Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Magiczna noc"

Part 5

 Kolejną konkurencją był Konkurs Karaoke. W tym wypadku bezprecedensowym zwycięzcą okazała się Drużyna Phineasa. Następnie odbył się:
 Wyścig w Workach.
 - Na prowadzenie wysuwa się Baljeet z drużyny Facetów, ale Phineas jest tuż za nim – relacjonowała Nazz, mimo że każdy świetnie wszystko widział. - Ale co się dzieje, proszę państwa Baljeet się przewraca podcinając tym samym nogi Phineasowi i mamy karambol... Addy i Ginger też ulegają kolizji. Na całe szczęście Irvinowi udaje się uniknąć losu pozostałych. Zgrabnie omija leżących zawodników i jako pierwszy przecina linię mety. Tak jest proszę państwa Irvin wygrywa, Różowe Kiciusie wygrywają Wyścigi w Workach. No kto by się tego spodziewał. Na pewno nie ja...
 Konkurs Jedzenia na Czas...
 - Uwaga, kiedy krzyknę start zaczynacie jeść lody – oznajmiła Danny.
 - Dlaczego akurat lody? - odezwała się Holly. - Mam uczulenie na laktozę.
 - Początkowo miały to być babeczki, ale... Zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach – wyjaśniła brązowowłosa i zerknęła z ukosa na wyszczerzoną Nazz. - Zastąpiłam je lodami bo nie umiem zrobić nic innego. Dobra, a więc gotowi... Do jedzenia... Start!
 - Skończyłem! - wykrzyknął 30 sekund później Bamber. - Hey, Danny masz może jeszcze trochę?
 Krzesełka...
 - Buford dlaczego zrzuciłeś mnie z krzesełka? - zawołał z podłogi Baljeet. - Jesteśmy w jednej drużynie.
 - Na polu bitwy liczy się tylko zwycięzca – odparł osiłek.
 Taniec na Gazecie...
 - Danny czy oni nie powinni stać nieco dalej? - zapytała Izabella wskazując na Phineasa i Paulin tańczących wspólnie na małym skrawku gazety.
 - Według mnie oni są zbyt blisko siebie – oznajmiła czarnowłosa zakładając ręce na piersi.
Po chwili gazety znów zostały pomniejszone o połowę. Phineas i Paulin zmuszeni byli się przytulić by nie odpaść z konkurencji.
 - Czy on ją przytula? Czy ona kładzie mu głowę na ramieniu?! Nie no teraz to są zdecydowanie zbyt blisko siebie! - warknęła Izabella i chwyciła leżąco na stole kanapkę, po czym cisnęła wprost w Paulin.
Efekt był taki, że młoda Heller zachwiała się z przestrachu i wyszła poza gazetę. Ivette cicho zagwizdała w gwizdek, wykluczając tym samym parę z zawodów.
 - Spokojnie nic się nie stało. Odkujemy się w następnej konkurencji – oznajmiła Izabella, uśmiechając się promiennie i poklepując zmartwionego Phineasa po ramieniu.
 Konkurs wiedzowy...
 - A teraz ostatnie pytanie: Na szczycie dachu stoi kogut i znosi jajko. Na którą stronę ono spadnie?
 Gdy tylko Danny skończyła czytać pytanie odezwał się klakson drużyny Facetów.
 - Wszystko zależy od nasilenia wiatru i jego kierunku, a także dokładnego miejsca złożenia i pozycji jajka w chwili upadku. Wszystko można obliczyć z prostego wzoru... - zaczął nawijać Baljeet, przeliczając coś na kalkulatorze.
 - Baljeet prosimy o odpowiedź – ponagliła go Daniella, zerkając na stoper. Przepisowe 30 sekund powoli mijało. - Czas minął. Baljeet jaka odpowiedź?
 - Jajko... Jajko... Jajko spadnie w pra... W lewo! W lewo!
 - Błąd – oznajmiła dziewczyna. - Czy ktoś zna poprawną odpowiedź? Chwile ciszy przerwał sygnał z zespołu Różowych kiciusiów. - Proszę Milly jaka jest odpowiedź?
 - Koguty nie znoszą jajek? -  zapytała niepewnie dziewczynka.
 - Tak jest! 15 punktów dla Różowych kiciusiów.
 Po jeszcze kilku konkurencjach, przyszła kolej na podliczenie uzyskanych punktów i wyłonienie zwycięzcy.
 Na podium, na którym wcześniej prezentowały się modelki wkroczyła Ivette.
 - Po dokładnym przeliczeniu wszystkich punktów, zwycięzcą ku naszemu ogólnemu zdumieniu okazała się być...
  ***   ***   ***   ***   ***
 Penny siedziała wygodnie rozwalona na swoim ulubionym fotelu w pokoju Danielli i czytała „Przygody Agenta Spika”, tymczasem Perry leżał na łóżku co chwila zerkając na swą eks-partnerkę.
 - Co się tak gapisz? - odezwała się w końcu dziobaczka, nawet nie zaszczycając przyjaciela spojrzeniem.
 - Bo przychodzę do ciebie w odwiedziny, a ty nic tylko czytasz ten głupi komiks – burknął Perry.
 - Jak śmiesz! - wykrzyknęła oburzona dziobaczka odkładając komiks i spoglądając na przyjaciela z wściekłością. - Głupi komiks? GŁUPI KOMIKS?! Ty chyba nie masz pojęcia co mówisz! – zaczęła naskakiwać na współrozmówcę. Zeskoczyła z fotela i ruszyła z groźnie wykrzywionym dziobem ku Agentowi P. - To nie jest GŁUPI komiks! To wspaniały komiks, cudowny, epicki, wprost fantastyczny! Każdy znajdzie w nim to co lubi. Odrobinę dramatu, przygody, romansu i tajemnicy. Wydarzenia opisane w każdym numerze są niepowtarzalne i ciekawie przedstawione. Bohaterowie to fascynujące postaci, każdy ma wyjątkowy charakter i bogatą osobowość, oraz bardzo rozwiniętą historię. - oznajmiła ze zdecydowaniem. - A główny bohater... Spik... To... Najwspanialszy Agent jaki chodzi po ziemi – dodała z rozmarzeniem. - Nie dorastasz mu do pięt, więc nie gadaj, że komiks o jego przygodach jest GŁUPI! - ostatnie zdanie wykrzyknęła znajdując się niebezpiecznie blisko Perry. Ich dzioby dzieliły zaledwie milimetry.
