F
literature

FiF Opko - 2

10
7
1
327 Views|1 Today
Rozdział 2 - „Izabelo, jesteś genialna!”
    - Cześć wam! Co robicie? – powiedziała Stefa wpadając do ogródka Fineasza i Ferba.
    - Łał! Stefa! Świetne wejście! – przywitał dziewczynę Fineasz.
    - Tak! Tak! Wiem! – kiwała głową – gdzie jest Fretka?
    - Jest w domu i kółko powtarza o Jeremiaszu.
    - Cała ona. – kiwnęła głową Stefa i pobiegła do domu.

    - Jejku! Stefa! Cześć! – zawołała uradowana Fretka na widok swojej przyjaciółki – Wiesz, że Jeremiasz przyjeżdża za dwa dni?
    - Oh, a ty znowu o tym Jeremiaszu i Jeremiaszu… Zrelaksuj się! Pamiętasz dziś jest festyn „Przebierz się z znajomego”.
    - Heh, strasznie długa nazwa.
    - Z tego co słyszałam miał on się nazywać „Przebierz się za swojego znajomego, którego bardzo cenisz, a on ceni ciebie, nie wpuszczamy tych którzy przebierają się za swoich wrogów, gdyż w ten sposób mogli by chcieć kogoś ośmieszyć.  Najlepiej przebierz się za swojego najlepszego przyjaciela! Tak właśnie! Przebierz się za przyjaciela! To wszystko, zapraszamy.”
    - Ten festyn miał się tak nazywać, czy to jakiś kodeks? – powiedziała żartobliwie Fretka.
    - He he, a jak!
    - Łał, w takim razie nie wiarygodne, że zapamiętałaś tą nazwę!
    - Tak, chodź wymienimy się ubraniami i założymy peruki.
    - Tak, chodźmy.

    - Cześć wam! Co słychać? – powiedziała Milly wchodząc do ogródka Fineasza i Ferba. Razem z nią przyszli Izabela, Baljeet i Buford.
    - Zastanawiamy się co dzisiaj robić – odpowiedział Fineasz – zastanawialiśmy się nad wirtualnym salonem gier.
    - Po co wirtualne salony gier, skoro istnieją prawdziwe? Nie lepiej by było połączyć dwie gry tak aby jedna była przeszkodą dla drugiej, co stawiało by jeszcze większe wyzwanie? – zaproponowała Izabela.
    - Izabelo! Jesteś genialna! – wykrzykną Fineasz, jednak dla Izy było to obojętne, co spowodowało pojawienie się smutku na twarzy Fineasza, jednak nie dał się zbić z tropu – Możemy zbudować wirtualną grę w szachy i golfa! Szachy będą ogromne, a pole do golfa będzie miniaturowe na szachownicy, dwa komputery zmaksymalizują dwie osoby do gry w szachy, a pozostałe czyli cztery, zminimalizują aby można było grać w golfa.
    - To dobry pomysł. – powiedział Buford.
    - Bierzmy się do pracy. – zaproponował Ferb.
    - Hej, gdzie jest Pepe? – zapytał Fineasz.

    Tymczasem w kryjówce Pepe:
    - Witaj agencie P! Dundersztyca niedawno widziano na wysypisku śmieci. Dowiedz się co kombinuje!
    Pepe zasalutował i odleciał swoim poduszkowcem.

    Na festynie:
    - Hej dziewczyny!
    - Cześć Coltrane!– odpowiedziały jednocześnie Fretka i Stefa przebrane za siebie nawzajem.
    - Dlaczego się nie przebierałeś? – zapytała Stefa.
    - Prawdę mówiąc, nie miałem za kogo. – odpowiedział chłopak – Jeremiasz wyjechał, a inni już poprzebierali się za siebie nawzajem, więc pomyślałem, że nie będę się przebierać, bo i tak nikt nie zwróci na to uwagi.
    - Cóż ja zwróciłam. – powiedziała Stefa.
    - To prawda. – odpowiedział Coltrane i  razem ze Stefą złapali się za ręce, a Fretka poszła w inną stronę pogadać z innymi koleżankami, oraz dać Stefie i Coltranejowi trochę swobody.

    W ogródku Flynn-Fletcherów:
    - Gotowi? To wkładamy kaski! – powiedział Fineasz, po czym wszyscy usiedli na fotelach i włożyli kaski, które przeniosły ich do wirtualnej rzeczywistości, gdzie Ferb i Baljeet byli ogromni, gotowi do gry w szachy a pozostali, na planszy szykowali się do gry w golfa.

