literature

PiF Story 17 Part 2 - Powrot Nazz

Deviation Actions

funnyFranky's avatar
By
Published:
553 Views

Literature Text

Phineas i Ferb

"Powrót Nazz"

Part 2

Phineas rozłożył się wygodnie na kocu, Ferb siedział obok i rozglądał się dookoła. Buford i Nazz zakopywali Balgita w piachu, a Malcolm obserwował ich z zainteresowaniem. Po chwili do czerwonowłosego podeszłą Izabella.
- Jestem już – oznajmiła i rozłożyła się obok przyjaciela.
- Super – ucieszył się Phineas i pomógł dziewczynie rozkładać koc.
Izabella usiadła i zaczęła grzebać w swojej torbie.
- Co się tak rozglądasz – zwrócił się do brata, czerwonowłosy.
- Nic ja tylko... - zaczął Ferb.
- On czeka na swoją dziewczynę! - krzyknęła mu do ucha Nazz, pojawiając się znikąd obok zielonowłosego.
- Ciebie już do reszty pogięło! - zawołał chłopak zasłaniając sobie uszy. - I Danny nie jest moją dziewczyną.
- Ale chciał byś, żeby była – oświadczyła zdecydowanie Niebieska i wyszczerzyła kły.
Ferb nic na to nie odpowiedział.
- O zobacz idzie! - wykrzyknęła nagle niebieskowłosa.
- Co? Gdzie!? - zawołał chłopak rozglądając się na wszystkie strony.
Nazzy wybuchła złowieszczym śmiechem.
- Ale frajer! - wykrzyknęła i pobiegła w stronę Buforda, który wygrzebawszy Balgita z piachu, ciągnął go do wody.
- Spoko Ferb. Danny zaraz przyjdzie – oznajmił zdecydowanie Phineas.
- Phineas? - odezwała się nagle czarnowłosa, zwracając na siebie uwagę dwunastolatka.
- Tak Izabello? – zapytał chłopak zwracając swe spojrzenie na przyjaciółkę.
- Mógłbyś mnie posmarować?
Dziewczyna podała mu krem z filtrem.
- Posmarować? - zdumiał się chłopak.
Izabella skinęła głową. Phineas nałożył niewielką porcję kremu na plecy dziewczyny i zaczął rozmasowywać. Opornie mu to szło, ale to chłopak, nie mamy mu tego za złe.
Tymczasem Ferb nadal wyglądał Danny, jak surykatka wypatrująca niebezpieczeństwa. Chociaż to może nie najlepsze porównanie...
W końcu zielonowłosy dostrzegł kroczącą ku niemu brązowowłosą jedenastolatkę. Danny włosy wyjątkowy związane miała w warkoczyk, a ubrana była w niebieski kostium jednoczęściowy. Na ramieniu dźwigała wielką torbę plażową, a pod pachą koc. Ferb poderwał się z piachu i ruszył ku przyjaciółce, by jej pomóc. Wziął od niej torbę i koc, i poprowadził dziewczynę ku swojemu miejscu.
- Ferb nie musisz mi pomagać. Poradzę sobie – oznajmiła Daniella usiłując odzyskać swoje rzeczy, Ferb już jednak był przy swoim kocu i rozlokowywał Danny.
Jedenastolatka podbiegła do przyjaciela chcąc mu pomóc, jednak było już za późno.
- Ferb nie musiałeś.
- Ale chciałem – oświadczył zielonowłosy siadając na kocu.
Danny usiadła obok niego.
- To jak idziemy się uczyć pływać? - zapytał po chwili chłopak.
- Jasne. Zaczekaj tylko chwilę.
Daniella wyciągnęła z torby jakieś kawałki gumy i zaczęła je nadmuchiwać. Po chwili oczom zielonowłosego ukazało się koło ratunkowe.
- Eeee... A to do czego? - zapytał niepewnie.
- No... Żebym nie utonęła – odparła dziewczyna.
- Danny... To nie będzie ci potrzebne. Przy mnie nie utoniesz – oznajmił i wstał z kocysia. - No dalej. Zostaw kółko i chodź – powiedział i podał rękę przyjaciółce.
Dziewczyna zerknęła na kółko, a potem na Ferba.
- Nie ufasz mi?
Dziewczyna znów zerknęła na kółko i na wyciągniętą dłoń chłopaka, po czym pokręciła głową.
