Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb STORY (digital) by funnyFranky

"Przygody Agenta Spika"

Part 4




- A tu będzie twoje biuro - oznajmił panda wskazując niewielki boks o wymiarach dwa na dwa metra.
Perry zajrzał do środka. Nie było tam zbyt wiele miejsca.
Dziobak ledwie wcisnął się do wewnątrz i zajął miejsce na obrotowym fotelu.
- A kiedy dostanę jakąś misję? - zapytał biorąc do łapy ozdobny długopis i przyglądając się mu.
- Twoja misja leży przed tobą - odparł panda wskazując na stertę papierków leżącą obok bardzo nowoczesnego komputera.
- Papierki? - zdumiał się dziobak.
- Papierki - odparł jego towarzysz z uśmiechem.
- A pojedynki, krzyżowanie planów złym naukowcom?
Na to pytanie panda wybuchnął dobrodusznym śmiechem.
- Nie będziesz brał udziału w misjach - oznajmił w końcu powstrzymując śmiech. - Zastępujesz Spikleya.
- Czyli przez najbliższy tydzień nikomu nie skopię tyłka? - upewnił się dziobak z grobową miną, bezmyślnie patrząc w ścianę przed sobą.
- Tak jak najbardziej - oznajmił panda, po czym klepnął Agenta w ramię i odszedł w tylko sobie znanym kierunku.
Sens słów pandy dopiero po chwili dotarł do świadomości dziobaka.
- Nieeee! - wykrzyknął zrozpaczony, a ozdobny długopis wypadł z jego łapy i potoczył się do boksu naprzeciw.


Tymczasem w Danville.
- Nieeeee! - wykrzyknęła Nazz, a ptaki z pobliskiego drzewa poderwały się do lotu.
Ferb i Daniella spojrzeli w kierunku z którego dobiegł krzyk. Para podeszła do krzaku. Ferb odsłonił gałązkę, a ich oczom ukazał się następujący widok.
Na środku klęczała Nazz z prawej strony znajdowała się Ivette, a obok niej Artur. Z lewej strony Niebieskiej siedział Malcolm, a za nią Kucał Buford i kulił się zdenerwowany Baljeet. Dodatkowo Ivette i Malcolm zasłaniali usta Nazz, która wgapiała się w Ferba i Daniellę z wściekłością. Pozostali natomiast wyglądali na lekko wystraszonych.
- Co wy tu robicie? - zapytała zdumiona Daniella.
- Gramy w chowanego - odparł Buford z zakłopotaniem.
- I wszyscy macie tę samą kryjówkę?
- Tak jakoś wyszło - odparł osiłek.
- A kto kryje? - zapytał Ferb podejrzliwie.
- Nooo... Jeszcze tego nie ustaliliśmy. Graliśmy w marynarza, żeby kogoś wyznaczyć.
- A dlaczego Nazz krzyczała?
- Bo wypadło na nią, a ona bardzo nie chce kryć.
Buford uśmiechnął się, a po jego skroni spłynęła kropla potu.
- Wybaczcie, ale musimy już iść - oznajmił pospiesznie VanStomm.
Zarzucił Nazz na ramię i nim Jefferson zdążyła cokolwiek krzyknąć, cała szóstka znikła w obłoku kurzu.
- Co jest z nimi nie tak? - wyszeptał Ferb nadal wpatrzony w miejsce, gdzie jeszcze przed sekundą znajdowała się cała ekipa.
- Nie wiem - odparła Daniella wzruszając ramionami. - Ty znasz ich dłużej.
- Danny? - para spojrzała na siebie. - O co ci chodziło z tym śmiechem? Czym Cię tak rozbawiłem?
- Swoim pomysłem, żebyśmy ze sobą chodzili.
- Dlaczego? Czy uważasz, że to bym był twoim chłopakiem jest aż tak komiczne?
- Nie, po prostu... Za mało się znamy i pomysł, żebyśmy ze sobą chodzili jest raczej mocno... Przesadzony.
- Ale...
- Poza tym - dziewczyna zawahała się, w końcu jednak postanowiła powiedzieć prawdę. - Ktoś powiedział mi, że lubisz zmieniać dziewczyny. Nie wiem czy to prawda, ale wolę nie narażać naszych relacji by się o tym dowiedzieć.
- Co?
- A teraz wybacz, ale mam jeża do nakarmienia. Do innego razu Ferb! - po tych słowach dziewczyna pobiegła w kierunku domu.
- Ale... Kto Ci tak powiedział!? - wykrzyknął za nią zielonowłosy, nie doczekał się jednak odpowiedzi. - Dowiem się - wyszeptał groźnie, zaciskając pięść i mrużąc niebezpiecznie oczy.


