P
literature

PiF Story 3 Part 1 - W niepamieci

10
5
0
296 Views|1 Today
Phineas i Ferb

"W niepamięci"

Part 1

Było południe. Daniella kończyła swoje najnowsze dzieło - Poduszkowiec. Był znacznie lepszy od starego modelu i miał kilka nowych funkcji. Danny przesiedziała nad nim całą noc. Zostało jej już tylko ozdobić go, gdy do drzwi zadzwonił dzwonek , a z dołu dobiegł krzyk Scotta.
  - Danny, ktoś do ciebie!
Danny pospiesznie wcisnęła przycisk, który sprawił, że pracownia znajdująca się w jej pokoju ukryła się za ścianą. Potem zbiegła na dół.
W drzwiach wejściowych ujrzała Izabelle.
  - Cześć Danny - powitała ją szatynka z niepewnym uśmiechem na twarzy.
  - Witaj Izabello - odparła Danny. - Czy coś się stało? - zapytała.
  - Tak... Nie... To znaczy, chcę z tobą porozmawiać - odparła Izabella nie patrząc na brunetkę.
  - Och, dobrze wejdź.
Danny zaprosiła szatynke do domu po czym zaprowadziła ją do swojego pokoju. Izabella usiadła na fotelu znajdującym się przy stoliku, tam gdzie zwykle siadała Penny. Danny zajęła miejsce obok.
  - O co chodzi Izabello? - przeszła do rzeczy brunetka.
  - Ja... chciałam... cię przeprosić za moje zachowanie - oznajmiła szatynka nie patrząc Danielli w oczy. - Wiem że było bardzo niedojrzałe. Musisz mnie zrozumieć, byłam zazdrosna.
  - Nie gniewam się Izabello - odparła Danny z uśmiechem.
  - Naprawdę? - zapytała szatynka i spojrzała na dziewczynę.
  - No jasne, w końcu każdy ma prawo do pomyłki.
  - Od dawna lubię Phineasa, ale on nie zwraca na mnie uwagi i chyba nie odwzajemnia moich uczuć - westchnęła Izabella.
  - Jestem pewna, że on też coś do ciebie czuje - powiedziała niepewnie Danny. Nie była najlepsza w udzielaniu porad sercowych.
  - Dziękuje Danny, że to powiedziałaś.
Szatynka wzięła głęboki oddech powstrzymujący łzy. Zapadła cisza. Nagle Izabella zupełnie zmieniła temat.
  - Dlaczego nie pomagasz chłopcom w realizowaniu ich najnowszego pomysłu? Byłam tam ale cię nie zastałam. Powiedzieli, że dziś nie przyszłaś.
  - Byłam zajęta, nie mogłam wpaść - odparła Danny i potężnie ziewnęła.
  - Lubisz majsterkować prawda? - zapytała dociekliwie Izabella.
  - No jasne. To moje hobby. To i jeszcze parę innych zajęć.
  - Phineas ma fioła na punkcie tych wynalazków. Jak przyszłam Ferb opowiadał mu, co twój tata ma w laboratorium, to aż poczerwieniał z wrażenia.
Danny zaśmiała się. Nagle Izabella znienacka znów zmieniła temat.
  - Jak ci się podoba Danville?
  - Właściwie to nie wiem. Nie byłam jeszcze dalej niż w ogródku Phineasa i  Ferba. W ogóle nie znam miasta - przyznała brunetka, chodź nie było to do końca zgodne z prawdą. Dziewczyna zdążyła już przespacerować się po mieście wczorajszego dnia, ale nie miała ochoty się do tego przyznawać.
  - Co? - zdumiała się Izabella. - Musimy koniecznie to zmienić! - zawołała. - Jeśli masz ochotę to mogę cię oprowadzić. Jestem w zastępie Ogników i zdobyłam odznakę Przewodnika.
  - Właściwie to... - zaczęła Danny.
Była bardzo zmęczona. Całą noc nie spała i nie miała ochoty nigdzie iść, jednak gdy dostrzegła pełne zapału spojrzenie Izabelli zmieniła zdanie.
  - No jasne! To co idziemy? - Za ruchomą ścianą coś zachrobotało. - Poczekaj na mnie na dole, zaraz do ciebie zejdę.
Izabella wyszła z pokoju. Danny pospiesznie zamknęła za nią drzwi, po czym otworzyła swą pracownie. Gdy ściana się odsunęła, oczom dziewczyny ukazała się Penny z łapami założonymi na piersiach.
  - Przepraszam, że cię tam zamknęłam. Nie zauważyłam cię - powiedziała Danny usprawiedliwiającym się tonem.
  - Mogłaś chociaż mnie obudzić - oznajmiła Penny.
  - Przepraszam.
  - Słyszałam waszą pogawędkę.
  - Idziesz z nami?
  - Nie, chcę się wyspać - odparła dziobaczka i ziewnęła.
Ona również nie spała w nocy, pomagając przyjaciółce przy pracy. Właściwie to Penny czytała komiks od czasu do czasu podając Danny jakieś części, albo potrzebne narzędzia. Dziobaczka wskoczyła na łóżko i zwinęła się w kulkę.
  - Ja wychodzę. Postaram się wrócić jak najszybciej.
Daniella opuściła pokój i zeszła na dół.
  - Scott, ja wychodzę - krzyknęła do brata.
  - Spoko! - odkrzyknął jej brunet, który był właśnie w trakcie oglądania meczu siatkówki.
  ***   ***   ***   ***   ***
  - Balgit, przypomnij mi dlaczego to robimy?
Buford i Balgit stali pod oknem pokoju Danielli ubrani w moro. Buford trzymał po pachą drabinę.
  - Bo chcemy się dowiedzieć co kombinuje ta przebrzydła Shine - odparł szatyn rozglądając się dookoła, czy nikogo w pobliżu nie ma.
  - Dlatego to ty to robisz, ale dlaczego ja się zgodziłem ci w tym pomóc? - zapytał Buford, usiłując przypomnieć sobie powód dla którego, znalazł się pod oknem pokoju Danny.
  - Bo obiecałem ci w zamian, tuzin bajgli z dżemem i że pójdę razem z tobą na spotkanie twardzieli - odparł Balgit.
  - A tak, racja - przyznał Buford.
