i
literature

...i Nicol - Rozdz. 34

PaulinaKP's avatar
By PaulinaKP   |   Watch
4 6 96 (1 Today)
Published: July 22, 2016

Rozdział 34 - Gang

     Izabela patrzyła na Baljeeta Tijndera. Swojego przyjaciela od dawien dawna. Przyjaciela z dzieciństwa, a nawet byłego chłopaka.
     - Baljeet? To ty jesteś tym tajemniczym szefem? Ty tym wszystkim dowodzisz? To wszystko to twoje plany? Twoja sprawka?
     - Izabelo... Co ty tutaj właściwie robisz? Jak się tu znalazłaś? Jak trafiłaś do gangu przemytników?
     - Michael to mój chłopak.
     - Serio? Słyszałem, że zerwałaś z Fineaszem, ale w życiu bym nie pomyślał, że chodzisz z Michaelem.
     - Skończmy mój temat. Teraz ty się tłumacz. Dlaczego to robisz?
     - Potrzebuję tych pierwiastków do swoich badań.
     - A skąd masz pieniądze?
     - Izabelo, wiem, że nie interesuje cię moje życie, ale powinnaś wiedzieć, że jestem profesorem, wykładam na uczelniach, a także jestem programistą i programuję różne gry. Buford nazywa mnie kujonem, ale ja jestem po prostu genialny i zarabiam na tym.
     Izabela spojrzała na Baljeeta z szeroko otwartymi oczami. Zawsze wydawał się taki spokojny... A tu proszę... Cicha woda z niego.
     - Ktoś o tym wie, oprócz mnie?
     - Buford i Nicol.
     - A twoi rodzice, Mishti?
     - Nic nie wiedzą i nie waż się im o tym mówić. - powiedział Baljeet, przywiązując do twarzy chustkę, do której miał przymocowany syntezator i zakładając kapelusz.
     Izabela patrzyła na niego zszokowana. Baljeet szefem ich gangu. Baljeet, szefem przemytników...
     Wtedy do pokoju weszła Nicol. Rzuciła Baljeetowi kluczyki od jego samochodu i powiedziała:
     - Wracamy na tamtą imprezę na plażę. Chodź Izka.
     Garcia-Shapiro bez słowa ruszyła za nią.
     - Co tak milczysz? - spytała Strongówna.
     - Baljeet jest ich szefem. Jestem zszokowana.
     - Jaki z niego szef. On tylko im płaci.
     - Ale to on daje wszystkie zlecenia?
     - Owszem.
     - Więc on jest szefem.
     - Szefem jest twój chłopak, Michael. To on szuka dobrych przejść granicznych do przemycenia tych pierwiastków. To on znajduje osoby, które są chętne je odsprzedać.
     - Nie pomagasz. - powiedziała Izabela.
     Nicol tylko wzruszyła ramionami i wsiadła do samochodu.

