i
literature

...i Nicol - Rozdz. 23

4
4
0
122 Views|1 Today

Rozdział 23 - Zdrada

     Buford szedł śladem brunetki. Dziewczyna skręciła do jakiegoś pokoju. Chłopak powoli poszedł za nią, starając się nie wydać hałasu. Wychylił się zza framugi drzwi. Zobaczył jej twarz. O mało co nie krzyknął ze zdumienia. To faktycznie była Nicol. Nie widział jej ponad osiem miesięcy, a teraz nagle spotyka ją w szpitalu. Dziewczyna rozmawiała przez telefon.
     - Heinz, możesz już po mnie przyjechać. Jestem tu już dwa dni. Potwornie się nudzę. - mówiła, na tyle głośnym szeptem, że Buford mógł ją usłyszeć. Obróciła się w stronę okna, tak, że stanęła plecami do Buforda. W tej chwili chłopak wszedł do pokoju i wykrzykną:
     - Witaj, Nicole!
     Dziewczyna obróciła się gwałtownie i spojrzała na niego z nieukrywaną wściekłością.
     - Muszę kończyć. - powiedziała głośnym szeptem i się rozłączyła, po czym powiedziała do Buforda: - Cii! Ona śpi.
     Chłopak spojrzał na dziewczynę zdezorientowany. Grymas wściekłości na twarzy Nicol zmienił się w delikatny uśmiech. Dziewczyna dała ręką chłopakowi znak, by do niej podszedł. Buford zaczął się do niej niepewnie zbliżać. Dopiero po chwili zauważył, że obok łóżka, na którym leżały rzeczy Nicol, stoi jeszcze jakieś mniejsze łóżeczko.
     Dziewczyna dała mu ręką znak, by do niego zajrzał. Chłopak spojrzał tam i zobaczył małego śpiącego bobasa.
     - Poznaj naszą córeczkę. - powiedziała Nicol.

     Fineasz, Greta i Baljeet patrzyli na Ferba w osłupieniu.
     - Ty byłeś maskotką! - wykrzyknęła Greta tonem takim jakby odkryła Amerykę.
     - No brawo. - powiedział Fineasz sarkastycznie.
     Greta podbiegła do Ferba i usiadła naprzeciwko niego.
     - Ferb! Tak cię przepraszam! Wyciągnęłam pochopne wnioski! Tak mi głupio! Powinnam ci bardziej ufać, ale Stephanie...
     - Steph nic nie zrobiła. Powiedziała ci prawdę, to nie jej wina, że wyciągnęłaś pochopne wnioski.
     - Masz rację! Tak bardzo cię przepraszam! Nawet nie dałam ci się wytłumaczyć... Wybaczysz mi?
     - Fineasz, chodźmy stąd. - powiedział Baljeet.
     - Dobry pomysł. - odparł rudowłosy.
     - Tylko nie powiedzcie nikomu, że ja byłem maskotką!
      - Jasne, że nikomu nie powiemy bracie. Życia być nie miał.
     Fineasz i Baljeet wyszli z szatni i skierowali się do wyjścia. Stadion już opustoszał, każdy udał się w swoją stronę. Tjinder, także pożegnał się z Fineaszem. Dzisiaj odwiedzała go Mishti więc musiał pojechać po nią na lotnisko. Flynn ruszył więc samotnie w stronę przedmieść. Nagle zauważył idącą po drugiej stronie ulicy, znajomą blondynkę - Angelę Weather.
     - Hej! Angela! - krzyknął. Blondynka zaczęła się rozglądać, szukając nadawcy tejże wiadomości. Kiedy ujrzała Fineasza, chłopak pomachał jej i gdy na ulicy nie widać było żadnych samochodów, przebiegł przez drogę w stronę Angie. - Cześć. - wysapał.
     - Hej! - odparła dziewczyna. - Co chciałeś? - spytała.
     - Nic. Po prostu nie chce mi się samemu wracać do domu.
     - Aha. Więc na towarzysza swojej drogi wybrałeś sobie mnie?
     - A dlaczego nie? Ja szedłem sam, ty szłaś sama, to...
     - Nie musisz mi się już tak tłumaczyć. Chętnie spędzę ten czas z tobą.