Spike pognał za Penny. Dogonił ją dopiero na ulicy przed budynkiem Spółki Zło.
- Penny! Zaczekaj! - wykrzyknął, jednak dziobaczka, albo go nie usłyszała, albo nie chciała słyszeć.
Jeż postanowił więc podjąć radykalne środki i zaczął śpiewać.

Proszę przebacz mi!
Wybacz, nie chcę dłużej psuć ci krwi.
Odpuść kłamstwa, daruj winy,
Zachowałem się jak kawał wieprzowiny.


Spike kroczył za Penny, która z łapkami założonymi na piersi i dumnie uniesioną głową, szła przed siebie. Choć sama nie wiedziała dokładnie dokąd.

Proszę, czy możesz mi wybaczyć?
Nie wiem już co powiedziałem i co to mogło znaczyć.
Ale nie chciałem cię zranić.


Spike zaszedł Penny drogę, ta jednak zwinnie go ominęła.


Nie możesz mnie dłużej winić.
Nie wiesz jak się stresowałem.
Gdy na tę misję pojechałem.
Prawie w majtki się zsikałem.


Spike wyskoczył przed Penny i oblał się kubłem zimnej wody. To jednak nic nie dało. Dziobaczka jedynie skręciła i weszła do parku.


Proszę przebacz mi!
Wybacz, nie chcę dłużej psuć ci krwi.
Odpuść kłamstwa, daruj winy,
Zachowałem się jak kawał wieprzowiny.

Kiedy cię ujrzałem
Nie wiem co sobie myślałem
Nie wiedziałem, że ten


Penny przechodziła własnie pod wielkim dębem, gdy tuż przed jej nosem pojawił się Agent H. Zwisał głową w dół z jednaj z gałęzi drzewa. Penny zatrzymała się i groźnie wpatrzyła w jeża. Ten jednak niezlękniony śpiewał dalej.


Komiks czytałaś, więc
Nie czułem się zobowiązany
Wyjaśniać ci wszystkiego
Ostatecznie zachowałem się jak kawał lamy.


Dziobaczka jedynie prychnęła i udała się w kierunku ławki. Tymczasem gałąź z której zwisał Spike, pękła pod jego ciężarem, a jeż zwalił się boleśnie na ziemię. Nie przeszkodziło mu to jednak w śpiewaniu. Z głową w piachu, nucił przeprosiny.

Proszę przebacz mi!
Wybacz, nie chcę dłużej psuć ci krwi.
Odpuść kłamstwa, daruj winy,
Zachowałem się jak kawał wieprzowiny.


Penny usiadła wygodnie na ławeczce. Zamknęła oczy i wzięła kilka głębszych wdechów. Gdy je otworzyła dostrzegła przed sobą Spika. Znów zmrużyła groźnie oczy.

Nie długo nasza znajomość trwa,
Jednak ja wiem, że przyszłość ma.
Jeśli tylko kolejną szansę mi dasz.
I ponownie zaufasz.
Jestem tylko zwykłym jeżem,
Jednak przystroję się w pierze.


W tym momencie znikąd na Spikleya spadł deszcz piór, które oblepiły go całego. Na ten widok dziobaczka uśmiechnęła się.

Zrobię z siebie pośmiewisko.


Agent zaczął dziwnie tańczyć, co na pewno nie dodawało mu uroku.

Czy wyrówna to wszystko?