     Wkrótce cała piątka, Michael, Dylan, Buford, Nicol i Izabela, zaparkowali przed hotelem. Wszyscy ruszyli na plażę. Noc była gorąca i przyjemna. Na niebie świecił ogromy księżyc, który tej nocy był w pełni. Kiedy dotarli na plażę, Izabela zobaczyła jak jego blask odbija się w oceanie. Wszyscy zaczęli zdejmować buty i wchodzili na bosaka na piach. Nie był on już gorący, lecz dosyć chłodny. Nikomu to jednak nie przeszkadzało.
     Nicol także, ku zaskoczeniu Izabeli zdjęła buty. Buford przytrzymując ja w pasie, pomógł jej wejść na plażę. Coś do siebie szeptali. Izabeli udało się wyłapać pojedyncze słówka, jak na przykład: "nigdy się tego nie nauczę" czy  zdanie Buforda: "bez obcasów też się potem nauczyły". Oboje szeptali przez co Iza nie zrozumiała całego zdania, lecz domyśliła się, że chodziło o to, że dziewczyny, które całe życie chodziły bez obcasów nauczyły się na nich chodzić, to i Nicol, która całe życie chodziła na obcasach, nauczy się chodzić bez nich. Izabela spojrzała na nich i zobaczyła, że Nicol nogi trzęsą się jakby były z galarety. Nie życzyła jej źle, to była jej przyjaciółka. Aczkolwiek trochę ją bawiło, że ta niby "kobieta idealna" nie potrafi chodzić bez obcasów.
     Izabela spojrzała przed siebie i zobaczyła, że Dylan i Michael dotarli na imprezę. I chyba wdali się w konflikt z jakimiś chłopakami. Dziewczyna pobiegła w tamtą stronę.
     - My byliśmy tu pierwsi, więc wynoście się stąd. - powiedział jeden z umięśnionych chłopaków do Michaela.
     - Lepiej wy się stąd wynoście. - powiedział Michael i stanął na przeciwko niego, patrząc na niego groźnie.
     Izabela spojrzała na nich z przerażeniem. "Zaraz się pobiją" - pomyślała.
     Jednak, ku jej zdziwieniu chłopaki roześmiali się i uścisnęli się serdecznie. Izabela złapała się za głowę i ruszyła w stronę hotelu. Nic już nie rozumiała. Wracając z plaży minęła Buforda i Nicolę. Usłyszała jak Buford mówił:
     - O, jest i reszta gangu.
     Słysząc te słowa, natychmiast zawróciła i spytała Buforda:
     - Oni też są w tym gangu? Jest was więcej?
     - Tak, widzę Josha, Davida, Theodora i Ro...
     Buford nie dokończył, gdyż Izabela przerwała mu pytając:
     - To ilu was jest w tym gangu?
     - Ja, Michael, Dylan, Josh... - zaczął wyliczać Buford, lecz tym razem przerwała mu Nicol:
     - Równa dziesiątka.
     Izabela tylko kiwnęła głową i udała się do hotelu.

     Izabela zmęczona padła na łóżko. Nie raczyła nawet się przebrać. Musiała spokojnie przemyśleć sobie to co się właśnie stało.
     Jej chłopak, Michael, należy do gangu. Właściwie, jak powiedziała Nicol, jest jego szefem. Do gangu należy też Buford i Dylan. I jeszcze kilku innych chłopaków.
     Pracują oni w przemycie. Nielegalnie sprowadzają pierwiastki promieniotwórcze. Są przestępcami.
     Ale ich zleceniodawca, osoba, która im płaci... To przecież Baljeet! On... Ten chłopak, jej przyjaciel z dzieciństwa, spokojny, wzorowy uczeń. Jak to możliwe? Może to jakiś znak? Skoro Baljeet nie bał się wpakować w przemyt, to może wcale nie jest takie groźne? Może nie powinna tak dramatyzować?
     Izabela, kłócąc się ze swoimi myślami, zamknęła oczy, licząc na to, że zaraz o wszystkim zapomni i spokojnie zaśnie.

          W tym samym czasie w Danville, Fineasz Flynn położył się do łóżka. Nie mógł zasnąć gdyż przez okno, prosto na niego padały promienie letniego księżyca. Nie chciało mu się wstawać, więc zdenerwowany obrócił się do ściany.
          Nie mógł pogodzić się z tym, że jego paczka zaczęła się rozpadać. Dlaczego wszyscy muszą tak szybko rosnąć? Buford już planuje życie z Nicol, która się do niego wprowadziła. Baljeet i Mishti też mają jakieś plany. Ferb zaczął więcej czasu spędzać z Gretą. A on? Najchętniej nadal pozostałby dzieckiem. To dla niego za trudne, on nie chce jeszcze dorosnąć. Gdyby jeszcze miał Izę przy swoim boku. Przy niej zawsze czuł się bezpiecznie, zawsze mu dobrze doradzała. Co z tego, że odganiała od niego inne dziewczyny? Była najwięcej warta z nich wszystkich. Po co on to wszystko zniszczył całując się z inną? Warto było? Kłócąc się ze swoimi myślami, Fineasz poszedł spać.
Recommended Literature
L
Love for an Elf Legolas x Shy reader Pt. 2
Love for an Elf Legolas x Shy reader Pt. 2 Once everyone had left the burial ground of the young prince of Rohan you stood there alone with an armful of white flowers. You placed them right in front of the door of the grave. “Sleep in peace my dear friend.” You whispered, tears freely fell from your eyes. You quickly rubbed the tears from your eye’s “N-no [y/n] you must be strong. That’s what he would want.” The truth is that you were friends with the Prince of Rohan but you also had a bit of a crush on him. Once again you rubbed more tears from your eyes, and turned to head back to the kingdom to finish u
R
Reader x Teen Titans Chapter 1
Reader x Teen Titans Chapter 1 (Read Prologue first) Previously... -“Excuse me, is there a reason you’re sat up here on this building?”….. I was surprised and turned around startled. They definitely weren't there earlier, I only just sensed their presence as they spoke… - Your P.O.V I stood up and turned to the mysterious figure slowly, making sure my hood was still up, of course. I took note of the outfit this guy was wearing, skin tight, and quite revealing can I add. Defined muscles, he was strong. A cape, a little cliché. And a mask... but I didn't think Halloween was for another couple of mont
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
.:SPIS ROZDZIAŁÓW:.
___