  - A teraz, nie gadaj, tylko podstaw tę drabinę.
Buford podstawił drabinę pod oknem Danielli.
  - Jesteś pewien, że nie ma jej w domu? - upewnił się brunet.
  - Tak, widziałem jak kilkadziesiąt minut temu wyszła gdzieś z Izabellą. W domu jest tylko ten cały Scott, jej brat, ale to kretyn. Czekaj tu na mnie. Jeśli kogoś zobaczysz zaszczekaj trzy razy - odparł Balgit.
Wspiął się po drabinie, wytrychem otworzył okno i wszedł przez nie do pokoju.
Pokój był przestronny i niebieski. Z prawej strony od okna stało biurko i wisiały półki na przeciw nich stało łóżko, a w rogu za łóżkiem szafa. Po lewej stronie były drzwi, a za nimi stał stolik i trzy fotele. Za stolikiem było ukryte tajne wejście do pracowni Danny. Niezwykłość tego pokoju polegała na tym, że wszystko zdawało się tu żyć. Łóżko unosiło się kilka cali nad podłogą, a na półkach stały różne dziwne urządzenia. Nawet szafa wyglądała inaczej.
Balgit zaczął przechadzać się po pokoju cicho, zaglądając to tu, to tam i szperając po kątach. Na biurku dostrzegł ulotkę z wielkim napisem O.W.C.A. Wziął ją z zamiarem przeczytania jej potem. Spróbował schować ją do kieszeni, jednak nie trafił i ulotka wylądowała na podłodze. Chłopak nie zauważył tego. W końcu postanowił sprawdzić zawartość szafy. Spróbował ją otworzyć jednak się mu nie udało. Wcisnął przycisk znajdujący się na drzwiach. Z szafy wysunęły się wieszaki. Balgit chciał je schować, w tym celu nacisnął inny przycisk. Wieszaki zaczęły się obracać. Balgit wcisnął jeszcze inny przycisk - wieszaki zaczęły obracać się jeszcze szybciej. Następny przycisk i wieszaki obracają się w drugą stronę. Spanikowany chłopak zaczął wciskać wszystkie przyciski na raz. W końcu udało mu się trafić na właściwy i szafa zamknęła się.
Szatyn oddychając z ulgą usiadł na łóżku. Wtedy coś za jego plecami zaterkotało, była to Penny. Chłopak z przerażeniem cofnął się i uderzył o ścianę przez przypadek wciskając przycisk, odsłaniający pracownie. Balgit odwrócił się i jego oczom ukazały się przedziwne rzeczy. Przeróżne narzędzia, skomplikowane plany sprzętów szpiegowskich i najnowszy Poduszkowiec.
Balgit zignorował terkoczącą z oburzenia Penny i bez zaproszenia wszedł do środka by rozejrzeć się po pracowni. Mimo, że nie był specjalnie pojętny w sprawach nowych technologi dobrze wiedział do czego służy kieszonkowy laser leżący na szafce lub mini podsłuch znaleziony na szafce.
" To szpieg! Shine jest pewnie międzynarodowym szpiegiem!" Pomyślał Balgit. "Miałem racje nie można jej ufać!"
Parę minut później z dołu dobiegły czyjeś głosy i kroki. Ktoś wchodził po schodach. Balgit pętko wybiegł z pracowni zamknął ją i podbiegł do okna. Zszedł po drabinie na dół. Buford stał oparty o drabinę i coś przeżuwał.
  - Co ty znowu jesz? - zapytał szatyn na widok mielącego coś osiłka.
  - Żuję gumę "dla twardzieli na czekanie" - odparł Buford robiąc przy tym olbrzymiego balona. - I co? Znalazłeś coś? - zapytał gdy balon pękł.
  - Jasne opowiem ci później - odparł  szatyn z mściwym uśmieszkiem na twarzy. - Teraz zabierajmy się stąd bo ktoś szedł do pokoju.
Buford zabrał drabinę i razem z Balgitem wymknęli się z ogródka Danielli.
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
S
Shy!ReaderxHetalia- New Girl (England's Ending)
"_______, it's okay." That was all it took for the tears to pour down your face in even more generous amounts. It was Arthur! You turned around in his grasp and hugged back. You hadn't felt the warmth of another human being for a while. His grip tightened around you and he moved one of his hand to hold your head against himself. You could hear his heart racing as he gently placed your head against his chest. "Please, stop crying. No one thinks any worse of you for that little slip-up back there." He stroked your hair and made some 'shh-ing' sounds as the tears decreased to quiet sniffles. He placed his hands on your shoulders and pulled him
T
Tom hiddleston x reader - stupid question
Tom hiddleston x Reader one shot A/N: soooooo, I've actually written two or more loki fanfics, which I posted on tumblr. This time I decided to write a hiddleston x reader one shot. Please read the description. You don't have to right now. You can always just read it after reading this. Also, would you like more stories like this? ~~~~~~~~~ You sat back in the comfortable velvety color couch. You sigh, placing a strand of your (h/c)hair behind your ear. The room was silent for a few minutes. That was until your husband, Tom, decided to surprise you with a question he had never asked before. "Have you ever cheated on me?" You turned to him w
© 2012 - 2019 funnyFranky
Kolejna część... Trzecia...
Wiem, że napisałam, że dodam dopiero w poniedziałek, ale nie mogłam wytrzymać.!
W każdym razie mam nadzieje, że się wam spodoba...