W odpowiedzi Pennylin wybuchnęła śmiechem. Spik uśmiechnął się niepewnie.
- Więc jak? Wybaczasz?
Penny z delikatnym uśmiechem skinęła głową.
- Po tym całym występie, nie mogłabym się dłużej gniewać - odparła.
Spike odetchnął z ulgą i przysiadł się obok Penny.
- Ładny mamy dziś dzień - oznajmił wpatrując się w niebo.
- Całkiem przyjemny - przyznała mu rację Agentka P.


Następnego dnia w szkole Danville.
Ferb siedział przy jednym stole wraz z bratem i jego dziewczyną. Paulin tuliła się do ramienia czerwonowłosego, przez co ten miał problemy ze zjedzeniem obiadu. Nie śmiał jednak zwrócić Heller uwagi, by choć na chwilę zostawiła go w spokoju. Ferb smętnie tarmosił kartofle, nie miał humoru. Po chwili do stolika chłopców zaczęły przysiadać się dziewczyny. Obok Paulin usiadła jej blond włosa przyjaciółka Natalie, a na przeciw nich miejsca zajęli kolejno Stephanie Winner, Klarisa Windy, Jesie Light i Briget Dark.
Phineas tak zajęty był swoim posiłkiem, że nawet tego nie zauważył. Dopiero po kilku minutach zorientował się, że w jego "paczce" coś mu nie gra.
- Chwila - zwrócił się szeptem do brata. - Gdzie są wszyscy? - zwrócił się do brata spoglądając po twarzach otaczających go dziewczyn.
- Nazz oznajmiła, że nie usiądzie w pobliżu Paulin, choćby ją mieli kroić łyżkami - odparł Ferb nie odrywając wzroku od ziemniaków. - Buford i Malcolm, postanowili więc dotrzymać jej towarzystwa przy innym stoliku. Baljeet'a Bamber wziął ze sobą. Izabella siedzi ze swoim zastępem, a Daniella ze swoimi nowymi przyjaciółmi z klasy - dopiero teraz zielonowłosy uniósł głowę i spojrzał na trójkę osób siedzących kilka stolików dalej. Jego uwagę przykuł zwłaszcza blondyn, o którego miał zwyczaj być ostatnio zazdrosny.
- Och... I nie będą z nami siedzieć? - zdumiał się Flynn.
- Na to wygląda - westchnął jego brat.
Tymczasem przy stoliku opozycji, znajdowała się Nazz, Buford, Baljeet i Malcolm. Niebieskowłosa dziewczyna z pasją wyklinała swą nemezis, podczas gdy Buford z równym entuzjazmem pochłaniał swój obiad.
- I myśli sobie takie ladaco, że jest panią świata. Ja jej jeszcze pokażę, gdzie jest jej miejsce.  Niech se nie myśli, że udało się jej rozbić nasza paczkę. Co to, to nie! Nie ukradnie Phineasa Izabelli! Nie pozwolę na to - wykrzyknęła dziewczyna waląc pięścią w stół, na co Baljeet podskoczył z przerażenia.
- Uspokój się odrobinkę Nazz - odezwał się spokojnie Malcolm znad czytanej właśnie lektury. - Bo nam Baljeet na zawał padnie.
- Nie będziesz mi prawił morałów panie mądry.
- Ale co poradzisz Niebieska, że Knypek chodzi z Paulin? - powiedział Buford z pełną buzią.
Nazz już miała mu odpowiedzieć, Malcolm jednak uprzedził ją.
- Poza ukatrupieniem jej?
Jefferson zamyśliła się, co innego może wymyślić? Prawda jest taka, że nie chciała wymyślać innej alternatywy. Ta wydawała się dla niej najbardziej korzystna.
- Niech to! - wykrzyknęła w końcu zrezygnowana. - Mehowa sprawa. Phineas tak łatwo z nią nie zerwie. Przeklęta Paulin. A ta cała Ste-pha-nie się jeszcze z nią przyjaźni, nie dziwię się że Ivette tak jej nie znosi. Są sobie równe. Obie tak samo wredne i manipulatorskie. Cały jej zastęp jest wypaczony. Niech ich wszystkich...
Nazz zamilkła nagle. Nie zdarzało się to często, jednak cała trójka wiedziała co to znaczy.
"Genialny pomysł" lub po prostu, kłopoty.
- Wiem! - wykrzyknęła uradowana dwunastolatka podrywając się z krzesełka i przewracając je przy okazji. Na jej twarzy wykwitł olbrzymi uśmiech. - Wiem, wiem, wiem!
Zawołała z radością i wciąż z tym okrzykiem na ustach, pognała ku wyjściu ze stołówki.
- Zamawiam jej porcję! - zaklepał Buford, przyciągając do siebie obiad Niebieskiej.


