Zdaje się, że ostatnio jestem tutaj raczej gościem, niż gospodarzem. Pojawiam się tu rzadziej, niż moje fotografie. Mam mnóstwo zaległości (ok. 1000 dewiacji, wiele wiadomości - wpisy do dzienników, powiadomienia o aktywności w mojej galerii). Nie miałem za bardzo czasu aby tu zaglądać. Napięte terminy w pracy, wiosenne przesilenie. Ale ostatnio wiele dobrego się wydarzyło. Choćby spotkania i wyjazdy z przyjaciółmi. Moje dwie nowe miłości - analogowy Olympusa OM-1 i Fuji Velvia 100F - produkują dla mnie nowe obrazy rzeczywistości. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko ogniskowych 35- i 24/28mm oraz dobrego skane...