     Buford patrzył na Nicolę jak na wariatkę.
     - Jak to „moja córka”? Nicol, co ty bredzisz?!
     - Nie „jak to”, tylko „tak to”. Pamiętasz ci się stało po tym jak wróciliśmy z drugiego wymiaru?
     - Jak mógłbym zapomnieć?!
     - Ile czasu nie było mnie, jak zniknęłam po tygodniu od tego wydarzenia?
     - Ponad 8 miesięcy.
     - Nie żadne osiem, lecz 9. A dziewięć miesięcy trwa...
     - Ciąża! O Boże! - Buford złapał się za głowę i ciężko usiadł na łóżku. - Ale... Skoro zaszłaś ze mną w ciążę, to... Dlaczego mnie zostawiłaś?
     - Ty tu masz życie, masz matkę, chodzisz do szkoły. Co by wszyscy powiedzieli, gdyby dowiedzieli się, że masz dziecko? Nie chciałam ci niszczyć życia.
     - Niszczyć życia?! Wystarczająco dobrze mi je zniszczyłaś, zostawiając mnie samego!
     - Ciszej bądź, obudzisz ją...
     - Nicol, czy ty nie rozumiesz?! Ja nie potrafię bez ciebie żyć!
     - Buford...
     - Co?!
     - Zamknij się, bo obudzisz naszą córkę. - powiedziała głośnym i rozkazującym szeptem. Jednak po chwili uśmiechnęła się, podeszła do Buforda i mocno go do siebie przytuliła.

     Angela śmiała się wniebogłosy, łapiąc się za brzuch, który ją od tego śmiechu rozbolał. Fineasz potrafił opowiadać dowcipy. Dziewczyny to w nim uwielbiały - jego popularność i poczucie humoru.
     - To było świetne! - wykrzyknęła blondynka.
     - Ha! Ha! Ja jestem świetny!
     - Świetni to są chłopcy, którzy potrafią całować. - powiedziała Angela, zauważając znajomy samochód jadący ulicą. Czas zemsty.
     - Sugerujesz, że ja nie potrafię?
     - Nic takiego nie powiedziałam.
     - Zasugerowałaś!
     - Nie prawda. Chodziło mi tylko o to... - Angela nie dokończyła, bo Fineasz w tym momencie ją pocałował.
     Nagle obok rozległ się pisk opon. Samochód, który wcześniej zauważyła blondynka, zahamował gwałtownie obok miejsca w którym się całowali.

     Milly spojrzała na Izabelę.
     - Co się stało? Dlaczego się zatrzymałaś? - spytała. Brunetka nie odpowiedziała. Patrzyła na coś, co znajdowało się obok głowy Milly. Szatynka obróciła się i zobaczyła Fineasza całującego się z Angelą.
     - Ten koleś nie ma skrupułów. - powiedziała. Izabela nie odpowiedziała nic. Spojrzała przed siebie i powoli ruszyła.
     - Mój współlokator, Heinz, jego żona Sara i córka Vanessa dowiedzieli się, że jestem z przyszłości.
     - Mówiłaś im, że jesteś morderczynią?
     - Nie, o tym nie wiedzą. Ale wiedzą, że podróżowałam w czasie. Z początku myśleliśmy, że to jakaś choroba wywołana przez te podróżowanie, ale Vanessa oświeciła mnie, mówiąc, że to może być ciąża. Zrobiłam test i okazało się, że miała rację. Nie chciałam marnować ci życia, więc odeszłam.   
     - Nie zmarnowałabyś mi życia.
     - Teraz tak mówisz. Ciekawe co byś powiedział, gdybym wcześniej cię o tym powiadomiła.
     - Byłbym szczęśliwy! Rany! Nicol, właśnie zostałem ojcem! Jak nazwiemy naszą córkę?
     - Emily.
     - Emily, dlaczego?
     - Po Emily Fletcher. Uratowała mi życie nie raz, to moja najlepsza przyjaciółka.
     - Okej. Emily Van Stomm. Ładnie brzmi.
     Nicol uśmiechnęła się słysząc te słowa.

     Izabela weszła do swojego pokoju. Padła na łóżko. Jaka była naiwna! Wszyscy wokoło mówili jej, że Fineasz ją zdradza. Nie słuchała. Ślepo mu ufała, a teraz zobaczyła to na własne oczy. Dziewczyna wyjrzała przez okno i zaczęła śpiewać:
     - Twój pewny krok, każde spojrzenie 
ukrywa coś, znów gubisz się sam.
Zabieram ci ostatnią nadzieję, wiem,
nie powiódł się twój misterny plan.
Skąd w tobie ten gniew?
Powiedz to.
Skąd w tobie ten chłód?
Zaskoczę cię, wiem, 
mówiąc to, że między nami jest już skończone... 
I mimo, że masz u stóp cały świat 
to wszyscy widzą... 
Twój każdy dzień wypełnia ból. 
Niełatwo jest tak zapomnieć, gdy żal 
jeszcze nie minął.
Bez cukru życie poznaj znów. 
Tylko pieprz i sól...
Tak trudno być znów szarym człowiekiem, 
gdy widzisz się wśród samych gwiazd.
Gdzie rzucą kość będziesz jak szczeniak biegł,
tak bardzo chcesz, by dojrzał cię świat.
Skąd w tobie ten pęd?
Powiedz to.
Skąd w tobie ten głód?
Zaskoczę cię, wiem, 
mówiąc to, że między nami jest już skończone...
I mimo, że masz u stóp cały świat 
to wszyscy widzą... 
Twój każdy dzień wypełnia ból. 
Niełatwo jest tak zapomnieć, gdy żal 
jeszcze nie minął.
Bez cukru życie poznaj znów. 
Tylko pieprz i sól...
I mimo, że masz u stóp cały świat 
to wszyscy widzą... 
Twój każdy dzień wypełnia ból. 
Niełatwo jest tak zapomnieć, gdy żal 
jeszcze nie minął.
Bez cukru życie poznaj znów. 
Tylko pieprz i sól...
I mimo, że masz u stóp cały świat 
to wszyscy widzą... 
Twój każdy dzień wypełnia ból...
Tak, tylko pieprz i sól.