Penny po całym występie Spika, szybko mu wybaczyła, a ich relacje uległy znacznemu polepszeniu i umocnieniu. Oboje szybko znaleźli wspólny języki i tematy do rozmów. Penny skarżyła się, jak bardzo niedoceniania jest w agencji, a Spike opowiadał jej o wszystkich nieprzyjemnościach, które spotkały go podczas papierkowej roboty.
Dzięki kilku przydatnym radą Agentki P, Spike znacznie lepiej radził sobie na misjach i nie wzywał już jej na pomoc.
Obecnie oboje, wspólnie z Pinkim siedzieli w pokoju Danielli i grali w karty. Okazało się bowiem, że Spik, mimo że mierny z niego Agent, pokerzystą jest niezgorszym.
- Pasuję - oznajmiła dziobaczka odkładając karty.
- Wchodzę i podbijam - oznajmił Spike i dorzucił do puli żeton.
- Wchodzę - zapewnił cziłała i zrobił to samo co jego rywal. - I Sprawdzam.
Pies i jeż pokazali sobie karty. Na widok parki asów u Agenta H, cziłała zawył z zachwytu.
- Trójeczka panie - oznajmił ukazując swoje karty i zgarniając całą pulę.
- Jeszcze się odegram - mruknął jeż zakładając łapki na piersi.
- Masz całe pięć dni Spike - mruknął pies, przeliczając wygraną.
- To co jeszcze partyjka? - zapytała Penny tasując karty.
- Nie dzięki, na dziś jestem wystarczająco spłukany - oznajmił jeż. (Cóż powiedziałam, że jest niezgorszy, a nie najlepszy.)
- Niech ci będzie.
Po chwili telefon dziobaczki dał o sobie znać. Penny prędko poderwała go ze stolika.
- O! Perry dzwoni! - zawołała z zachwytem i odebrała. - Dam na głośnik. Halo? Perry? Jesteś na głośniku.
- Jak tam sytuacja w Pekinie? - zapytał Spike.
W ciągu tych dwóch dni, również relacje Spika i Perry uległy zmianie. Dziobak nie był już tak zazdrosny o jeża, nie miał na to czasu i siły.
- Beznadzieja. Nie wiesz może Spike, jaki załącznik ma załączyć do formularza, B16 czy C41?
- A jakiego? PPNRO czy RNW?
- Chyba TRP.
- A, to będzie bez załącznika. Musisz tylko odpowiednio zapieczętować.


Perry siedział na obrotowym fotelu. Dookoła jego stanowiska pracy rozrzucone były najróżniejsze dokumenty. Futro rozczochrane miał na wszystkie strony, a oczy podkrążone. Dziobak pochylony był nad stertą papierów. Co chwila przerzucał jedne z jednego miejsca na drugie.
Komórkę przez która właśnie rozmawiał, przytrzymywał przy uchu ramieniem.
- Co? To do czego jest B16?
- Do KW.
- Co!? Ja dałem do tego H257.
- To dajesz do MMR.
- Niech to szlak! - wykrzyknął zrozpaczony dziobak i wyrzucił w powietrze trzymane właśnie w łapie załączniki, po czym przywalił łbem w biurko.
- wiecie co... Ja odezwę się później - wyszeptał do słuchawki i rozłączył się.


