literature

PiF Story 4 Part 1 - Powrot do przyszlosci

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
23 Comments
474 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Powrót do przyszłości"

Part 1

Phineas i Ferb siedzieli pod drzewem. Obaj chłopcy gapili się przed siebie w milczeniu. Nagle Phineas odezwał się stwierdzając fakt jasny jak słońce.
  - Wiesz Ferb, nie mam pojęcia co dzisiaj będziemy robić. A ty, masz jakiś pomysł?
W odpowiedzi na pytanie brata Ferb wzruszył jedynie ramionami.
  - Ta... To może Perry?
Perry zaterkotał.
  - Lato nie będzie trwało wiecznie! - wykrzyknął niespodziewanie czerwonowłosy na co Ferb i Perry wzdrygnęli się z przestrachu. - Musimy coś dzisiaj wymyślić! - oznajmił zdecydowanie wstając i zaczynając chodzić to w te z powrotem, i mówiąc do siebie. - Może zrobimy... Nie to już było. A może... Nie to jest nudne. Albo... Nie to też już było. To... Nie lepiej nie, nie mam pewności czy to zgodne z prawem.
Phineas chodził tak mrucząc do siebie dobrych kilka minut, a Ferb śledził go wzrokiem. Był to niezwykle rzadki widok - Phineas nie wiedzący jak spędzić letni dzień. Zwykle pomysły same wpadały mu do głowy.
  - Cześć, co dzisiaj robicie?
Do ogródka weszła Izabella. Uśmiechnęła się promiennie do Phineasa i spojrzała na niego w dziwny sposób.
  - Cześć Izabello - odparł Phineas zupełnie nie zwracając uwagi na Izabelle, której oczy wyraźnie pałały miłością. - Jeszcze nie wiemy. Może ty masz jakiś pomysł? - zapytał po chwili dziewczynę.
Izabella zamyśliła się chwile. Za wszelką cenę chciała pomóc swemu przyjacielowi w wymyśleniu odpowiedzi na jej pytanie "Co będziemy dzisiaj robić?".
  - Hmm... - zaczęła powoli. - Może... Albo... Nic mi nie przychodzi do głowy - odparła po chwili z rezygnacją.
Phineas spojrzał na nią zawiedziony. Przyjaciele stali w ciszy zastanawiając się co będą dzisiaj robić.
  - A Danny jeszcze nie przyszła? - odezwała się po chwili szatynka.
  - Nie - odparł Phineas kręcąc głową.
  - Może ona wpadnie na jakiś pomysł? - zaproponowała Izabella.
  - Tak, chodźmy ją zapytać - oznajmił Phineas.
Przyjaciele udali się do Danny. Dotarłszy na miejsce Izabella zadzwoniła do drzwi. Osobą która im otworzyła z pewnością była Danny jednak nie wyglądała jak ona. Włosy miała rozczochrane, a ubrana była w niebieską piżamie w gwiazdki. Wyglądała jak by wstała zaledwie przed kilkoma minutami.
  - Phineas, Ferb, Izabella. Czeeeść - powitała przyjaciół potężnie ziewając. - Przepraszam za to, dopiero wstałam - powiedziała wskazując na swój nieogar.
  - Przyszliśmy zapytać cię czy masz jakiś pomysł bo my nie bardo wiemy co dzisiaj będziemy robić - odezwał się Phineas nie zwracając najmniejszej uwagi na fakt, że Danny jest w piżamie i wyraźnie słabo kojarzy.
  - Co? - zapytała dziewczyna drapiąc się po głowie.
  - Phineas ma problem, żeby wymyślić co będzie dzisiaj robić - odparła Izabella.
Danny spojrzała na czerwonowłosego, który nerwowo zacierał ręce, a jego prawe oko drgało niebezpiecznie.
  - Kiedy nie wie co ze sobą zrobić wariuje - oznajmiła szatynka również patrząc na przyjaciela.
  - Widzę - powiedziała Danny ze zrozumieniem. - Dajcie mi minutkę, tylko się ubiorę.
Danny weszła do domu. Po minucie wróciła już w pełni ubrana i uczesana.
  - Okej możemy iść - oznajmiła zamykając za sobą drzwi. - Hej, a gdzie jest Perry?
  ***   ***   ***   ***   ***
Perry wylądował na fotelu, sekundę później Penny spadła obok niego na podłogę. Dziobaczka podniosła się z ziemi i zmierzyła śmiejącego się partnera groźnym spojrzeniem, następnie zepchnęła go z fotela i zajęła jego miejsce.
Na ekranie pojawił się Major Monogram.
  - Witam Agenci. Agentko P gdzie twój partner? - zapytał nie dostrzegłszy nigdzie Agenta P.
Penny wskazała na podłogę.
  - Agencie P proszę wstać bo się przeziębisz! - zawołał Monogram.
Perry zaterkotał i podniósł się z ziemi.
  - A więc, wasze dzisiejsze zadanie. Doktor Dundersztyc razem ze swoją złą wspólniczką widziani byli... - z za kamery dobiegło głośne mlaskanie. - Carl przestań mlaskać - zganił stażystę Fransis, a mlaskanie ucichło. - Widziani byli... Carl...
  - Przecież nie mlaskam już majorze - odezwał cię Carl nie rozumiejąc powodu dla, którego Major Monogram znów na niego krzyczy.
  - Powiedz mi lepiej gdzie byli widziani - odparł dowódca.
  - A tak, widziano ich w parku przy jakimś urządzeniu do podróży w czasie - odparł Carl.
  - Wasze zadanie powstrzymać złoczyńców i zapobiec zmianie przeszłości... przyszłości... teraźniejszości... zresztą nie ważne macie im przeszkodzić cokolwiek chcą zmienić.
Dziobaki zasalutowały i wybiegły z kryjówki.
  - Carl nie uważasz że Agentka P jak by schudła? - odezwał się po chwili Monogram.
  - Rzeczywiście, wyglądała szczuplej - przytaknął mu Carl.
I jest historia czwarta!
Cóż mogę powiedzieć, że ją najmniej lubę... Napisałam ją ze wzglądu na to, że chciałam wam kogoś przedstawić... Ale o tym w następnej części... ;)






