literature

PiF Story 9 Part 2 - Ta inna rzeczywistosc

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
21 Comments
470 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Ta inna rzeczywistość"

Part 2

Danny otworzyła oczy, zamrugała kilka razy usiłując pozbyć się oślepiającego zielonego światła. W końcu, gdy znów przejrzała na oczy, rozejrzała się po pomieszczeniu. Znajdowała się w wielkiej okrągłej sali z wysokim, kilkumetrowym sufitem. Panował w niej półmrok. Tylko gdzieniegdzie z powybijanych okien, na ziemie padały promienie słońca. Zewsząd zwisały pajęczyny i podarte bordowe zasłony. Dziewczyna stała chwile na środku drewnianej sceny i rozglądała się dookoła.
 - To miejsce wygląda trochę jak sala w Instytucie, ale jest o wiele brzydsza - stwierdziła po krótkiej chwili. - Ten promień musiał mnie przenieść w czasie, albo sprawił, że znalazłam się w alternatywnym świecie... Super.
Danny usiadła na scenie.
 - Dobra Danny skup się. Jak by tu wrócić do domu? Cóż nie wskóram nic siedząc w miejscu i mówiąc do siebie... Zdecydowanie muszę przestać mówić do siebie...
Danny wstała i ruszyła z wolna ku wyjściu z sali. Nagle zatrzymała się i zaczęła nasłuchiwać. Wtem znikąd wyskoczyło na nią dwie ciemne postaci. Danny stanęła w pozycji bojowej, gotowa do odparcia ataku.
Niższa postać powiedziała znajomym głosem.
- Spokojnie, nie chcemy cię skrzywdzić.
Chłopak wyszedł z cienia i wszedł w jedną z plam słońca, a Danny rozpoznała w nim znajomą osobę.
 - Phineas?
- Skąd wiesz jak się nazywam? - zapytał podejrzliwie czerwonowłosy.
 - Bo tak jakby się znamy - odparła Daniella. - Czyli jednak alternatywny wszechświat - powiedziała po chwili sama do siebie.
 - Co?
 -Nie, nic...
 - Wybacz, ale cię nie kojarzę - oznajmił Phineas.
 - Jestem z innego wymiaru. Nazywam się Danny.
 - Więc znasz nasze alterega? - zapytała Phineas z drugiego wymiaru.
 - Tak - Danny pokiwała głową.
 - Jak się miewają? Układa im się z Agentem P?
 - Och, nie wiedzą o nim - odezwała się bez namysłu brunetka, po chwili ugryzła się w język.
 - Jak to? - zdumiał się czerwonowłosy.
 - Nie ważne.
 - Ej odpowiedz jak cię pytam - oburzył się Phineas i zmarszczył groźnie brwi.
 - Nie powinnam o tym wiedzieć i ty też nie - oznajmiła po chwili dziewczyna.
 - Co masz przez to na myśli?
 - Tożsamość Agenta P to ścisła tajemnica. Po tym jak Phineas i Ferb ją odkryli groziło mu przeniesienie, więc chłopcy zgodzili się na pozbawienie ich pamięci by Perry mógł przy nich pozostać. Nie wiedzą nic ani o nim, ani o was.
- Ty jednak wiesz? - zapytał podejrzliwie alt-Phineas.
 - Tak, chodź nie powinnam.
- Skąd?
 - Tego nie mogę ci powiedzieć.
Phineas zamilkł zapatrzywszy się w dziewczynę. Ciemna postać za czerwonowłosym poruszyła się i stanęła obok brata. Był to Ferb.
 - Witaj Ferb.
 - Dlaczego?
 - Co dlaczego?
 - Dlaczego nie możesz nam tego powiedzieć?
 - Bo... Bo nie i już... - odparła Danny zdziwiona ciekawością zielonowłosego.
 - Jak trafiłaś do naszego wymiaru? - kontynuował przesłuchanie chłopak.
 - Przez przypadek. Jeden zły naukowiec wysłał mnie tu...
 - Więc przyznajesz się, że jesteś szpiegiem? - zapytał wprost Ferb.
 - Co? - zdumiała się Daniella na niespodziewane oskarżenia. - Nie jestem szpiegiem. Trafiłam tu bo jakiś zły naukowiec chciał was wyeliminować, a ja przyjęłam na siebie strzał - powiedziała z dumą.
 - Sądzisz, że ci uwierzymy, że poświęciłaś się dla nas?
 - Cóż nie do końca dla was, tylko dla waszych alternatywnych odpowiedników.
 - Dlaczego to zrobiłaś?
Danny wyglądała na trochę zaszokowaną tym pytaniem.
 - Odpowiadaj! - ponaglił ją chłopak.