Penny, Spike i Pinky wgapiali się nieco skołowani w telefon.
- Nie radzi sobie chłopina - mruknął Pinky.
- Oj nie radzi - przyznała mu rację Penny. - Nie zazdroszczę mu - dodała z szerokim uśmiechem.
- Penny o której wraca twoja właścicielka? Przed jej powrotem chciałbym się najeść, zanim zacznie mnie faszerować ciastkami jej roboty.
- Niepotrzebnie mówiłeś, że ci smakują - mruknęła Penny wracając do zabawy kartami.
- Chciałem być miły.
- I właśnie to sprowadziło na ciebie to nieszczęście.


Phineas stał pod salą lekcyjną wraz z bratem oczywiście. Paulin wyjątkowo mu nie towarzyszyła. Postanowiła porozmawiać ze swoimi przyjaciółkami, dając tym samym czerwonowłosemu chwilę oddechu. Nierozłącznej parze towarzyszył jeszcze Baljeet, który jak zwykle nie mógł się doczekać rozpoczęcia zajęć. Nagle przy trójce przyjaciół zjawił się Van Stomm.
- Zgadnijcie co ogarnąłem!
- Tabliczkę mnożenia? - wypalił kujon.
- Nie, z tym nie zamierzam się mierzyć. Mam newsy. Nie uwierzycie.
- W co takiego?
- Simon Graham, ten z klasy wyżej, zarywa do Izabelli.
Cała trójka spojrzała zdumiona na osiłka.
- Naszej Izabelli? - zapytał Rai.
- A znasz inną? - warknął brązowowłosy.
- Skąd wiesz, że do niej zarywa? - dopytywał się Phineas.
- Bo widziałem - Buford wskazał na swoje oczy. - Stali pod salą chemii i się śmiali. Do tego Iza się uśmiechała i rumieniła! Poza tym wszyscy wiedzą, że już dawno się mu podobała. Najwyraźniej stwierdził, że w końcu ma u niej szansę, skoro Phin ma dziewczynę.
- Co fakt, że chodzę z Paulin, ma do szans Simona u Izabelli? - zdumiał się czerwonowłosy.
Buford, Baljeet i Ferb popatrzeli na niego, jak na kompletnego kretyna.
- Twoja nieświadomość jest ujmująca - mruknęła Nazz stając obok przyjaciół. Na jej niespodziewane pojawienie, cała czwórka aż podskoczyła.
- Niebieska! - zawołał uradowany Buford. - Jak sprawy niecierpiące zwłoki?
- Wspaniale - odparła dziewczyna uśmiechając się od ucha do ucha. - Ale wracając do tematu. Phin, jesteś jak mały kociakczek. Słodki, uroczy i kompletnie ślepy.
- Dziękuję Nazz - mruknął Flynn.
- Ależ proszę.
- Mam dość waszych ciągłych dogryzek - zawołał nagle czerwonowłosy lekko rozzłoszczony. - Powiedzcie mi w końcu o co chodzi.
- Jak to  zrobimy - zaczął Buford.
- Izabella nas - kontynuował Ferb
- Zabije - skończył Baljeet.
- Na amen - dodała Niebieska z szerokim uśmiechem.
Po zakończonych lekcjach dzieci autobusem udały się do domów. Podczas całej wędrówki z przystanku autobusowego do domu, Fineasz co chwilka zerkał na idących po drugiej stronie ulicy Simona i Izabellę. Dla czerwonowłosego było to coś nowego, nigdy wcześniej Graham nie odprowadzał jego przyjaciółki do domu.
Czyżby Buford miał rację?
Fineasz wszedł do mieszkania. Nie spodziewał się, że jedna jego decyzja o związaniu się z Paulin tak wszystko zmieni.
Na stołówce siedział jedynie z Ferbem. Podczas przerw, zmuszony był znosić obecność przyjaciółek Paulin. A teraz jeszcze Izabella zadaje się z jakimś Grahamem. Po raz pierwszy, czerwonowłosy zaczynał się zastanawiać, czy jego związek z Paulin był dobrym pomysłem.
Chłopak pobiegł do swojego pokoju. Rzucił swoją torbę na ziemię, a sam skoczył na łóżko i położył na wznak.
Po chwili w pokoju zjawił się jego brat. Zielonowłosy odłożył plecak na krzesło, a sam położył się na łóżko i westchnął ciężko.
- Dziewczyna? - zapytał czerwonowłosy nie odrywając wzroku od gwiazdek przyklejonych na suficie.
- Dziewczyna. - Odparł jego brat. - A u ciebie?
- To samo.
Bracia westchnęli ciężko.
He... Em... Kolejna część. Bo dość długiej niekontynuacji, udało mi się w końcu napisać ciąg dalszy. Przed nami jeszcze jedna część. Na całe szczęście pojawi się znacznie szybciej niż ta. I nie mam na myśli pół roku - to kwestia dni.

