P
literature

PiF Story 6 Part 4 - Wesole miasteczko

funnyFranky's avatar
By funnyFranky   |   
2 11 305 (1 Today)
Published:
Phineas i Ferb

"Wesołe miasteczko"

Part 4

Markus wysiadł z lodki.
  - Wiec mówisz, ze ten Ferb to twój nowy przyjaciel? - zapytał chłopak pomagając wysiąść przyjaciółce.
  - Tak to fantastyczny chłopak - odparła Danny skacząc na pomost.
Dzieci odeszły kawałek.
  - A ja myślałem, ze to ja jestem fantastyczny.
Markus uśmiechnął się szeroko.
  - Bo jesteś - odparła również uśmiechnięta Danny.
  - Pasujecie do siebie.
  - Kto? - zdumiała się dziewczyna.
  - No ty i Ferb. Macie podobne zainteresowania, oboje jesteście wynalazcami i macie dziwaczne dziobaki.
  - Hej, Penny wcale nie jest dziwaczna! - zawołała Danny.
  - Dobra, wiesz o co mi chodzi - odparł chłopak.
  - Sadzisz, ze pasuje do Ferba? - zapytała po chwili Danny idąc wzdłuż pomostu.
  - Nie tak jak do mnie, ale skoro mnie odrzucasz to Ferb jest następny w kolejce.
Powiedział Markus uśmiechając się.
  - Markus tęsknię za tobą - wyszeptała Daniella zatrzymując się na skraju pomostu.
  - Ja za tobą tez Wojowniczko. Bez ciebie jest nudno. Brakuje mi atrakcji takich jak giga-mega-olbrzymiasta, krwiożercza kaczuszka.
  - Nie przesadzaj ona nie była, aż taka wielka.
  - Miała ze trzy pietra! Jak na gumowa kaczuszkę to sporo - zawołał chłopak szturchając dziewczynę w ramie.
Danny straciła równowagę i spadła do wody. Markus natychmiast wskoczył przyjaciółce na pomoc. Okazało się jednak, ze woda sięga dziewczynie jedynie do ramion.
Dzieci zaczęły się śmiać. Markus pomógł dziewczynie wstać. Przyjaciele stali teraz na środku olbrzymiej fontanny w pobliżu tunelu miłości.
  - Tak niedawno nie było dnia bez ciebie i twoich szalonych wynalazków - powiedział chłopak odgarniając dziewczynie z oczu mokre włosy. - A dziś widzimy się, być możne, już po raz ostatni.
  - Naprawdę? - Danny spojrzała prosto w jego zielone oczy.
Markus uśmiechnął się i skinął głową.
- Nie możesz zostać? - wyszeptała dziewczyna.
Blondyn pokręcił głową. Danny westchnęła głośno. Nagle coś w kieszeni chłopaka cicho zapiszczało.
  - Wołają mnie... Musze już wracać - chłopak spojrzał dziewczynie prosto w oczy. - nie maż się - powiedział na widok łez w oczach dziewczyny. - Może kiedyś wrócę. Pozdrów ode mnie Phineasa, Ferba i Izabellę.
Danny skinęła głową. Markus patrzył chwile w milczeniu w jej niebieskie oczy.
  - Danny pragnę byś była szczęśliwa i pamiętaj co ci mówiłem.
  - Pamiętam - odparła brunetka wycierając łzę. - Prawdziwy przyjaciel nigdy cie nie zawiedzie. W nim znajdziesz oparcie, on da ci nadzieje - wyrecytowała i uśmiechnęła się.
Blondyn odwzajemnił uśmiech. W tej samej chwili w gore wytrysnęły strumienie wody mieniąc się różnymi kolorami.
  - Markus za nim odejdziesz - Danny zbliżyła się do chłopaka i pocałowała go. - Nie zapomnij o mnie - wyszeptała.
  - A ty pamiętaj o mnie - odparł chłopak.
  - zegnaj Markus.
  - zegnaj Wojowniczko. Kocham cie.
Chłopak wskoczył na pomost i z rekami w kieszeniach ruszył przed siebie.
Danny patrzyła za odchodzącym przyjacielem, świadoma, ze widzi go po raz ostatni. Gdy chłopak zniknął jej z oczu, wyszła z wody i ruszyła w stronę karuzeli. Cala przemoczona usiadła na plastikowym koniku i pogrążyła się w myślach.
  ***   ***   ***   ***   ***
Hanna czekała w skupieniu, aż liczniki wskaże 100%, tymczasem Dundersztyc układał pasjansa.
  - Wiesz Perry panie dziobaku to czekanie jest najgorsze... - oświadczył swojemu nemezis. - Hanna co położyć na czarnego króla?
  - Czerwona królowa - odparła Hanna nie spuszczając licznika z oczu.
  - Ach... A jak wygląda czerwona królowa?
  - Jak czarny król, tylko, ze to baba i jest czerwona.
  - Ale nie mam czerwonej królowej...
  - To przegrałeś.
  - Ale...
  - Hainz daj mi spokój! Ja tu pracuje! - wykrzyknęła Taylor tracąc cierpliwość.
  - Gapisz się tylko na ten głupi monitorek! - zawołał oburzony Hainz, jakby jego pasjans był ważniejszy.
  - Czekam, aż karuzela będzie pełna!
Nagle na monitorku pojawił się wielki napis 100% - PEŁNY!
  - Nareszcie! - ucieszyła się złocznica.
  - Czas wcielić nasz plan w życie! - zawołał Hainz wstając i odkładając karty na stolik. - A wy nic na to nie poradzicie!
  ***   ***   ***   ***   ***
Phineas i Ferb kreowali się właśnie w stronę tunelu miłości, kiedy wpadli na Markusa. Chłopak szedł z rekami w kieszeniach, cały był przemoczony.
  - Markus, a gdzie Danny? - zapytał Phineas, zdumiony na widok chłopaka.
  - Pożegnałem się z nią przy tunelu. Musze ociekać, jest już późno, a obiecałem mamie, że wrócę przed północą - powiedział uśmiechnięty blondyn.
  - Bądźcie zdrów! - zawołał Markus, po czym dodał na odchodne - Ferb, trzymam za was kciuki! - i zniknął gdzieś w tłumie.
  - O co mu chodziło? - zdumiał się czerwonowłosy.
Ferb wzruszył ramionami.
  - Poszukajmy Danny - zaproponował.
Bracia ruszyli w kierunku tunelu. Po drodze dostrzegli dziewczynkę bardzo podobna do Danielli. Siedział na karuzeli, cala była mokra. Skierowali się ku niej sądząc, że to właśnie ona, gdy nagle stało się coś niezwykłego.
W karuzeli pojawiły się kraty i maszyna zaczęła powoli unosić się w górę. Przerażone dzieci, które znajdowały się w środku zaczęły panikować. Karuzela była coraz wyżej i wyżej.
  - Phineas zróbmy coś! - zawołał przerażony Ferb.
  - Ale co? - Phineas zastanowił się chwilę.
© 2012 - 2020 funnyFranky
Part 4...
Już niedługo rozpoczynam wstawianie Story 7... Wcześniej będe musiała dodać Part 5... Ale to później :XD:
Teraz chcę wszystkich POZDROWIĆ.! :lol:

***

Edytowane. Wsawione polskie litery.






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Comments11
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
Leo22222's avatar
Leo22222Hobbyist Traditional Artist
Dundersztyc rozwala system XD
funnyFranky's avatar
No wiadomo ;p
Isabella42's avatar
Isabella42Hobbyist Writer
Wow... Ciekawe co z Danny :D
Lece czytać dalej ^^
RainGirlDev's avatar
RainGirlDevHobbyist General Artist
Świetne :D
Uwięziłaś Danielle ? D:
Czekam na dalsze :dummy:
funnyFranky's avatar
fF: Cóż... Kogoś trzeba był... :D
Ale spoko o nią nie trzeba się martwić :XD:
cC: Lubię jak więzisz ludzi :D
fF: Eee... :| Dzięki Cath... Chyba :?
SanAngle's avatar
SanAngleHobbyist Writer
Ja się tak nie bawię, proszę mi tu natychmiast wypuścić Danny.
funnyFranky's avatar
fF: Danny sama się wypuści... :XD: Zdolna z niej dziewczyna jest :D (kurcze znowu ujawniam ciąg dalszy.!)
cC: Widzisz.! A mnie się czepiasz.! :P
LoLisa05's avatar
LoLisa05Student General Artist
Jak mogłaś! D:
Super, czekam dalej :3
funnyFranky's avatar
Musiałam.!
Dzięki :D
LoLisa05's avatar
LoLisa05Student General Artist
Tiii.... -.-'
Nmzc : D
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In