Recommended Literature
P
Phineas Flynn X Reader (Episode Roller Coaster)
Phineas Flynn X Reader 001 (Episode Roller Coaster) Phineas and Ferb were sitting under the oak tree which rested in the middle of their back yard.  Ferb quietly read a book while Phineas had his hands behind his head and a very bored expression on his face, Next to Ferb their pet Platypus laid whose name was Perry. “So, Ferb” Ferb turned his attention from his book to his half-brother “what do you wanna do today?” Phineas asked. Ferb merely shrugged and turned his attention back towards his book. “What about Perry, what does he want to do?” Phineas asked, even in his voice Ferb could hear his boredom. F
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
R
RomanoxReader
  You storm out of France's home, pissed off,"No, France. That's it! We're done!" You had been dating France for awhile, but knowing him, he tried making you do things you didn't want to.  France stood at the doorframe, looking at you in the dark,"Mon amour, please?"  You turned at him with anger in your eyes,"Just keep the hell away from me!" You look away, looking up at the sky, holding your tears,"We're done!" With that, you run away from the scene.                                     --__________--  You walked through the town with your hands in your coat pockets and your face completly red. You couldn't believe you even thought o
© 2016 - 2019 PaulinaKP
PnF characters by Disney
Klarisa Windy, Stephanie Winner, Nicole Strong by me
Angela Weather by :icontysia123:
Recommended Literature
P
Phineas Flynn X Reader (Episode Roller Coaster)
Phineas Flynn X Reader 001 (Episode Roller Coaster) Phineas and Ferb were sitting under the oak tree which rested in the middle of their back yard.  Ferb quietly read a book while Phineas had his hands behind his head and a very bored expression on his face, Next to Ferb their pet Platypus laid whose name was Perry. “So, Ferb” Ferb turned his attention from his book to his half-brother “what do you wanna do today?” Phineas asked. Ferb merely shrugged and turned his attention back towards his book. “What about Perry, what does he want to do?” Phineas asked, even in his voice Ferb could hear his boredom. F
D
Do You Believe? (Jack Frost x Reader)
Tick Tock. Tick Tock. Tick Tock. (e/c) eyes glanced up at the clock, eyelids fluttering and a yawn sounding from lightly glossed lips. A dainty hand with a few old scars across it reached up to brush a few strands of rebellious (h/c) hair. You waited, your impatient nature getting the better of you, causing you to fidget in your seat and tap your pencil. 'Come on…' You think, watching the clock intently, another yawn escaping your lips before finally— The bell rang for the end of lesson. Chairs scraped against the floor as your peers lunged for the door, but their dreams of escape were cut short as your teacher called out and clapped her
R
RomanoxReader
  You storm out of France's home, pissed off,"No, France. That's it! We're done!" You had been dating France for awhile, but knowing him, he tried making you do things you didn't want to.  France stood at the doorframe, looking at you in the dark,"Mon amour, please?"  You turned at him with anger in your eyes,"Just keep the hell away from me!" You look away, looking up at the sky, holding your tears,"We're done!" With that, you run away from the scene.                                     --__________--  You walked through the town with your hands in your coat pockets and your face completly red. You couldn't believe you even thought o
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (4)
funnyFranky's avatar
Sprawdzam wiadomości na dA (tak wiem - niebywałe) i trafiłam tu, i postanowiłam skomentować. Nie będę komentować każdego opowiadania osobno (bo już to zrobiłam), ale wiedz, że bardzo je lubię i są super. Fantastycznie piszesz :"D
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Dziękuję ;D

Wystarczą mi komentarze na Wiki, nie musisz ich dublować ;p
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Nie ma sprawy :'D

Ok, to raz będę dodawać tu, a raz tam :D
Reply  ·  
PaulinaKP's avatar
PaulinaKP|Hobbyist General Artist
Spoko xD
Reply  ·  
©2019 DeviantArt
All Rights reserved