Ogromnie dziękuję za pomoc w pisaniu i motywacje PaulinaKP i Candace07. To ich narzekania i popędzanie mnie, skłoniły mnie do napisania czegokolwiek. Mam nadzieję, że jesteście z siebie dumne (i ze mnie choć odrobinę).

Współautorem piosenki zawartej w opowiadaniu jest PaulinaKP. W dużej mierze, pomagała mi ją pisać. Wymyśliła chyba z pół tekstu, jak nie więcej.







Ivette Arandano and Artur belongs to SnowDaisy2
Stephanie Winner and Klarisa Windy belongs to PaulinaKP
Sophie Adventure belongs to Candace07
Sophie Willis belongs to Martiz2000
"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine, Pennylin 'Penny' Miss Platypus, Nazz Jefferson, Malcolm Morgan, Paulin Heller and Agent Spikley Perwers belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconpaulinakp:
PaulinaKP Featured By Owner Sep 14, 2016  Hobbyist General Artist
Czytałam dzisiaj rano. Teraz czytam od nowa, bo obiecałam ładny komentarz ;p

Dwa na dwa metra, to nawet nie jest tak mało jak na dziobaka xD Nie ma to jak spóźniona reakcja xD Ciekawa jestem jak to "nie" zabrzmiało w dziobakowym hrąchaniu/warczeniu wydawaniu dźwięków xD W ogóle ta akcja jest bezcenna xD Pepe był tak nastawiony na tę wymianę, a tu papierki xD

Przed chwilą Pepe krzyczał "nie", a teraz to robi Nazz xD Dopiero załapałam xD

Scena, którą zobaczyli Danny i Ferb musiała wyglądać nieziemsko xD Buford nieźle wybrną z sytuacji xD Wyobrażam sobie ucieczkę tej bandy xD Friendship Buforda i Nazz jest super - uwielbiam ich :D

"Dowiem się - wyszeptał groźnie, zaciskając pięść i mrużąc niebezpiecznie oczy." O rany, rany, rany, rany <3 Zły Ferb, omg xD Wyobrażam go sobie xD To jest coś! :D

Nasza piosenka~! :D Powiem ci, że pisanie jej było niezłą frajdą :D Świetnie wplotłaś ją w fabułę! :dummy: "Odpuść kłamstwa, daruj winy,
Zachowałem się jak kawał wieprzowiny." xD

Wyobrażam sobie taniec jeża oblepionego pierzem xD Nic dziwnego, że Penny od razu mu wybaczyła xD

"Paulin tuliła się do ramienia czerwonowłosego, przez co ten miał problemy ze zjedzeniem obiadu." xD Pauli chce go zagłodzić czy co? XD
O ich zastęp się do nich dosiadł xD Czyżby Pauli ich zaprosiła? XD

Dani siedzi z Ivette i Arturem, prawda? :D Swoją drogą nadal ciekawa jestem czy jakoś wykożystasz fakt, że Danny, Nati i Iv chodzą do jednej klasy i nie przepadają ze sobą, na co miało wpływ ich pierwsze spotkanie :D O rany, tak się jaram tym, że wkrótce Steph, Pauli i Nati stanął na przeciw Nazz, Dani i Iv :D