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
S
Shy!ReaderxHetalia- New Girl (England's Ending)
"_______, it's okay." That was all it took for the tears to pour down your face in even more generous amounts. It was Arthur! You turned around in his grasp and hugged back. You hadn't felt the warmth of another human being for a while. His grip tightened around you and he moved one of his hand to hold your head against himself. You could hear his heart racing as he gently placed your head against his chest. "Please, stop crying. No one thinks any worse of you for that little slip-up back there." He stroked your hair and made some 'shh-ing' sounds as the tears decreased to quiet sniffles. He placed his hands on your shoulders and pulled him
T
Tom hiddleston x reader - stupid question
Tom hiddleston x Reader one shot A/N: soooooo, I've actually written two or more loki fanfics, which I posted on tumblr. This time I decided to write a hiddleston x reader one shot. Please read the description. You don't have to right now. You can always just read it after reading this. Also, would you like more stories like this? ~~~~~~~~~ You sat back in the comfortable velvety color couch. You sigh, placing a strand of your (h/c)hair behind your ear. The room was silent for a few minutes. That was until your husband, Tom, decided to surprise you with a question he had never asked before. "Have you ever cheated on me?" You turned to him w
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (10)
Leo22222's avatar
Leo22222|Hobbyist Traditional Artist
Oj, Baljeet za dużo wie... trzeba go zlikwidować!!! XD
Reply  ·  
SanAngle's avatar
SanAngle|Hobbyist Writer
Dadadadada... :)
Reply  ·  
Isabella42's avatar
Isabella42|Hobbyist Writer
Wow... Super :D
Nie wiedziałam, że Baljeeta, stać na to... to wszystko :XD:
Reply  ·  
Tysia123's avatar
Tysia123|Hobbyist Digital Artist
Twoje opowiadanie jest świetne!
I szczerze powiedziawszy nie mogę się już doczekać następnego rozdziału;p
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Dziękuje bardzo :)
Reply  ·  
RainGirlDev's avatar
RainGirlDev|Hobbyist General Artist
Świetne ;D
Reply  ·  
LoLisa05's avatar
LoLisa05|Student General Artist
O_____________________O
Jeet, kultury trochę! D:<
Reply  ·  
BlackBlood234's avatar
Ja Cię... O_o Jak ty szybko te rozdziały wstawiasz! O_o Rozwalasz mnie!
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Bo ja mam je już napisane, 11 na wprzód... Poprawka 12...
Mi je tylko poprawić i wstawić zostało. Nie chce dodawać wszystkiego na raz bo to za dużo... :)
POZDRAWIAM :D
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
© 2019 DeviantArt
All Rights reserved