 - Z dwóch powodów. Po pierwsze obiecałam, że będę chronić Phineasa i Ferba, po drugi to moi przyjaciele i zależy mi na nich! - wybuchnęła Danny.
Nigdy nie sądziła, że Ferb może być dla niej taki niemiły. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że to "nie ten prawdziwy Ferb" oskarżenia przyjaciela sprawiły jej przykrość.
Zielonowłosy ruszył w stronę Danielli. Dziewczyna zaczęła się cofać, nagle uderzyła o ścianę. Ferb stanął na przeciw niej.
 - Dla kogo szpiegujesz? Dla Dundersztyca? A może dla Taylor?
 - Powtarzam ci nie jestem szpiegiem. Trafiłam tu przez przypadek i chce tylko wrócić do domu.
Danny spojrzała prosto w okulary Ferba.
 - To może wytłumaczysz mi skąd wiesz o tym co się tu wydarzyło, skoro ani Phineas, ani Ferb ci tego nie powiedzieli?
 - Ja... Ja...
 - No słucham...
 - Wiem to od Agenta P...
Ferb zrobił wielkie oczy.
 - Więc ty znasz Agenta P? Niby skąd?
 - To partner mojej dziobaczki, Penny. Razem walczą ze złoczyńcami. Ja poznałam sekret Penny i od tamtego czasu jestem...
 - Przed chwilą sama mówiłaś, że tożsamość Agenta to ścisła tajemnica...
 - No tak, bo tak jest, ale Major Monogram nie wie, że ja wiem o Penny...
 - Kłamiesz!
 - Wcale nie! - w czach dziewczyny pojawiły się łzy.
 - Ferb, ona mówi prawdę - odezwał się Phineas.
Ferb odsunął się od dziewczyny.
 - Pomożecie mi wrócić do domu? - zapytała Danny przecierając oczy.
- Cóż, zaprowadzimy cię do naszego wodza on zdecyduje co z tobą zrobić - oznajmił czerwonowłosy.
Podszedł do dziewczyny, chwycił ją za rękę i wyprowadził z sali na dwór. Teraz chłopcy mogli się jej dokładnie przyjrzeć. Danny miała na sobie niebieską, prostą sukienkę, odrobinkę brudną w kilku miejscach, mimo to Phineas musiał przyznać, że wyglądała bardzo ładnie.
Dzieci ruszyły na piechotę do kwatery głównej (w domyśle domu Phineasa i Ferba). Co jakiś czas mijane osoby obracały się i gapiły na Danny ze zdumieniem. Za dziesiątym razem dziewczyna nie wytrzymała i zwróciła się do Ferba.
 - Dlaczego wszyscy się na nas gapią?
 - Nie na nas tylko na ciebie - odparł zielonowłosy.
 - Więc dlaczego się na mnie gapią? - drążyła Danny.
 - Bo rzucasz się w oczy. Jak byś nie zauważyła jesteś tu najbarwniej ubraną osobą.
Danny przyjrzała się mijanym ludziom. Ferb miał racje. Wszyscy mieli ciemne stroje. Czarne, ciemno zielone lub fioletowe. Danny w swej błękitnej sukience i z kokardą na głowie, wyróżniała się z tłumu jak czarny kot na tle śniegu. Nagle dziewczyna dostrzegła, że Phineas ciągle się w nią wpatruje.
 - Co? - zwróciła się do chłopaka.
Phineas zarumienił się po uszy jak by przyłapano go na czymś niewłaściwym.
 - Nic... - odparł po chwili. - Ja tylko... Zastanawiam się... Dlaczego masz na sobie sukienkę?
 - Byłam na gali wręczenia nagród kiedy zostałam tu przeniesiona przez promień - odparła Danny.
 - Aha...
Przez resztę drogi Phineas już nie spojrzał na brunetkę. Mimo to, Danny miała dziwne wrażenie, że jest śledzona...
Więc tak... Ta część jest krótka i trochę mało dynamiczna, ale uznałam, że trochę zwolnię z dodawaniem nowych historii... W sensie będę jeden opok rozkładać na więcej części... Dlatego też ten opok ma 9, a nie, jak pierwotnie było, 7 części...
Cóż pod koniec wszystko się wyjaśni... Kim jest zamaskowana (ale i tak już wiecie) :XD: i czy Danny uda się wrócić czy nie :XD:
...Mam do was question... Wyjątkowo ja nie Cath... :XD:
Co powiecie na cykl opowiadań o 2nd Dimension.?
Nie ważne co powiecie i tak wstawię... :XD: Ale chodzi czy wy się piszecie na takie cuś :XD:
W tych opokach o 2nd Dimension przedstawię wam bliżej postać DS i ogólnie altPhinesa, altFerb, altIzabelli itd...
!.POZDRAWIAM.!
fF






