Shop Forum More Submit  Join Login
Rozdział 21 – Konkurs

   Stephanie siedziała na podłodze, po turecku, przed rozgłośnionym  na maxa telewizorem.
   - Wyłącz ten telewizor! - powtórzyła po raz kolejny Milly, która chciała jeszcze pospać.
   Stephanie pokazała jej język. Zdenerwowana Milly położyła się na brzuchu i zakryła głowę poduszką.
   - Steph, naprawdę mogłabyś przyciszyć. - powiedziała Izabela, która z mokrą głową wyszła właśnie z łazienki.
   - Po co? Jak zaczniesz suszyć włosy, nic nie będzie słychać.
   - Nie zamierzam suszyć głowy. Moje włosy będą ładniejsze, gdy wyschną naturalnie. - odparła brunetka przemądrzałym tonem.
   Stephanie tylko przewróciła oczami i podniosła pilot. Już miała ściszyć, gdy usłyszała głos dobiegający z telewizora.
   - Jesteś świetnæ tancerką i chciałabyś zaistnieć?
   - Tak... - Steph przysunęła się do ekranu.
   - To jest twój szczęśliwy dzień! Otóż dziś, do Londynu przyjeżdża zespół Bettyst, by nagrać swój najnowszy teledysk. Chcesz w nim wystąpić? Jeśli mieścisz się w przedziale wiekowym od 10 do 16 lat, to Przyjdź dzisiaj o godzinie 1400 na festyn kultury i sztuki angielskiej.
   - Słyszałyście?! - Wykrzyknęła Stephanie wyłączając jednocześnie telewizor.
   - Nie dało się nie słyszeć, matole. - odparła Milly, rzucając w blondynkę poduszką.
   Ta nie zareagowała. Z otwartą buzią wpatrywała się w wyłączony telewizor.
   - Dobrze się czujesz? - spytała Milly.
   - Gdzie jest ten festyn? - rzuciła w przestrzeń Steph.
   - Z tego co słyszałam, chyba przy Big Benie. - odparła Izabela rozczesując mokre włosy.
   - Musimy tam pojechać! - wykrzyknęła. Wzięła swoje ubrania i pobiegła do łazienki się przebrać.

  - Co właściwie będzie na tym festynie? - spytał Fineasz.
   On oraz jego przyjaciele i rodzice siedzieli w samochodzie, mijając kolejne domy w Anglii i jadąc prosto w stronę Big Bena.
   - No wiecie... - odparł Lawrence. - Pewnie jakąś wystawa obrazów, czy coś... Jakieś pokazy, teatrzyki, stragany. Pewnie jakieś konkursy.
   - Super! - wykrzykną Baljeet, a w tym samym czasie Buford powiedział:
   - Nuda... - oboje spojrzeli na siebie z politowaniem.
   - Ja mam zamiar wziąć udział w konkursie tanecznym! - pochwaliła się Stephanie.
   - Naprawdę? - powiedziała Linda zapatrzona w gazetę.
   - Tak! - blondynka pokiwała głową z entuzjazmem.
   - Ferb. - powiedział Fineasz. - Wiem, co będziemy dzisiaj robić.

   - Co Fineasz i Ferb chcą zrobić? - spytała Steph.
   Ona i Izabela, stały w kolejce do przesłuchania. Brunetka zgodziła się jej potowarzyszyć. Kiedy Stephanie podskakiwała w miejscu czekając na swoją kolej, Izabela czytała jakąś ulotkę.
   - Chcą dla ciebie zrobić jakieś dobre tło sceniczne.
   - Myślę, że Sama sobie doskonale poradzę.
   - Nie martw się. Zobaczysz, jak Fineasz i Ferb coś zrobią, można im tylko podziękować. Możesz się nawet Fretki zapytać.

   Ferb odebrał smsa od Grety. Wysłałam swoje zdjęcie, jak wspina się na jedną z And.  Pod zdjęciem była dopiska „A jak tam w Anglii?".
   Chłopak zastanawiał się co odpisać. Nie mógł przecież napisać, że budują wynalazek dla Stephanie. Grecie zrobiłoby się przykro. Na niej też mu zależało, mimo że podobała mu się Vanessa. Po krótkim namyśle napisał: ' Jestem na festynie kultury i sztuki Angielskiej. Oglądam wystawę obrazów.".
   - Hej Ferb! Co tam robisz? - zawołał Fineasz i nie czekając na odpowiedź dodał: - Już zaraz zaczyna! Chodź!