 Perry przełknął głośno ślinę i wyjąkał.
 - Ppprzepraszam... - w takiej furii Penny jeszcze nie widział. - Więcej nie nazwę twojego komiksu głupim...
 - No – dzibaczka uspokoiła się i jak gdyby nigdy nic usiadła na kuper. - Wiesz jak się tak oderwałam od komiksu to mi to stwierdzam iż jestem głodna. A ty?
 Dziobak pokiwał głową nie spuszczając Penny z oczu.
 - To może ja skoczę po kanapki – oznajmiła Agentka i opuściła pokój.
 Pod przykrywką bezrozumnego zwierza zeszła na dół do salonu, gdzie stał stół bogato zastawiony jedzeniem. Dziobaczka nie zauważona przez nikogo zaczęła zgarniać co lepsze kąski na osobny talerz, by po chwili czmychnąć na górę z talerzem pełnym smakołyków.
 Gdy Pennylin wróciła do pokoju zastała Perry rozmawiającego przez telefon. Agentka postawiła swoje zdobyczne na stoliku, a gdy tylko dziobak się rozłączył zapytała.
 - Kto dzwonił?
 - Pinky. Zaprasza nas na pokera. Mówi, że Izabelli nie ma w domu i zwołuje ekipę.
 - Ekstra! Szykuje się nocowanko u Pinkiego – ucieszyła się. - To jak idziemy?
 - Nie wiem czy to najlepszy pomysł... Ostatnio niezbyt dobrze się to skończyło...
 - Och dawaj. Jeśli chodzi o mnie akcja z przyklejeniem Krysi Pani Kurki do szafy już się nie powtórzy.
 - Tak, ale nie możesz ręczyć, że Agent S znów nie zrobi dziury w podłodze... Albo suficie... Albo ścianie...
 - Nie jego wina, że się nigdzie nie mieści. Dawaj Perry, będzie epicko!
 - No niech Ci będzie. Ale tym razem ty gasisz wszelkie pożary.
 - Dobra. Mieszkając z Danny mam w tym jako taką wprawę.
Agenci udali się ku tajnemu przejściu by na skróty udać się do Pinkiego. W tym samym momencie jednak zarówno komunikator Perry jak i Penny dał o sobie znać. Oba dziobaki pospiesznie odebrały wiadomości od Monograma.
 - A niech to... - bąknęła Penny.
 - Poker chyba będzie musiało poczekać – stwierdził Perry.
 - Nie miał kiedy MM nas wezwać... No nic. Pisze, że mam zabrać ze sobą Danny... Skocze po nią i się pójdziemy razem.
 Penny ponownie opuściła pokój i ponownie pod przykrywką bezrozumnego zwierza zeszła na dół. Jak gdyby nigdy nic przechadzała się po pokoju w poszukiwaniu swojej właścicielki. Wszyscy, których mijała byli już w piżamach. W końcu znalazła brązowowłosą. Była w kuchni razem z Ferbem i Irvinem, cała trójka również była już przebrana w piżamy. Daniella stała oparta o umywalkę. Z jej prawej strony znajdował się rozpromieniony Irvin, a z lewej „lekko” poirytowany Ferb.
 - I naprawdę stworzyłaś trójwymiarowy hologramiczne miasto o naturalnych wymiarach? - zapytał okularnik z podnieceniem.
 - No tak... Ale to nic specjalnego. Wystarczyło jedynie zaprogramować na hologramie, który wcześniej zrobiłam budynki w odpowiednich proporcjach – odparła Daniella.
 - Sama stworzyłaś trójwymiarowy hologram?! - wykrzyknął jeszcze bardziej przejęty Irvin.
 - No tak... To nic trudnego... - odparła skołowana dziewczyna.
 - Ale ekstra! To niesamowite... No może nie tak niesamowite jak kolejka górska Phineasa i Ferba, albo ich prom kosmiczny, ale i tak to niesamowite!
 - Jej... Dziękuję Irvin... - odparła jedenastolatka lekko zaróżowiona.
Ferb zerkał to na Danny to na podekscytowanego Irvina. W końcu odchrząknął i zwrócił się do okularnika przez zaciśnięte zęby.
 - Czy chcesz coś konkretnego Irvin? Bo kiedy tu przyszedłeś byłem właśnie w trakcie rozmowy z Danny, a ty nam przerwałeś...
 - Nie ja tylko tak wpadłem... Bo nie mam co robić... Nazz powiedziała, że jak się jeszcze raz podbiorę jej popcorn, to mi nakopie więc sobie poszedłem – odparł spokojnie Irvin, podczas gdy Ferb mierzył go morderczym spojrzeniem.
 Penny przyglądała się wszystkiemu z rozbawieniem. W końcu zaterkotała, zwracając na siebie tym samym uwagę swojej właścicielki.
 - Och wybaczcie chwilę, ale muszę... Ukołysać Penny do snu. - oznajmiła brązowowłosa i wyszła z kuchni pozostawiając chłopców samych.
Udała się za swoją dziobaczką do swojego pokoju.
 Gdy tylko przyjaciółki zamknęły za sobą drzwi, Penny założyła modulator mowy i zwróciła się do  Danny.
 - Ukołysać do snu? Serio? Lepsza ściema ci do głowy nie przyszła? Psujesz się Danny, oj psujesz...
 - Nie mam dziś jakoś weny... To o co chodzi?
 - Ja i Perry dostaliśmy wiadomość od Monogram, że mamy natychmiast stawić się na Nadzwyczajnym Zebraniu – odparła poważnie Penny. - To pilne.
 - Okej, a mnie co do tego?
 - Ty idziesz z nami, moja droga – odparła dziobaczka i pociągnęła dziewczynę.
Cała trójka, Pepe, Penny i Danny zniknęła w czeluściach tajnego przejścia.
W końcu jest :) Kolejna część - coraz bliżej do końca "Magicznej nocy"... Po niej "Przygody Agenta Spika" i "Bo tak" w którym pojawi się kilka nowych postaci i będzie się działo :D

