literature

PiF Story 4 Part 4 - Powrot do przyszlosci

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
8 Comments
350 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Powrót do przyszłości"

Part 4

Danny zaprowadziła dziewczynki do domu. W mieszkaniu rozchodził się cudowny zapach pieczonego kurczaka i jabłecznika.
  - Cześć mamo - przywitała się Danny. - Mamy dzisiaj gości na kolacji. Będą u mnie nocować.
  - Dobrze kochanie - dobiegł z kuchni głos mamy Danny.
Dziewczynki weszły do środka i grzecznie się przywitały.
  - Umyjcie ręce. Zaraz podam do stołu - oznajmiła brązowowłosa kobieta. - Scott zawołaj tate na kolacje.
Scott wstał z kanapy i zbiegł pospiesznie do laboratorium. Wrócił po chwili prowadząc za sobą białowłosego mężczyznę z białymi wąsami, ubranego w biały kitel.
Dziesięć minut później wszyscy jedli przepyszną kolacje.
  - A wiec jesteście w podróży? - zwrócił się do gości Albert.
  - Tak, to dość niezwykła podróż. Jesteśmy z przyszłości - odparła Summer.
  - Z przyszłości? - zapytał mężczyzna z podekscytowaniem. - Och to wspaniale! Jaka jest ta przyszłość? Wynaleźli już sposób na globalna ocieplenie?
  - Tato... - skarcił ojca Daniella
  - A tak, kontinuum... - odparł Albert i wrócił do kolacji.
Po skończonej kolacji, dziewczynki wspięły się na górę. Danny dała każdej śpiwór, poduszkę, koce i karimaty.
  - Cy ja moge spać z tobą? - zapytała przymilnie Sintia.
  - Jasne wskakuj - odparła Danny.
Sintia usadowiła się koło brunetki na łóżku i szybko zasnęła.
Pozostałe dziewczyny długo nie mogły zmrużyć oka.
  - Aleksis śpisz? - zapytała Danny.
  - Nie... - odparła Aleksis. - Summer śpisz?
  - Nie - odparła Summer. - Jest wcześnie może coś porobimy?
  - Co?
  - Czy ja wiem, pogramy w chińczyka czy coś?
  - Może w pokera?
Dziewczyny zastanawiały się tak dobrych parę minut w końcu zasnęły.
  ***   ***   ***   ***   ***
  ***   ***   ***   ***   ***
Hanna i Penny znów znalazły się na środku ów osady, jednak tym razem było tu pusto i cicho.
  - Gdzie wszystkich wywiało?
Na pytanie doktor T odpowiedziało walenie w bębny. Dziewczyny udały się w tamtym kierunku. Szły kilka minut w końcu dostrzegły przed sobą tłum ludzi. Zebrała się chyba cała wioska. Wszyscy gapili się w jedno miejsce.
Gdy Taylor i Penny podeszły bliżej, jasne stało się dla nich na co gapi się cała wioska. Dziewczuny ujrzały Dundersztyca i Perry przywiązanych do palika przed jaskinią.
  - Ty odciągnij uwagę wieśniaków ja rozwiąże chłopaków - oznajmiła Hanna.
Penny zaczęła biegać i potrącać średniowiecznych mieszkańców osady odwracając w ten sposób uwagę od Perry i Hainza. Hanna w tym czasie próbowała rozwiązać towarzyszy podróży.
Nagle z jaskini wyszedł olbrzymi smok. Hanna zamarła w przerażeniu. Smok ryknął i zionął ogniem. W ostatniej chwili Penny chwyciła Taylor za rękę i pociągnęła ze sobą. Cała czwórka skierowała się biegiem w stronę Wehikułu. Prędko wskoczyli do niego i pociągnęli za miecz.
Gdy wrócili do swoich czasów panowała już noc. Wszyscy wyskoczyli pospiesznie z machiny. Dundersztyc chwycił za miecz, wyrwał go i poharatał nim maszynę czasu na kawałeczki.
  - Nigdy więcej podróży w czasie! - wykrzyknął dysząc ze zmęczenia.
  - Wydaje mi się, że twój pomysł ze sprzedaniem go na złom nie był taki zły - oświadczyła Taylor.
  - Ha! Mówiłem! - ucieszył się Hainz, po czym zwrócił się do swych wrogów. - To co uznajemy, że był remis i wracamy do domu?
Agenci przytaknęli.
  - To do zobaczenia jutro. Albo wiecie co jutro zróbmy sobie wolne. Do zobaczenia po jutrze. Obiecujemy wymyślić coś mniej czasochłonnego. Łapiesz? - zwrócił się do Hanny. - Czasochłonnego! No bo czas i chłonąć...
  - Rozumiem Hainz - odparła znużona Hanna. - Złej nocy życzę Agenci.
  - Grryyy...
Wrogowie zmęczeni i głodni wrócili do domów.
  ***   ***   ***   ***   ***
Drzwi pokoju otworzyły się. Danny ocknęła się.
  - Kto to? - zapytała sennym głosem.