Nicol, Michael, Dylan, story by me
PnF characters by disney
Enjoy Wink/Razz
Recommended Literature
L
Love for an Elf Legolas x Shy reader Pt. 2
Love for an Elf Legolas x Shy reader Pt. 2 Once everyone had left the burial ground of the young prince of Rohan you stood there alone with an armful of white flowers. You placed them right in front of the door of the grave. “Sleep in peace my dear friend.” You whispered, tears freely fell from your eyes. You quickly rubbed the tears from your eye’s “N-no [y/n] you must be strong. That’s what he would want.” The truth is that you were friends with the Prince of Rohan but you also had a bit of a crush on him. Once again you rubbed more tears from your eyes, and turned to head back to the kingdom to finish u
R
Reader x Teen Titans Chapter 1
Reader x Teen Titans Chapter 1 (Read Prologue first) Previously... -“Excuse me, is there a reason you’re sat up here on this building?”….. I was surprised and turned around startled. They definitely weren't there earlier, I only just sensed their presence as they spoke… - Your P.O.V I stood up and turned to the mysterious figure slowly, making sure my hood was still up, of course. I took note of the outfit this guy was wearing, skin tight, and quite revealing can I add. Defined muscles, he was strong. A cape, a little cliché. And a mask... but I didn't think Halloween was for another couple of mont
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (6)
funnyFranky's avatar
Niby przyjaciele od dawna, a zdają się w ogóle nie znać. To przykre, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach to fakt autentyczny i powszechny :/  
Ja tam nie rozumiem, czemu Baljeet ma się komukolwiek tłumaczyć, po za policją. W końcu to jego życie, niech robi co chce XP
Iza przeżywa lekki szok :XD: "To by tłumaczyło, czemu nie nie daje mi ściągać na matmie." XD
Nicole jak zawsze racjonalna. Nie szef, zleceniodawca XD

Buford i Nicole z tym chodzeniu po piasku są tacy słodcy :3
No przyznam racje Izie z tą kobietą idealną XD Dość zabawna sprawa :D
Biedna Iza, trochę jej współczuję. Chociaż, chłopak gangster, nie jedna by pozazdrościła XD

Jej... Biedny Phiny :C Jestem całym sercem po jego stronie.

Świetna cześć, zwłaszcza te rozmyślania Phineasa na końcu bardzo poruszające :)
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dokładnie, chciałam do opka wprowadzić trochę takiego autentyzmu właśnie. Doszłam do wniosku, że sama nie kumpluję się już z ludźmi z podwórka, że po zmianie szkół zmienia się wszystko. Więc postanowiłam tam samo trochę porozbijać ich.
Izka jest chyba innego zdania xD

Hahaha XD Nicol i Iza będą miały jeszcze fajny wątek xD

Dziękuję <3
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
I świetnie Ci to wyszło :D
Iza się nie zna ;P

Ooo! Więc czekam :D

Nie ma za co :3
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję <3
Reply  ·  
Ginger920's avatar
Ginger920|Hobbyist Writer
Wow, Iza wydaje się nieźle zagubiona... :o ale szczerze nie dziwię jej się. :)

No a Fineasz NARESZCIE zaczął normalnie myśleć. :D

Ach, nie mogę się powstrzymać:
Czy Iza i Fineasz do siebie wrócą?
(Proszę powiedz, że tak) ;)
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję :D

Co do ostatniego pytania:

SPOILER

Jeszcze dużo czasu zajmie zanim się pogodzą, ale nie będą w tak dobrych stosunkach jak kiedyś ;p
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
©2019 DeviantArt
All Rights reserved