    W Spółce Zło:
    - Oh witaj Pepe Panie Dziobaku! Zapewne zastanawiasz się jakie mam plany na dzisiaj. Otóż wymyśliłem to – Dundersztyc wskazał na ukryty pod kitlem mały laser – jest to urządzenie zbudowane na wzór wyparo-znikacza! Wydaje się małe, ale pozwoli zniszczyć ratusz i pozbawić mojego brata mieszkania! Wtedy on przeniesie się do mnie, ale żeby tu pozostać będzie musiał wykonywać wszystkie moje polecenia! Wtedy stanę się jedynym władcą okręgu trzech stanów! – kiedy Heinz miał już wystrzelić w ratusz został zaatakowany – Kompletnie zapomniałem cię złapać w pułapkę Pepe Panie Dziobaku! – wykrzykną.

    W wirtualnej grze:
    - Świetny strzał Izabelo! –komplementował koleżankę Fineasz.
    - Dzięki – powiedziała dziewczyna i pobiegła do następnego dołka.
    - Dlaczego ona nie zwraca na mnie uwagi? – powiedział chłopak sam do siebie, ale jego słowa usłyszała Milly.
    - Oooo, a czy ty kiedykolwiek zwróciłeś na nią uwagę? – powiedziała szyderczym głosem i odeszła. Fineasz zaczął analizować słowa które usłyszał i stwierdził, że Milly ma rację.
    „Izabela była mną zainteresowana, ale z powodu mojego braku poświęcania jej uwagi, przestała – pomyślał.”
 
    Na festynie:
    - Hej Mindy! – powiedziała Fretka chodź tak naprawdę nie lubiła spotkanej znajomej.
    - Hej! – odparła z niechęcią dziewczyna, właśnie chowała coś do torebki. Nie była za nikogo przebrana, co zdziwiło Fretkę, gdyż Mindy miała dużo znajomych.
    - Dlaczego za nikogo się nie przebrałaś? – zapytała.
    - Oj, Fretka, Fretka. Widzę, że przebrałaś się za Stefę, a ona za ciebie.  Kompletna zamiana osobowości, dla mnie to głupia „zabawa” i nie zamierzam brać w niej udziału. – powiedziała i odeszła.
    - Nie to nie. – mówiła pod nosem Fretka. – dobrze, że przestałaś się interesować Jeremiaszem i przestałaś ingerować w nasze sprawy.
    - Co słychać? – zapytał męski głos, aż Fretka drygnęła, po czym się odwróciła.
    - Przestraszyliście mnie! – powiedziała dziewczyna widząc przed sobą Stefę i Coltrane’a. Na ustach Stefy nie było znać błyszczyka, który delikatnie pobłyskiwał na ustach Coltrane’a, po czym Fretka od razu rozgryzła, że się całowali.
    - Sorki – powiedziała Stefa uśmiechając się do swojego chłopaka.
    - Festyn się kończy powinniśmy iść do domu – zaproponowała Fretka.
   
    - Pepe Panie Dziobaku, zostaw mnie wreszcie! - Powiedział Dundersztyc. Po czym wystrzelił ze swojego lasera, zanim Pepe zdołał go zniszczyć. Promień nie trafił tam gdzie planował Heinz. – A niech cię Pepe Panie Dziobaku!

     - Stefa spójrz! – Fretka wskazała na braci i ich przyjaciół  - to jakiś komputer do którego się podłączyli!
    - Co by to nie było zaraz zniknie! Przecież znasz życie! – powiedziała Stefa i popchnęła Fretkę do domu.

    Tymczasem promień z wynalazku Heinza trafił  w wynalazek chłopców, co spowodowało że wszystko natychmiast zniknęło.
    - Zabawa, zabawą i po zabawie. – powiedział Buford – przyjdę jutro!
    - Ja też. – dodał Baljeet.
    - I ja – powiedziała Izabela.
    - Też przyjdę – odparła Milly i uśmiechnęła się.
    Zadowolony Ferb poszedł do domu, zaś Fretka wyszła na dwór i pomachała Stefie.
    - Do zobaczenia! – zawołała – A, Jeremiasz przyjeżdża za dwa dni! – zaczęła śpiewać pod nosem.
    - Przynajmniej ona jest szczęśliwa. – powiedział pod nosem Fineasz.
Recommended Literature
P
PiF Story 16 Part 4 - Po drugiej stronie lustra
Phineas i Ferb "Po drugiej stronie lustra" Part 4 DS stała ukryta pod osłoną niewidzialności, wpatrując się zszokowana w dwójkę przybyłych chłopców. "Co oni tu robią? Przecież O.W.C.A. miała nie dopuścić, by znowu trafili do naszego wymiaru. Coś mi tu nie gra..." - Hej Ferb to przypomina nasz ogródek! - zawołał uradowany Phineas, wyrywając tym samym DS z rozmyśleń. - Udało się! Jesteśmy w innym wymiarze! Chodźmy się rozejrzeć. Chłopcy żwawym krokiem ruszyli przed siebie i opuś
P
PiF Story 17 Part 3 - Powrot Nazz
Phineas i Ferb "Powrót Nazz" Part 3 Perry wszedł do laboratorium Dundersztyca z łapami w gotowości. Dziobak rozejrzał się dookoła i aż zamarł na widok porządku jaki zastał. To było takie... Nienaturalne i nie podobne do jego nemezis. Na domiar wszystkiego w powietrzu unosił się zapach... Znajomy zapach. Zapach perfum. Agent od razu rozpoznał ten znajomy słodko, duszący zapach. Dziobak momentalnie odwrócił się i ruszył ku wyjściu z pomieszczenia. Było jednak za późno. W drzwiach stała ona. Taka sama jak w c
P
PiF Story 16 Part 5 - Po drugiej stronie lustra
Phineas i Ferb "Po drugiej stronie lustra" Part 5 [...]obecnie[...] - Czy naprawdę nic nie da się zrobić? - wyszeptał Phineas łykając gorzkie łzy. At zerknęła na czerwonowłosego. - Świat jest większy niż ci się wydaje... - Przestań mówić zagadkami i powiedz w prost! - przerwał jej chłopak już do reszty rozgniewany. - Czy jest sposób, by przywrócić Ich do życia? By Oni wrócili? - Przykro mi Phineasu, ale nie. Nic, ani nikt, nie jest w stanie wrócić im życia. Ale... - Ale co? - Ale możesz
Featured in groupsSee All
No wiem... Trochę za krótki.
***
***
___

