Shop Forum More Submit  Join Login


Rozdział 5 – „Załamanie”
   
    - Fretka, posłuchaj. – zaczęła Stefa, siadając w pokoju swojej najlepszej przyjaciółki.
    Od wczorajszego incydentu Fretka nie robiła nic, z wyjątkiem leżenia w łóżku i użalania się nad sobą. Dziewczyna cały ten czas nie przestawała płakać.
    - Na świecie jest wielu innych chłopców. Na pewno któryś z nich ci się spodoba, a ty się mu spodobasz.
    - Ale ja chcę Jeremiasza!
    - Chodź na lody, to ci zawsze poprawiało humor.
    - Lody sprzedawał Jeremiasz!
    - No to chodź na zakupy! – Stefa na przymus wyciągnęła Fretkę z łóżka.

    - Ja na bal idę z Izabelą, Baljeet z Mishti, Buford z Milly, a ty Ferb z kim?
    - Jeszcze nie wiem.
    - Może zaprosisz którąś z ogników?
    - Nie! Bo prawdę mówiąc mam już plany.
    - Naprawdę? Kim jest ta szczęściara?
    - Nieważne. Dowiesz się na dyskotece. Jeśli w ogóle ona zgodzi się ze mną przyjść.
    - To życzę powodzenia. Ja idę do Buforda.
    - Dzięki.

    - Hej dziewczyny! Dopokąd idziecie? – spytała, zawsze słodka Izabela.
    - Na zakupy. – odparła Stefa.
    - Świetnie się składa, bo właśnie ja z Milly, idziemy kupić sobie jakieś sukienki na dyskę.
    - Nie jestem pewna, czy Buford jest tego wart. – dodała Milly.
    - Na zakupy, dla chłopaków! – Fretka wybuchła płaczem.
    - Nie płacz Fretka! – powiedziała Stefa, a potem dodała szeptem: - Chodźcie z nami, ale ani słowa o chłopakach!

    Ferb stał już przed wieżowcem Spółki Zło. Był ubrany w biały garnitur, a w rękach trzymał bukiet czerwonych (niemalże ognistych) róż. Jak poznał adres Vanessy? Długa historia… Kiedy staną pod mieszkaniem Dundersztyca, zapukał. Drzwi otworzył mu Heinz.
    - Nowy asystent? Chodź to wtajemniczę cię w szczegóły mojego niecnego planu.
    - Em… Niecnego? Nieważne… Dzień dobry, ja przyszedłem do Vanessy.
    - Vanessy? Ona jest dzisiaj u matki. Mieszka niedaleko za miastem, w górach. Od kiedy wyjdziesz z mojego wieżowca, skręć w lewo i dalej kieruj się prosto tą uliczką, a w końcu dotrzesz na miejsce. Zajmie ci to pewnie jakiś tydzień chyba, że pojedziesz samochodem.
    - Dziękuję panu.
    - Proszę bardzo.
    Kiedy Heinz zamkną za Ferbem drzwi. Po jakimś czasie chłopiec usłyszał dziwny trzask, jakby ktoś został złapany w pułapkę.
    „Pewnie mysz – pomyślał.” Wzruszył ramionami i odszedł. Nie wiedział, że do pułapki wpadł jego dziobak – Pepe.

    - Hej Mishti! – powiedział Baljeet, widząc swoją przyjaciółkę siedzącą na kanapie. Dziewczyna nie bardzo się zmieniła od jej ostatniego przyjazdu, ale dla chłopca wyglądała przepięknie.
    - Cześć Baljeet. – odparła.
    - Wiesz, bo niedługo jest taka dyskoteka… Może byś chciała ze mną pójść?
    - Dyskoteka… Nie…
    - Dlaczego?
    - Cóż… Dlatego, że chciałam się z tobą pobawić jak dawniej.
    - Daj spokój! Znajdziemy na to czas.
    - Dlaczego nie idziesz z Izabelą? Już ze sobą nie chodzicie? – mówiła rozżalona.
    - Nie rozumiem.
    - Zerwałeś z Izą, to szukasz innej, żeby nie zostać sam jak palec?
    - To ona ze mną zerwała.
    - Oh! – Mishti, zarumieniła się. – Przykro mi.
    - Nie szkodzi. Byłem tylko szmacianą lalką w jej rękach, służącą do wzbudzenia zazdrości w Fineaszu.
    - Okropna egoistka.
    - Nie mów tak.
    - Ale tak jest!
    - Chciałabyś pojeździć na deskorolce. –spytał po dłuższej chwili Baljeet, chcąc nieco złagodzić sytuację.
    - Pewnie.

    - Patrzcie jaka fajna sukienka – powiedziała Stefa i zdjęła ją z wieszaka. Teraz można było zobaczyć resztę sklepu. W tej „reszcie” Fretka dojrzała Jeremiasza i… Mindy!
    - Co?! – wykrzyknęła. Wtedy i Stefa, i Milly, i Izabela zobaczyły to na co patrzyła ich koleżanka. Dziewczyna wybiegła ze sklepu, a za nią Stefa z Milly. Tylko Izabela została. Podeszła do Jeremiasza i stanęła naprzeciwko jego.
    - Jesteś okropny. – powiedziała, a potem odeszła. Jeremiasza zabolały te słowa. Gdyby wypowiedziała je Fretka, nie zwróciłby na to uwagi, ale Izabela… To było co innego. Wtedy zobaczył zapłakaną z oknem Fretkę i wspierające ją trzy towarzyszki.
    „Dlaczego wszyscy są po jej stronie? Przecież to ona jest winna! – pomyślał.”
    - Jeremiasz, nie przejmuj się tą małą czarnulą. Chodź za mną.
    Chłopak ja w transie, poszedł do następnego sklepu, gdzie zaprowadziła go Mindy.