   Nadeszła kolej Stephanie. Dziewczyna weszła na scenę, nie wiedząc co ma robić. Spojrzała na Izabelę.
   - Będzie dobrze. - wyszeptała tamta, unosząc kciuki do góry.
   - Dobrze. - powiedziała liderka Bettyst. Pokarz nam co umiesz.
   - Ale ja nie umiem tańczyć bez muzy...
   - Jak nie umiesz tańczyć to zejdź ze sceny. Nie mamy czasu na pogaduszki.
   - Ale...
   I wtedy zaczęła grać muzyka. Na scenie zaświeciły się światła, kierując się na Stephanie. Zza zasłony wychylili się Fineasz i Ferb. Uśmiechnęli się do blondynki i unieśli kciuki do góry. Stephanie również się uśmiechnęła. Poczuła, że jest w swoim żywiole i zaczęła tańczyć.
   Bettyst otworzyły usta ze zdziwienia. Nie spodziewałyby się, że jakąś małolata potrafi tak świetnie tańczyć. Kiedy Stephanie zakończyła swój występ, wszyscy którzy ją oglądali, zaczęli bić brawo. Na scenie posypało się konfetti.
   "Sprawka Fineasza i Ferba." - pomyślała z uśmiechem kłaniając się publiczności.
   - Mała, - liderka Bettyst podeszła do Stephanie. - rządzisz.

   Stephanie przerzucała swoje ubrania z jednej kupki na drugą szukając dobrej sukienki na swój jutrzejszy występ.
   - Ile was będzie? - spytała Izabela.
   - Sześć. Ja będę stała na przedzie! Wypadłam najlepiej, więc muszę dobrze wyglądać.
   - A nie dadzą wam wszystkim takich samych sukienek?
   Stephanie spojrzała pustym wzrokiem przed siebie.
   - Nie wiem. - powiedziała. - Kiedy dowiedziałam się, że wygrałam, przestałam słuchać.
   Wtem do pokoju wpadła Milly.
   - Słuchajcie! Fretka przyjechała.
   - Już dzisiaj? - powiedziała Izabela i wyszła z pokoju.
   - I co z tego? - powiedziała Stephanie. - Kto mi pomoże wybrać sukienkę?! Zaraz... Fretka jest dorosła. Może ona? - po tych słowach Steph pobiegła za Izabelą.

   Blondynka przyleciała do salonu, ale przeżyła rozczarowanie, kiedy zobaczyła, że Fretka nie ma na sobie "paryskiego" stroju. Flynn'ówna jak zwykle  była ubrana w czerwoną bluzkę na ramiączka i białe rybaczki.
   - Czy to pierścionek? - spytała babcia Ferba.
   - Tak. Zaręczynowy. - odparła Fretka. - Jeremiasz oświadczył mi się.
   - Łał! - powiedziała Izabela.- Kiedy ślub?
   - Jeszcze nie wiemy. Za dwa lata, może za rok... Jeremiasz powiedział, że nie mógł dużej czekać z zaręczynami.

   Fineasz, Ferb, Baljeet, Buford, Izabela, Milly i Stephanie siedzieli przed domem dziadków Ferba.
   - To co piękna? Dzięki temu teledyskowi będziesz sławna w naszym gimnazjum. - powiedział Buford.
   Stephanie przewróciła tylko oczami.
   - Ferb. - powiedziała błagalnie. - Jesteś pewien, że chcesz iść do tego gimnazjum o profilu naukowym?
   - Głowa do góry Steph. - odparła Milly. - Został jeszcze miesiąc wakacji. Ferb może przez ten czas zmienić zdanie.
  - Tak miesiąc. - dodał Fineasz. - Jeszcze wszystko może się zdarzyć.

KONIEC
THE END :dummy:
Add a Comment:
 
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 19, 2014
Wow.! Bardzo fajny rozdział :)
Gdyby nie Phineas i Ferb to Steph pewnie nie poradziła by sobie tak dobrze ;P
W takim momencie kończyć D:
Kiedy kolejna część? O.O Nie mogę się doczekać ich dalszych przygód XD
Ciekawe czy Stephanie wymyśli jakiś sposób na podbicie serca Ferba :D
Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Feb 21, 2014  Hobbyist Traditional Artist
Kolejna część? Masz na myśli kolejne opowiadanie? :D Nie wiem kiedy, ale planuję dodać jak najszybciej :la:
Niestety muszę cię rozczarować, bo Stephanie nie będzie jedną z głównych bohaterek kolejnego opka, chociaż pojawi się w kilku rozdziałach.
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 21, 2014
Tak dokładnie :D Mam nadzieję, że Ci się uda :aww:
Fajnie, że się pojawi :aww: Nie mogę się doczekać ^^ Bardzo ciekawie piszesz :)
Reply
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Feb 21, 2014  Hobbyist Traditional Artist
Dziękuję :tighthug:
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconolga950: More from Olga950


More from DeviantArt



Details

Submitted on
February 11, 2014
Link
Thumb

Stats

Views
175
Favourites
3 (who?)
Comments
4