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2012 - 2021 funnyFranky
Comments21
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
LoLisa05's avatar
Ferb jaki brutal O___O

Fin zainteresowany Danny O_O

Ach... alternatywna rzeczywistość -.- :XD:
funnyFranky's avatar
Uwielbiam alternatywną rzeczywistość.! :la:
LoLisa05's avatar
Ja tam bym była chyba plastikiem... ROOSHOFFYM plastikiem O______O
funnyFranky's avatar
Ja ja bym była... O.! Chciała bym być kimś mega chamskim i bezczelnym... :D Jeszcze bardziej niż teraz... Teraz jestem tylko troszkę... :XD: Dla takich "wyjątkowych" osób... :D
LoLisa05's avatar
:XD:
Ja bym była włednym, samolubnym, naiwnym, "dorosłym", rooshoffym plasticzkiem zakochanym na zabój w bieberze... .____.'
funnyFranky's avatar
ooo...! Bleee.! :P :D
LoLisa05's avatar
Wieeem D':
Ale przynajmniej tutaj nie jestem ^^
Albo... moją ŻYJĄCĄ alt wersją jest ~lubie-kisiel |3
View all replies
SanAngle's avatar
Ferb przyciskający do muru Danny? Tego sie nie spodziewałam...
funnyFranky's avatar
Nom... Udało mi się cie zaskoczyć :boogie:
I w dodatku się przez niego popłakała :D
AmiColorGirl's avatar
Isabella42's avatar
Ale ten altFerb jest niemiły... Taki... oschły... takie odniosłam wrażenie...
Ale za to Fineasz jest milutki i, może mi się tylko zdaje, ale odniosłam wrażenie, że Danny mu się spodobała :D Tak troszkę czy coś... Ale to tylko moje chore domysły :XD:
Świetny rozdział :D
funnyFranky's avatar
No bo faktycznie taki trochę jest :D
A co do Phineasa, to jest trochę mniej ogarnięty... I fakt polubił Danny... On wszystkich lubi... oprócz takiej jednej... :D
Dziękuję :aww:
Isabella42's avatar
No właśnie zauważyłam :XD:
Wiesz, jeśli chodzi o Fineasz to on zawsze jest lekko "nieogarnięty" ;)
funnyFranky's avatar
Wiem, ale weź Phineasa z pierwszego wymiaru, pomnóż jego nieogar przez 3, dodaj 5 spotęguj i wyjdzie ci połowa nieogaru altPhinka :D
Isabella42's avatar
Wow... To faktycznie altFineasz jest nieźle nieeeeeoooogarnięeeety :XD:
funnyFranky's avatar
Tak, jak najbardziej... :aww:
Isabella42's avatar
:D
Jestem ciekawa jak to się będzie dalej ukazywać ;)
funnyFranky's avatar
Cóż... Zobaczysz...
Szczerze w tym opoku nie ma za dużo takich scen z altPhineasem-nieogarem, ale w opowiadaniach co chcę napisać, chcę żeby było więcej... :D
View all replies
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In