"Ste-pha-nie" łał, Nazz się nieźle wkurzyła xD Serio, chy chyba celowo tak wydłużasz oczekiwanie na ich spotkanie xD Nazz i Steph jeszcze nie zamieniły ze sobą ani jednego słowa xD Kurcze i nadal nie mogę się doczekać aż Ivette i Dani staną na przeciw Nati, która poniekąd "wykluczyła" ich z klasy xD

"Zawołała z radością i wciąż z tym okrzykiem na ustach, pognała ku wyjściu ze stołówki." za bardzo się nakręciła xD No żeby obiadu nie dojeść ;p

Gra w pokera bezcenna xD Jeszcze te telefony od Pepe - mega xD
Genialnie ci wyszła ta scena, jak na fragment, na który początkowo nie miałaś pomysłu xD

No i jest wątek z Simonem i Izą :D Super go wkręciłaś :D

Swoją drogą rozdział niby pisany fragmentami, ale ma ręce i nogi ;)

Fineasz i Ferb - genialni bracia ever!

Jeszcze jedna część i przejdziesz do następnego story! Hurra! :dummy:

Już nie mogę się doczekać epickiego zakończenia :D

"Na całe szczęście pojawi się znacznie szybciej niż ta. I nie mam na myśli pół roku - to kwestia dni." Pół roku? Żarty sobie robisz? Na tą część czekaliśmy rok! A nawet ponad rok, bo poprzednią część dodałaś 28 sierpnia 2015 :rofl:
Nie mogę się doczekać epickiego zakończenia! I jak wreszcie Nati, Pauli, Steph staną twarzą w twarz z Dani, Nazz i Iv (nie wiem który już raz to piszę xD) :dummy:

Swoją drogą w opisie rozdziału uwzględniłaś też Sofije, a w tym rozdziale jeszcze się nie pojawiają ;)
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Sep 15, 2016
Cieszę się :"D I uważam że jest bardzo ładny... I długi :D

Heh, wiesz on przyzwyczajony do raczej sporych gabarytów XD
W sumie to masz racje z tym 2 n 2 ... Chyba będę musiała zmienić, dzięki :D

Hehe, cieszę się :"D

Ja też lubię ich przyjaźń (i tylko przyjaźń! - tak w razie jakby Asia czytała koment XD). Trochę mi się skojarzyli z Alix i Ivanem z Miraculum :3

Ja chyba... Mimo, że to pisałam., to nie potrafię XD

Cieszy mnie to niezmiernie :D Dzięki :"D Chciałam więcej scenek, ale jakoś nie mogłam ich wymyślić XD

No wiesz, teraz nie musiała ich zapraszać. Logiczne, że siedzą teraz razem XD Wiesz, taka plastikowa logika XD

Tak z nimi XD Chciałam ich połączyć z Nazz i resztą, ale stwierdziłam, że normalnie usiedli by rocznikowo :3 nie mam pojęcia jak i czy to wykorzystam XD Najprawdopodobniej okaże się przy pisaniu :)

Heh, no jeszcze nie wiem czy się poznały nawet, a Nazz już ma o niej wyrobione zdanie. Pamiętam jak kiedyś pisałam na jej stronie, że nie ocenia książki po okładce... Chyba muszę to zmienić - o ile już nie zmieniłam XD
Heh, no wiem... Musze się zabrać za pisanie tego - w końcu XD

Nom, ona jak coś sobie wbije do głowy, to tak łatwo jej nie odciągniesz XD

Heh, dzięki, to w sumie dzięki tobie. Zrezygnowałam z pomysłu z Tatsy, bo był zbyt czasochłonny.
W następnej części dostaniesz podziękowania, nie martw się :)

Serio? XD Ja myślałam, że jest słaby (i mimo wszystko dalej tak myślę XD)

Dzięki, ciesze się XD W sumie ja już od jakiegoś czasu tak piszę XD Jeśli nie zawsze XD

Ja też :"D Po tak długim czasie, skończę PAS :"D

Heh. Wiem. Jak o tym pomyślę, też mam ochotę się śmiać XD Serio się wypaliłam chyba.
Chyba trzeci :"D Jeśli dobrze liczyłam :D

Tak wiem, bo najpierw chciałam je tu dać a potem myślę, nie dam je dopiero później - będzie większa buba. A w wystąpieniach je dałam,żeby potem nie zapomnieć (teraz wystarczy, że skopiuję wystąpienia :"D).