  - To tylko ja - odparła Penny.
  - Penny, która jest godzina?
  - Trzecia - odparła dziobaczka i przeciągnęła się.
  - Co tak późno?
  - Podróż w czasie i utknęliśmy w 1410, a Perry zgubił się w 1249. Musiałam po niego wracać. A kim są te dziewczyny? - zapytała Agentka na widok Sinti, Aleksis i Summer.
  - Są z przyszłości, utknęły tu. Jutro ci opowiem teraz idź spać - odparła Danny wstając.
  - A ty gdzie idziesz?
  - Do kuchni za raz wrócę.
Danny wyszła po cichu z pokoju. Penny wskoczyła na łóżko i zasnęła. Aleksis otworzyła jedno oko. Nie spała gdy pojawiła się Penny i słyszała każde jej słowo.  Dziewczyna nie mogła zasnąć i postanowiła pójść za Danny. Zeszła na dół i skierowała się do kuchni. Danielle myśląc, że to Penny powiedziała.
  - Penny połóż się bo znowu prześpisz cały dzień - brunetka odwróciła się - Aleksis? - przestraszyła się Danielle. - Myślałam, że śpisz.
  - Co robisz tak późno w nocy? - zapytała podejrzliwie brunetka.
  - Musiałam się napić - odparła zdawkowo Danny. - Chcesz trochę gorącej czekolady? - dziewczyna pokazała jej kubek z gorącą czekoladą.
  - Jasne, czemu nie.
Aleksis usiadła przy stole, po chwili Danny podała jej kubek z gorącą czekoladą.
  - Chcesz trochę lodów? - zapytała znowu Daniella.
  - Lodów? - zdumiała się Ally.
  - Tak, do gorącej czekolady - odparła Danny jak by nie było w tym nic dziwnego.
  - Jesz lody z gorącą czekoladą? - zdumiała się jeszcze bardziej Aleksis.
  - Nie, pije gorącą czekoladę z lodami - poprawiła ją brunetka. - To chcesz tych lodów czy nie?
  - A masz wiśniowe?
  - Tak.
  - To chce.
Danny podała jej miseczkę z lodami wiśniowymi i usiadła obok. Dziewczyny zaczęły konsumować swoją nocną przekąskę.
  - Od jak dawna jesteście w podróży? - zagaiła Danny.
  - Od miesiąca.
  - Pewnie tęsknicie za domem, rodzicami?
  - Tak. Zwłaszcza Sin. Ale muszę przyznać, że atrakcji to nam nie brakuje. Łatwo jest zapomnieć o czymś, gdy goni cię wielki dinozaur, albo gdy uciekasz przed wściekłym tłumem wieśniaków, którzy mają cie za wiedźmę.
Danny zaśmiała się. Dziewczyny siedziały rozmawiając, zajadając lody i popijając je gorącą czekoladą. Gdy wybiła czwarta. Wróciły do pokoju i zasnęły. O ósmej obudził je Scott.
  - Wstawać małolaty. Phin przyszedł mówi, że ma jakieś części.
Dziewczyny ubrały się i udały z Phineasem do ogródka, gdzie stał Wehikuł już w pełni sprawny. Sintia, aż podskakiwała z wrażenia.
  - Zamocowałem już kondensator. Wehikuł jest gotów do drogi. Możecie wracać do swoich czasów - oznajmił Phineas. - Tylko bez postoju w starożytności - zastrzegł, zwracając się głównie do Summer.
Summer, Aleksis i Sintia pożegnały się ze wszystkimi.
  - To do zobaczenia wam za dwadzieścia lat - powiedziała Summer.
  - Czy na pewno wiesz jak się tym obsługiwać? - zapytał niepewnie Phineas, zwracając się do córki.
  - Jasne tatku - odparła Summer z szerokim uśmiechem na twarzy, wprowadziła współrzędne. - Czy jesteście gotowe? - zwróciła się do współtowarzyszek.
  - Tak - odparła Aleksis.
  - Taaakkk! - wykrzyknęła uradowana Sin.
Summer wcisnęła przycisk START i sekundę później cała trójka znalazła się z powrotem w domu.
To jest już koniec.! Nie ma już... nie ma następnej części :D
Tak więc zakończyła się przygoda w czasie Summer, Sinti i Aleksis... Dziewczynki bezpiecznie wróciły do domu...
cC: Buuu.!
fF: Co znowu Cath.?
cC: Czy chodź jedna twoja historia nie mogła by się skończyć... źle.?
fF: Cath jesteś okrutna...
cC: Wiem :D
fF: Dla twojej wiadomości ja też lubie złe zakończenia :D ale póki co moje opowiadania będą się kończyć heppy endem...
Póki co... :D
CC: Co masz przez to namyśli.?
fF: No matter....
cC: No powiedz...
fF: Tak więc zakończyła się historia 4 "Powrót do przyszłości". Wkrótce ciąg dalszy przygód Phineasa, Ferba, Danny, Perry, Penny i... i całej reszty. funnyFranky bez odbioru.!
cC: Franky.! No powiedz.!