Ivette należy do SnowDaisy2
"Phineas and Ferb" charakters belongs to  Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh

Historia z dedykacją dla :iconraity-emka: - w końcu się doczekałaś XD

POZDRAWIAM.!






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconolga950:
Olga950 Featured By Owner Apr 25, 2014  Hobbyist Traditional Artist
Twoje historie są zajefajne! :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Apr 28, 2014
Dziękuję bardzo XD Cieszę się, że Ci się podobają ;)
Reply
:iconraity-emka:
Raity-Emka Featured By Owner Apr 25, 2014
Och.Dziękuje naprawdę się doczekałam ile to już mineło aż 9 miesięcy chyba ;)
Penny wymiata z tym teksem do Pepe :D
Pinky najlepszy :D ,,Pinky. Zaprasza nas na pokera. Mówi, że Izabelli nie ma w domu i zwołuje ekipę'' Leżę i nie wstaję ze śmiechu :D Giggle Giggle 
Czytaj  pierwsze litery.
Ser
Ula
Papryka
Ekran
Rower
:D :D
Czekam na dalszą część twoich wspaniałych opowiadań.:happybounce: :happybounce: :happybounce: 
Kocham twoje historie Love Love Love 

Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Apr 28, 2014
Od poprzedniej części minęły tylko 3 miesiące... Ale od premiery z 9 będzie XD
Dzięki wielkie XD Dzięki za komentarz :D
Reply
:iconraity-emka:
Raity-Emka Featured By Owner Apr 28, 2014
Wow super XD.
Ależ proszę XD
Reply
:iconcarrieshells:
CarrieShells Featured By Owner Apr 25, 2014  Hobbyist Traditional Artist
TAK! NARESZCIE TYLE CZEKALIŚMY :'D PISZ TO DALEJ UWIELBIAM TO <3 
Penny taka wkurzona :XD: Uwielbiam tą postać :XD:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Apr 28, 2014
Postaram się :XD:
Jak się wkurzy to na całego XD
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
April 25, 2014
Link
Thumb

Stats

Views
381
Favourites
6 (who?)
Comments
7