Dziękuję ślicznie za taki dłuuugi komentarz :"D
Reply
:iconpaulinakp:
PaulinaKP Featured By Owner Nov 5, 2016  Hobbyist General Artist
Tak zdałam sobie sprawę z tego, że w ostatniej części nie wykorzystałaś faktu, że Dani, Iv i Nati do jednej klasy chodzą :<
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Nov 19, 2016
Sorki, ale zapomniałam XD No i nie wiedziałabym jak to wykorzystać XD
Reply
:iconpaulinakp:
PaulinaKP Featured By Owner Dec 3, 2016  Hobbyist General Artist
Oj wystarczyłby jakiś tekst Dani lub Ivette w stylu: "Dlaczego mnie nie dziwi, że Natalie jest z nimi w zastępie?" XD
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 18, 2016
Wiesz, umiem to wytłumaczyć! One już wcześniej o tym wiedziały, bo Sophie dostarczyła materiały źródłowe i wiedziały, kto jest w zastępie. Więc skomentowały ten fakt już zapewne wcześniej :D Wybrnęłam! :dummy:
Reply
:iconcandace07:
Candace07 Featured By Owner Sep 15, 2016   Filmographer
Czytałam :V i wciąż uważam, że Buford i Nazz pasują do siebie idealnie, ale Fezz też, ale shipuję też Fenny i Feulin, więc jestem w płapce
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Sep 17, 2016
Czyli dobrze przewidziałam xP Tak, w pułapce, którą sama na siebie zastawiłaś XD
Reply
:iconcandace07:
Candace07 Featured By Owner Sep 14, 2016   Filmographer
NARESZCIE! :dummy:
Większość odcinka czytałam na przerwie, ale musiałam przerwać, bo polonistka mi chamsko przerwała, zaczynając lekcję.. Więc większość doczytałam w domu, ale byłam zbyt wciągnięta, by kopiować cytaty i komentować na bieżąco, więc.. Ale każdy komentarz się liczy, nawet krótki :"D
Ale odcinek jest świetny! Nazz go wygrała, jest cudowna, to dzięki niej śmiałam się przez cały czas :D Szkoda Fina, ale z drugiej strony.. PHINABELLA SSIE :V Więc będę kibicować, by znalazł sobie inną, a Izka pozostała z Simonem, chociaż domyślam się a raczej wiem, że tak nie będzie :(
I szkoda Ferba, Paulin nieźle im namotała :"D Nie powiem, właśnie za takie akcje ją kocham :heart: Ale i tak shipuję Ferba z Danny i Nazz. Z obiema, chociaż z Nazz bardziej :"D 
I Perry.. Jejku, szkoda biedaka :XD: Sama nienawidzę takiej papierkowej roboty, więc w pełni się z nim solidaryzuję Peace 
Czekam z niecierpliwością na kolejną część! :heart:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Sep 15, 2016
Nauczyciele często psują nam szyki, ale cieszę się, że mimo wszystko udało Ci się przeczytać :D
Tak, kazdy komentarz jest ważny :]
Cieszę się, że aż tak ją lubisz XD
Ja tam kocham Phinbellę :3 Niestety nie XD Oczywiście, dla mnie Phinbella forever XD
Nie no błagam XD Jak mam Cię odprzekonać od Ferb&Nazz? XD Zrobię (prawie) wszystko! XD
Heh, cieszę się, że dziobak jest zrozumiany :XD:
Oki :D Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę :D
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


Featured in Collections




Details

Submitted on
September 13, 2016
Link
Thumb

Stats

Views
163
Favourites
4 (who?)
Comments
10