- Oj daj spokój. Chodź.
Chłopak pomimo niewielkiemu oporowi ze strony przyjaciółki pociągnął ją ku jeziorze i po chwili oboje stali już po pas w wodzie.
 ***     ***     ***     ***     ***
 - Nie najgorsza ta twoja baza - oznajmił Perry stając pośrodku różowego pokoiku o wymiarach 4m na 2m i rozglądając się dookoła. - Jest taka... Przestronna i różowa...
 - ŻARTUJESZ SOBIE!? - wybuchnęła dziobaczka wymachując łapkami. - Ta klitka ma nie całe 8 metrów kwadratowych! Kiedy próbowano wnieść tu fotel z odzysku, który wywalczyłam groźbami musieli go rozmontować na części pierwsze, żeby się zmieści w drzwiach! Na monitorze ledwie widzę Monograma, bo to przedpotopowe ustrojstwo nie odbiera fal agencji! Nie mieści się tu prawie żaden sprzęt, a na misję muszę chodzić piechotą bo w planach zapomniano uwzględnić garaż, na który i tak nie starczyło by miejsca! Nie wspominając już o tym kolorze ścian i podłogi! Różowy!? Różowy?! Co ja Barbie jestem, żeby mieć różowe ściany i podłogi?! Dlaczego nie mogli mi dać jakiegoś normalnego koloru?! Dlaczego zawsze jestem spychana na dalszy plan?! Czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie!? No czym Perry, powiedz mi czym?! - Penny przestała drzeć dziób i wpatrzyła się w Perry. W jej oczach można było dostrzec szaleństwo.
 Perry przerażony przywarł do ściany.
 - N-niczym? - wyjąkał niepewnie.
 - No właśnie! Niczym! Więc dlaczego oni tak mnie traktują?
 - Nie wiem Pen. A-ale wiesz... Może się trochę uspokoisz i ochłoniesz? Ten różowy kolor chyba tak na ciebie działa.
 - Możliwe - przyznała dziobaczka już nieco spokojniej.
Nagle za plecami dziobaków dało się słyszeć krótkie pikniecie i pojawił się MM. Po chwili MM zniknął. Potem znów się pojawił i znów zniknął... I tak przez 10 minut.
W końcu Penny nie wytrzymała. Podeszła do przedpotopowego monitora i trzasnęła go kilka razy łapą. MM znów wrócił. Tym razem nie zniknął.
 - Dziękuję Agentko P. O Agencie P widzę, że też tam jesteś... Więc może zrobię wam taką podwójną odprawę? Więc tak... Agentko P doktor Taylor znów coś kombinuje. Kupiła kilka tubek kremu do opalania, nowy strój kąpielowy i wybrała się na plażę. Twoje zadanie to sprawdzić co takiego planuję i pokrzyżować jej możliwe złe zamiary. Powodzenia Agentko P. A teraz Agent P. Dundersztyc znów coś kombinuje. Ostatnio w sklepie spożywczym kupił kilogram ciastek i herbatę w torebkach, co jest dziwne bo zwykle kupuje granulowaną. Sprawdź co się święci i go powstrzymaj. Powodzenia Agencie P - skończył MM i zniknął.
 - Ta... - odezwała się Penny po chwili ciszy. - I w taki właśnie sposób, marnuję kolejny dzień.
Potem, gdy po dobrym kwadransie przeciskania się przez malutkie drzwiczki, Agentom udało się wydostać z bazy Agentki P, każde z nich wyruszyło na swoją misję.
Takie niedługie... ALe jak byście chcieli coś dłuższego musielibyście dlużej poczekać ^^ Cóż narazie tyle... Może następny roździał będzie bardziej pokaźny... Obiecuję, że w następnym parcie będzie więcej akcji XD
___________________________
"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh







"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
© 2013 - 2022 funnyFranky
Comments15
Join the community to add your comment. Already a deviant? Log In
SanAngle's avatar
Świetne!!!

Biedna Penny :)