummy:
Nie ma za co ^^
Reply  ·  
©2019 DeviantArt
All Rights reserved