literature

PiF Story 9 Part 3 - Ta inna rzeczywistosc

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
4 Comments
301 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Ta inna rzeczywistość"

Part 3

Po półgodzinie drogi dzieci dotarły do domu. Zebranie Brygady właśnie dobiegło końca i z mieszkania zaczęły wychodzić dziewczyny. Phineas i Ferb wprowadzili Danny do kuchni. Byli tam tylko Fretka, Izabella i Balgit. Buford wyszedł w połowie spotkania, twierdząc, że panuje tu za duży babiniec.
Fretka spostrzegła brunetkę.
 - Kto to jest? - zwróciła się do braci.
 - To Danny - odparł Phineas. - Jest z innego wymiaru. Została tu przysłana przez złego naukowca.
 - Więc jest szpiegiem - stwierdziła rudowłosa stanowczo.
 - Nie! Nie jestem szpiegiem! Zły naukowiec chciał pozbyć się moich przyjaciół, ja mu w tym przeszkodziłam i wylądowałam tu! Ludzie tak trudno to zrozumieć? - Danny wyglądała na zmęczoną tym ciągłym wyjaśnianiem, każdemu z osobna jak się tu znalazła. - Chcę tylko wrócić do domu!
 - Uspokój się - uspokoiła ją rudowłosa. - Pomożemy ci w tym. Balgit co możemy zrobić? - zwróciła się do swojego człowieka od spraw technicznych.
 - W sumie to nic... - odparł doktor Balgit.
 - Jak to?
 - Wszelkie portale są niedostępne lub zostały zniszczone...
 - Ja sama mogę zbudować portal - przerwała mu szybko Daniella.
 - Wydaje mi się jednak, że nie możesz - odparł chłopak marszcząc nos, nie lubił gdy ktoś mu przerywał. - Budowa portali między-wymiarowych została zakazana przez pewną organizacje której podlegamy. Jedyny istniejący portal znajduje się pod ich kontrolą. Niestety nie mamy dojścia do tej organizacji. To elitarna jednostka.
 - To jak mam wrócić do domu?
 - Nie da się...
 - Więc jestem tu uwięziona?
 - Na to wygląda - odparł szatyn wzruszając rękami.
Danny spuściła smętnie głowę. Tego się nie spodziewała. Jest uwięziona w obcym wymiarze przez jakieś głupie prawo...
 - Nie martw się na jakiś czas możesz tu zostać - pocieszyła ja rudowłosa, dostrzegłszy jej zmartwioną twarz. - Postaramy się załatwić jakieś dojście do tej organizacji. Cóż jeśli się nam nie uda... Znajdziemy dla ciebie jakieś miejsce... Nie martw się... Najwyżej zostaniesz tu na zawsze...
Przemowa Fretki nie specjalnie podniosła Danny na duchu, mimo to dziewczyna podziękowała grzecznie.
Brunetka usiadła na krześle ze spuszczoną głową, nie była w stanie na nikogo spojrzeć. Perspektywa zostania tu na zawsze nie przypadła jej do gustu.
 - Powinnaś się przebrać - oznajmiła nagle Fretka. - W tym stroju zbyt rzucasz się w oczy. Izabello skołuj dla naszego gościa jakiś strój, powinnyście mieć podobny rozmiar.
 - Tak jest!
Izabella wyszła z kuchni. Kilka minut później wróciła, w ręku trzymała tobołek z ubraniami.
 - Przyniosłam też koszule nocną.
Szatynka wręczyła Danielle pakunek.
 - Dziękuje. Gdzie mogę się odświeżyć?
 - Phineas zaprowadź Danny do łazienki.
Danny udała się za Phineasem. Gdy oboje znikli z pola widzenia Balgit zwrócił się do Fretki.
 - Czy to bezpiecznie by tu przebywała? Nie wiemy czy mówi prawdę.
 - Phineas twierdzi, że tak - odezwał się niespodziewanie Ferb. - W takich sprawach zwykle się nie myli.
 - Jeśli Phineas ma racje im szybciej pomożemy wrócić jej do domu tym lepiej dla niej i nas. Cóż jeśli jednak jest szpiegiem będziemy mieć ją na oku.
Hahahaha...
I znowu przynudzam was... :D
...Spoko w końcu zacznie się coś dziać :XD: Kiedyś...
Mam nadzieje, że was nie zniechęcam was do moich historii... :)
***
questions crazy Cath's

1. Czy ekipa z Danville w końcu zaufa Danny?
2. Co to za tajemnicza organizacja?
3. Czy Fretka załatwi do niej dojście?
4. I czy Franky w końcu przestanie nas zanudzać?
fF: Zamknij się Cath.! Przecież przeprosiłam.! :(






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2012 - 2021 funnyFranky
Comments4
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
Isabella42's avatar
Właśnie, wcale nie nudzisz ^^
Fajny rozdział :D Ale lecę czytać dalej ;)
funnyFranky's avatar
Dzięki :aww: Takie słowa podnoszą mnie na duchu... :aww: Jest dla mnie nadzieja.! :la:
Powodzenia.!
SanAngle's avatar
Oj tam, oj tam - Franky wcale a wcale nie nudzi ( przynajmniej mnie nie :D )

Czyżby Danny miała nie wrócić? O.o ... I co teraz? No cóż mam nadzieję, że wymyśli jakiś arcygenialny plan wydostania się stąd...
funnyFranky's avatar
Dziękuję, że tak piszesz :D

Cóż Danny z pewnością też ma taką nadzieję :D