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2012 - 2021 funnyFranky
Comments23
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
SanAngle's avatar
Fajne :)

Tiki nerwowe Finka :D
funnyFranky's avatar
Ta one są najlepsze :D
BlackBlood234's avatar
Fineasz ma jakieś odpały... Czego on się naćpał? :D
funnyFranky's avatar
Kredek bambino.! :lol:
LoLisa05's avatar
Super :la:
Crazy Phiiin! :dummy:
Mvahhaa, wyobrażam go sobie już :XD:
funnyFranky's avatar
On to odziedziczył troche po Fretce :D (te swoje odpały) ;)
LoLisa05's avatar
Pf..
Zaprezentuję Ci powiązanie u Flynn'ów...
Fretka... dowolny moment odpałów :XD:
Fin... no własnie to :XD:
Linda - [link]
:XD:
funnyFranky's avatar
Ta :lol: Czyli jednak to rodzinne.! :lol:
Isabella42's avatar
Uwielbiam jak Fineasz świruje, bo nie może nic zrobić :dummy:
A w dodatku, ty to tak fajnie opisałaś :la:
A i straszliwie podoba mi się zdanie : "To... Nie lepiej nie, nie mam pewności czy to zgodne z prawem." Super jest :XD:
Wiesz, naprawdę świetnie piszesz opowiadania... Na serio są takie... takie cudowne :aww:
Uwielbiam twój styl pisania :tighthug:
funnyFranky's avatar
Dzięki :D
Ja te ż lubie jak Phineas świruje...W "LATO TO WRAŻEŃ MO" też fajnie świrował.! To było takie... zacne...<hihi> Było takie słodke i to z Izą też.!
Isabella42's avatar
O tak :D W ogóle zaczęłam nałogowo uwielbiać FiF po LTWM :XD: Zakochałam sie w tym :love:
Jak Izka płacząc mówiła, że "on nawet mnie nie zauważa" czy coś takiego... To ja zawsze z nią płaczę :XD:
LoLisa05's avatar
Takie krejzol mnie też cieszy! :dummy:
Isabella42's avatar
Oj tak :XD: Ja uwielbiam szczerze mówiąc w serialu, jak Finny ma takie odpały bo nie może budować ^^ Dlatego baaardzo czekałam np. na odcinek Koniec przyjaźni :la: Ech... Wielbię to <3
LoLisa05's avatar
:XD:
Ja uwielbiam w filmach i kreskówkach osoby, które popadają w paranoję i mają problemy psychiczne (chwilowe, ale zawsze :XD:)
funnyFranky's avatar
Jesteś okrutna... :) Ale ja tez to lubie.! :D
Isabella42's avatar
Ja też :la: A szczególnie u Fineasza :XD: Jego stany paranoiczne i psychiczne są świetne :la:
LoLisa05's avatar
Takh :XD:
Ta pozycja embrionalna :XD:
Isabella42's avatar
Nooo :la: a i jeszcze jest dobre jak wejdą na te górę i Finek leci budować ten schron czy coś tam ;)
LoLisa05's avatar
"Lodową chatę" : D
View all replies
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In