Shop Forum More Submit  Join Login


    - Musimy coś zrobić, żeby oderwać Mindy od Jeremiasza! Tylko co…
    - Jeremiasz mnie już nie obchodzi! – przerwała Stefie Fretka.
    - Jak to?
    - Skoro on woli Mindy ode mnie. Pewnie to, że ona odpuściła sobie Jeremiasza, było kłamstwem.. Pewnie odwiedzała go często, starając się go poderwać, podczas gdy ja siedziałam w domu i próbowałam przyłapać braci. Kiedy wrócił, jadąc samochodem obok mojego podwórka spojrzał na mnie z pogardą. Pewnie wtedy pomyślał: „Fretka nie spełnia moich wymagań, nie to co Mindy”. Może Jeremiasz wcale nie był dla mnie tym idealnym? Lepiej kiedy o nim zapomnę. Znajdę sobie innego chłopaka. I to wcale nie musi być chłopak z gitarą, czy z harfą. Mogę sobie wziąć na przykład kapitana drużyny baseballowej. Chłopcy grający w baseball są przystojni i dobrze zbudowani, więc co w tym złego? Idę do Googolplex Mall tam zazwyczaj spotykają się na obiad wracając z ciężkiego treningu. Czyż to nie urocze?
    - Fretko, przecież twoim chłopakiem jest Jeremiasz!
    - Wcale nie! On już mnie nie chce, a skoro on mnie nie chce, to ja nie chcę jego.
    - Nie zerwaliście ze sobą!
    - Nie musimy ze sobą zrywać wystarczy, że mamy świadomość, że nie jesteśmy parą. – po tych słowach Fretka wyszła ze swojego pokoju, zostawiając tam Stefę. Dziewczyna wiedziała, że jej przyjaciółka szukając sobie nowego chłopaka, chce zagoić ból  po stracie Jeremiasza. Stefa nie dała za wygraną. Postanowiła udać się do Jeremiasza i dowiedzieć się o co chodzi.

    - Hej Izabelo! Zerwałaś z Baljeetem? – zapytała Greta przechodząc obok ogródka Fineasza i Ferba.
    - O! I to już dawno!
    - Naprawdę? To z kim idziesz na bal?
    - Z Fineaszem.
    - Z Fineaszem? – Gretę zamurowało.
    - Słyszałaś. A ty z kim idziesz na bal?
    - Nie mam jeszcze pary, ale mam wieści od innych dziewczyn z naszego nieistniejącego już zastępu ogników 46231. Milly idzie z Bufordem.
    - To wiem.
    - Naprawdę? Katie z Irvingiem, Adyson z Django, Holly z jakimś chłopcem, którego zna od dzieciństwa, a Ginger podobnie jak ja nie wie jeszcze z kim iść.
    - Hej dziewczyny! – zawołała Milly.
    - Hej! – odpowiedziały tamte.
    - Chodźcie do chłopaków, zobaczymy co robią.
    - Właściwie ja… - zaczęła Greta, ale nie dokończyła bo została wepchana do ogródka Flynn-Fletcherów.
    - Cześć Fineasz! Co robicie? – zapytała jak zwykle Izabela.
    - Robimy latające baseny!
    - Łał! – odpowiedziały chórem dziewczyny.


    - Dzień dobry pani Johnson! Jest Jeremiasz?
    - Witaj Stefo, siedzi w swoim pokoju. Pierwszy raz widzę żebyś przyszła bez Fretki. – odparła podejrzliwie pani Johnson.
    - Ona ma jakieś sprawy do załatwienia. – powiedziała Stefa i poszła prosto do pokoju Jeremiasza.

    - Ty gnido! Co Fretka ci zrobiła, że tak ranisz jej serce?!
    - Stefa? Co ty tutaj robisz?
    - Kłócę się z tobą! Nie widać?
    - Ale o co ci chodzi?
    - Dlaczego tak ranisz Fretkę? Czekała na ciebie trzy lata a ty znalazłeś sobie inną?!
    - Ona na mnie czekała?! To ja o niej myślałem i mimo wielu innych dziewczyn dookoła, kochałem tylko JĄ! A tu co zastaje?! Całowała się z innym!
    - O CZYM TY DO LICHA MÓWISZ?!
    Jeremiasz, przekręcił swój laptop, gdzie Stefa ujrzała powalające zdjęcie…


    Greta była bardzo zajęta wszystkimi planami i projektami anty-grawitacyjnych basenów. Co jakiś czas spoglądała na Ferba który wdawał się być czymś przybity. W końcu odważyła się z nim porozmawiać:
    - Co taki smutny?
    - Aż tak to widać?
    - Bardzo. Co się stało?
    - Nie mam z kim iść na bal. – Ferb nie chciał od tak wyjawić Grecie co naprawdę go gryzie.
    - To nie powód żeby się smucić. Na świecie są miliardy dziewczyn.
    - To nie jest powód dla którego się smucę. – Chłopak jednak stwierdził, że lżej mu będzie na sercu jeśli się komuś wyżali. – Chodzi o to, że dziewczyna, którą chciałem, zaprosić, którą kochałem, odmówiła. Ona jest ode mnie sześć lat starsza, ma chłopaka i jest gotką.
    - Łał, zakochałeś się w „zakazanej” dziewczynie. Możesz o nią walczyć lub możesz się poddać. Nie wiem co ci doradzić. Jeśli chodzi o dyskę, możesz pójść ze mną, bo też nie mam jeszcze partnera. – po tych słowach Greta odeszła. Dyskoteka była już jutro, Ferb nie miał czasu na staranie się zaprosić Vanessę. Zaczął rozważać propozycję Grety.


    - Sama widzisz! Moja dziewczyna, twoja najlepsza przyjaciółka całowała się z twoim chłopakiem, moim najlepszym przyjacielem!
    Stefa jeszcze długo wpatrywała się w zdjęcie.
    - ALEŻ TO JA! – wykrzyknęła po chwili. Jeremiasza zamurowało. – To było na festynie :Przebierz się za swojego znajomego”! Ja przebrałam się za Fretkę, a ona za mnie. Widzisz te stragany? To zdjęcie z festynu! Kto ci je przysłał?
    - Nie wiem. To był adres e-mail, którego nie znałem.
Koleiny rozdział mojego opowiadania.
***
***
___

PnF characters by Disney
Story by me
Enjoy :>
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 1, 2013
Ale intryga :D Intrygę czuję :D
Bardzo fajna część ^^
Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Sep 15, 2016  Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :3
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconolga950: More from Olga950


More from DeviantArt



Details

Submitted on
August 26, 2013
File Size
7.3 KB
Link
Thumb

Stats

Views
172
Favourites
3 (who?)
Comments
2

License

Creative Commons License
Some rights reserved. This work is licensed under a
Creative Commons Attribution-Noncommercial-No Derivative Works 3.0 License.