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2012 - 2021 funnyFranky
Comments8
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
SanAngle's avatar
Ciekawe co Finek mógł czuć, gdy dowiedział się, że ma córkę.... i żonę :confused:
funnyFranky's avatar
Z pewnością czuł się... skołowany i zdumiony :lol:
Isabella42's avatar
Jak to już koniec? Tak szybko? :XD:
Jak chcem więcej :la:
Ale wiesz, jestem ciekawa, co czuł Fineasz, gdy Summer na końcu powiedziała do niego "tatku" :XD:
W ogóle fajny rozdział, tyle, że wiesz ja na miejscu Danny chyba jednak bym wypytała Ally o przyszłość :XD: A co tam kontinuum ;) Ze mnie ciekawska osóbka :XD:
funnyFranky's avatar
fF: Będzie więcej, będzie... Wkrótce... ;) Ale o Aleksis, Summer i Sinti przez trochę nie usłyszycie... Ale mogę was zapewnić, że powrócą ;)
cC: Ze mnie też.! Ja na miejscu Danny też bym popytała, ale znając Ally to by się nie wygadała, a nawet jeśli to Franky by nie napisała co powiedziała...
fF: Zgadzam sie z Cath. Poza tym Danny jest taka, że jej to zbyt nie interesuje... Ona ma swój świat związany z O.W.C.A. o czym się przekonacie... ;) Danny na razie nie interesują "przyszłość", ją obchodzi tylko Penny...
Phineas musiał się nieźle speszyć :lol:
Isabella42's avatar
Hurra :la: Już sie nie mogę doczekać :D
Rozumiem...
Oj tak ;)
LoLisa05's avatar
Super : D

Gorąca czekolada z lodami *_*
funnyFranky's avatar
No... próbowałam... To znaczy próbowałam capucino czekoladowe z lodami, bo nie miałam gorącej czekolady :D
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In