    Ferb był już absolutnie przygotowany: kwiaty, garnitur, numer telefonu do taksówkarza, kiedy będzie chciał wrócić do domu. Chłopak zapukał do drzwi. Tym razem zostały one otworzone przez Vanessę.
    - Ferb?
    - Cześć Vanessa.
    - Wejdź.
    Oboje usiedzi na kanapie.
    - To dla ciebie. – powiedział Ferb, podając dziewczynie kwiaty.
    - Emm… Dziękuję. Ale z jakiej okazji?
    - Bez okazji. Bo wiesz ok. kiedy cię zobaczyłem pierwszy raz…
    - Zaraz. Sugerujesz, że się we mnie zakochałeś? Ale dlaczego mówisz mi to dopiero dzisiaj?
    - Wcześniej nie było okazji. Bo wiesz, po jutrze jest taka dyskoteka i może poszłabyś…
    - I może poszłabym z tobą. – dokończyła zdanie. – Słuchaj Ferb. Nie chcę ci łamać serca, uratowałeś mi życie i w ogóle… Nie zrozum mnie źle, ale dla mnie jesteś jak brat. Między nami jest duża różnica wieku i ja już mam chłopaka. Idąc z tobą na tą dyskotekę złamałabym serce i jemu, i sobie…
    - Rozumiem.
    - Ale nie zrozum mnie źle…
    - Nie, nie. Dobrze cię rozumiem. – skłamał i wyszedł.
    Vanessa poczuła się źle łamią serce temu młodemu chłopakowi, na którym (czy tego chciała, czy nie) bardzo jej zależało. Ale wiedziała, że idąc z nim a chodząc z innym, złamałaby je jeszcze bardziej.

    - Podobało ci się?
    - Jasne! Dawno się tak nie bawiłam.
    - Pewnie! Jestem jedyny w swoim rodzaju.
    - Tak, dokładnie… - Mishti powiedziała to z takim uczuciem, że Baljeet spojrzał na nią wielkimi oczyma. -  Chciałam cię zapytać… Bo skoro zerwałeś z Izabelą, znaczy ona z tobą, to… Czyzostanieszmoimchłopakiem?
    - Co?!
    - No wiesz… Już od dawna cię lubiłam.
    Baljeet zachichotał.
    -Dobrze, pod warunkiem, że nie będę twoim chłopakiem po to by wzbudzić zazdrość w innym.
    - Jasne, że nie będziesz!
    Oboje zaśmiali się.
    - Tak.
    - Co „tak”?
    - Pójdę z tobą na ten bal.

    - I jak było na zakupach? –zapytał Fineasz.
    - Nie przypominaj mi o tym! – powiedziała Fretka, tym razem nie rozżalona, tylko rozwścieczona.
    - I co? Poderwałeś tą dziewczynę? – zapytał Fineasz, tym razem Ferba.
    - Nie pytaj. – odparł zielonowłosy ze smutkiem.
    - Mishti zgodziła się iść z tobą na dyskę? – to pytanie Fineasz skierował do Baljeeta.
    - To moja dziewczyna. – odparł dumny.
    - Naprawdę? – rzucił rudowłosy w przestrzeń.
Co by tu napisać w opisie... Brak opisu xD

Edit: Ah... Jakby co, to w moim opowiadaniu Vanessa jest dziewczyną Johnnego :XD:

***
***
___

PnF characters by Disney
Story by me
Enojy ;p
Add a Comment:
 
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 1, 2013
Świetne :D Milly jest prześwietna... Jej zapał do tej randki... chciałam powiedzieć wspólnego pójścia na bal z Bufordem, jest wprost epicki :XD:
Szkoda mi trochę Ferba z wiązku z Vanessą, ale też uważam, że do siebie nie pasują... Vanessa jest dle niego za stara XD
Świetna historia idę czytać CD ^^
Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Dec 2, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Milly już tak ma ;P

Też tak uważam :XD: (Choć muszę przyznać, że kiedyś popierałam ich związek)

Dzięki :tighthug:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 12, 2013
I chwała jej za to :D

To były inne czasy ;p

Nie ma za co ^^ :huggle:
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Aug 2, 2013  Hobbyist Writer
Czekam na dalszy ciąg :)

Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Sep 15, 2016  Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :3
Reply
:icontysia123:
Tysia123 Featured By Owner Jul 31, 2013  Hobbyist Digital Artist
Uuuu super!
Jestem ciekawa jak to potoczy się dalej!

Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Jul 31, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :dummy:
Reply
:icon1987arevalo:
1987arevalo Featured By Owner Jul 30, 2013  Hobbyist General Artist
bardzo dobry fanfic Fineasz i Ferb
Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Jul 31, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Dziękuję :hug:
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconolga950: More from Olga950


More from DeviantArt



Details

Submitted on
July 30, 2013
File Size
10.4 KB
Link
Thumb

Stats

Views
307
Favourites
4 (who?)
Comments
9

License

Creative Commons License
Some rights reserved. This work is licensed under a
Creative Commons Attribution-Noncommercial-No Derivative Works 3.0 License.