Characters by Disney
Story by me
Enjoy ;p
Recommended Literature
P
PiF Story 16 Part 4 - Po drugiej stronie lustra
Phineas i Ferb "Po drugiej stronie lustra" Part 4 DS stała ukryta pod osłoną niewidzialności, wpatrując się zszokowana w dwójkę przybyłych chłopców. "Co oni tu robią? Przecież O.W.C.A. miała nie dopuścić, by znowu trafili do naszego wymiaru. Coś mi tu nie gra..." - Hej Ferb to przypomina nasz ogródek! - zawołał uradowany Phineas, wyrywając tym samym DS z rozmyśleń. - Udało się! Jesteśmy w innym wymiarze! Chodźmy się rozejrzeć. Chłopcy żwawym krokiem ruszyli przed siebie i opuś
P
PiF Story 17 Part 3 - Powrot Nazz
Phineas i Ferb "Powrót Nazz" Part 3 Perry wszedł do laboratorium Dundersztyca z łapami w gotowości. Dziobak rozejrzał się dookoła i aż zamarł na widok porządku jaki zastał. To było takie... Nienaturalne i nie podobne do jego nemezis. Na domiar wszystkiego w powietrzu unosił się zapach... Znajomy zapach. Zapach perfum. Agent od razu rozpoznał ten znajomy słodko, duszący zapach. Dziobak momentalnie odwrócił się i ruszył ku wyjściu z pomieszczenia. Było jednak za późno. W drzwiach stała ona. Taka sama jak w c
P
PiF Story 16 Part 5 - Po drugiej stronie lustra
Phineas i Ferb "Po drugiej stronie lustra" Part 5 [...]obecnie[...] - Czy naprawdę nic nie da się zrobić? - wyszeptał Phineas łykając gorzkie łzy. At zerknęła na czerwonowłosego. - Świat jest większy niż ci się wydaje... - Przestań mówić zagadkami i powiedz w prost! - przerwał jej chłopak już do reszty rozgniewany. - Czy jest sposób, by przywrócić Ich do życia? By Oni wrócili? - Przykro mi Phineasu, ale nie. Nic, ani nikt, nie jest w stanie wrócić im życia. Ale... - Ale co? - Ale możesz
Featured in groupsSee All
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (10)
Tysia123's avatar
Tysia123|Hobbyist Digital Artist
Super!
I Fineasza nareszcie oświeciło ^^
Czekam na następny! ^^
Reply  ·  
Olga950's avatar
Olga950|Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :3
Reply  ·  
SanAngle's avatar
SanAngle|Hobbyist Writer
Historia jest ciekawa :) Czekam na ciąg dalszy..
Ale... Fineasz tak łatwo doszedł do tego, że Isa się w nim zabujała.. Serio?
Reply  ·  
Olga950's avatar
Olga950|Hobbyist Traditional Artist
Dzięki wielkie :huggle:

Fineasz zmądrzał :XD: (Gdzie to napisać? ;P)
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Genialna historia ^^ Naprawdę bardzo ciekawy rozdział.! Czekam na kolejny :D
Fajna nazwa dla tego festynu XD ta pierwotna zwłaszcza :XD:
Reply  ·  
Olga950's avatar
Olga950|Hobbyist Traditional Artist
Dzięki! Dzięki! Dzięki! :la:
Reply  ·  
1987arevalo's avatar
1987arevalo|Hobbyist General Artist
bardzo dobry rozdział, mam nadzieję, że trzymasz nadal
Reply  ·  
Olga950's avatar
Olga950|Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :hug:
Reply  ·  
Olga950's avatar
Olga950|Hobbyist Traditional Artist
Dzięki :3
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
© 2019 DeviantArt
All Rights reserved