literature

PiF Story 9 Part 8 - Ta inna rzeczywistosc

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
3 Comments
301 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Ta inna rzeczywistość"

Part 8

Dziewczyny wyprowadziły Taylor przed wieżowiec, gdzie została zamknięta w radiowozie. Przed budynkiem panował ogólny rozgardiasz. Wszędzie pełno było zamaskowanych członków ROOCS. Do DS podszedł alter Major Monogram.
 - Świetna robota Agentko DS.
 - Dziękuję majorze.
Po chwili z budynku wyprowadzono również krecich przyjaciół doktor T. Gdy wszyscy złoczyńcy znaleźli się w samochodzie, pojazd odjechał. Danny i DS podeszły do Fretki i pozostałych z Danville. Phineas doszedł już do siebie i uśmiechał się szeroko.
 - Wielkie dzięki za pomoc. Świetnie się spisaliście - powiedziała DS.
 - Jak to świetnie? Przecież nas schwytała - zdziwiła się Fretka.
 - Taki był plan - oznajmiła DS wzruszając ramionami. - Miała was pojmać aby kret się ujawnił. Mieliście odwrócić uwagę od Danny, która chyłkiem prześlizgnęła się szybem wentylacyjnym do centrali.
 - Chcesz powiedzie, że to wszystko było zaplanowane? - zdumiała się rudowłosa.
 - Po części.
 - Naraziłaś nas! - oburzyła się Izabella.
 - Wiem, wybaczcie mi za to ale nie było innego wyboru. Wiedziałam, że Taylor nie załatwi was od razu. Co najwyżej mocno poturbuje.
 - Dlaczego nie zdradziłaś nam tych drobnych szczegółów? - dopytywał się Ferb.
 - Gdyby każdy o tym wiedział, nasze pojmanie nie wyglądało by przekonująco.
 - Wiesz co DS - odezwał się Balgit. - Musze przyznać, że to była cwana zagrywka i dość...
 - ...bezmyślna? - wtrącił się Ferb.
 - Miałem na myśli odważna, ale to też pasuje.
 - Postawiłam wszystko na jedną kartę i wygrałam. Tak czy inaczej, dziękuje wam za pomoc. Dzięki wam mieszkańcy Grandville odzyskali wolność.
 - Nie ma sprawy - odparli wszyscy chórem.
 - Jestem wam teraz coś winna. Pamiętajcie, że w razie potrzeby służę wam pomocą. Poczekajcie tu znajdę kogoś kto odwiezie was do domu.
DS odeszła na bok. Fretka zajęła się rozmową z Izabellą i dr Balgitem, a Buford zaczepiał zamaskowanych członków ROOCS. Natomiast Phineas i Ferb siedzieli na krawężniku i gapili się w przestrzeń. Danny podeszła do chłopców i zwróciła się do Phineasa.
 - Jak się czujesz Phineas?
- W porządku.
 - A ty Ferb?
 - Bywało gorzej.
 - Byliście niesamowici - pochwaliła ich dziewczyna. - Widziałam na monitoringu wasz pojedynek. Prawie wam się udało.
 - Prawie... - odrzekł smętnie Ferb.
 - Dzięki Danny - powiedział uśmiechnięty Phineas.
Po chwili zjawiła się DS. Za nią szedł jakiś wysoki brunet w okularach. Również ubrany był w mundur bojowy członków ROOCS.
 - To Scotty, odwiezie was do domu.
 - DS...
 - Nie martw się Danny, nie zapomniałam o naszym układzie. Mam jeszcze parę spraw do załatwienia. Za dwie godziny wpadnę i odeśle cię do domu. Obiecuje. Przyszykuj się - oznajmiła DS i odeszła.
 ***  ***  ***  ***  ***
Ekipa z Danville siedziała przy kuchennym stole. Z łazienki wróciła Danny ubrana w sukienkę w której się tu znalazła, w ręku niosła tobołek z ubraniami.
 - Dzięki Izabello - powiedziała brunetka oddając dziewczynie tobołek.
 - Nie ma sprawy.
 - Więc już nas opuszczasz? Wracasz do swojej bajki? - zapytał Phineas.
 - Na to wygląda - odparła Danny z uśmiechem.
 - Fajnie było cię poznać - oznajmił czerwonowłosy. - A swoją drogą, to zastanawiające my jesteśmy w twoim wymiarze, ale ciebie w naszym nie spotkaliśmy.
Danny uśmiechnęła się tajemniczo. Nagle w drzwiach pojawiła się DS.
 - Jesteś.
 - Wzięłaś wszystko?
Danny skinęła głową.
 - Dobra Danny, chodźmy już. W bazie na nas czekają.
 - Okej. Żegnajcie.
Zwróciła się brunetka do pozostałych.
 - Raczej do zobaczenia - odezwała się Fretka.
DS i Danny wyszły z domu i wsiadły do poduszkowca zaparkowanego na chodniku. W środku czekała na nich Penny. Pojazd wystartował. Po kilku minutach lotu dziewczyny dotarły na miejsce. Wylądowały na płaskim dachu dość niskiego budynku. Dach ów służył również jako lotnisko dla helikopterów. Dziewczyny weszły do zadaszonego pomieszczenia czegoś w rodzaju poczekalni na samoloty. DS poprowadziła Danny do windy i wcisnęła przycisk z napisem -20.
 - Większość bazy leży pod ziemią - wyjaśniła na widok zdumienia na twarzy brunetki.
W kilka minut dziewczyny znalazły się w laboratorium, gdzie znajdował się portal między wymiarowy. Było tam kilka osób technicznych oraz Major Monogram. Dowódca zwrócił się do Danny.
 - To portal, przez który dostaniesz się do swojego wymiaru. Tamtejsza organizacja została już o tym poinformowana. Czekają na ciebie.
Daniella pożegnała się z Penny i swoim alt-ego, i stanęła uśmiechnięta przed machiną. Sekundę później jej twarz została rozjaśniona zieloną poświatą. Danny zrobiła krok przed siebie i wróciła do swojej bajki.
questions crazy Cath's
1. Co czeka Danny po drugiej stronie?
***
Dziś komentarz wyjątkowo krótki... :D Nie mam w sumie co pisać... Powiem tylko tyle, że historia 10 jeszcze nie gotowa, ale o tym już mówiłam ;P
POZDRAWIAM.! ;P






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2012 - 2021 funnyFranky
Comments3
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
Isabella42's avatar
Fajny rozdział ^^
No i wszystko jest okej, Danny jest w swojej bajce :D
Lece czytać dalej ;)
SanAngle's avatar
Mam nadzieję, że uda ci się znaleźć wenę. Proponuje w nocy, wtedy najwięcej pomysłów wpada do głowy.
funnyFranky's avatar
Wiem... :aww: Przeważnie pisze w nocy... Tylko w internacie nie mogę w nocy bo muszę spać... Do pisania mam tylko weekend :XD: