Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Etap II"

Part 7

Perry, wraz z pomocą pozostałych Agentów O.W.C.A. zdołał, powstrzymać Dundersztyca od zawładnięcia Okręgiem Trzech Stanów. Nie przyszło im to łatwo, jednak udało się im ocalić Danville i jego mieszkańców. Wspólnie z Penny siedział w bazie główniej O.W.C.A. Oba dziobaki były bardzo poturbowane. Major Monogram zwołał nadzwyczajne zebranie. Wszyscy Agenci znajdowali się w sali konferencyjnej. Oprócz nich był tam również Carl i Danny. MM zaczął przemowę.
 - Zwołałem to nadzwyczajne zebranie by przekazać wam ważną informacje. Agent P i jego partnerka zostali zdemaskowani przez swoich nemezis. Muszą oni zostać przeniesieni.
 - Ale, majorze obiecał pan! - zawołała Danny.
 - Przykro mi profesor Shine. Gdyby pozostali przy was byli byście w wielkim niebezpieczeństwie.
 - Grryyy... (tłumaczenie: Ja się nie zgadzam!)
 - Grrrrr.... (tłumaczenie: Tak nie można!)
 - Grrr... (tłumaczenie: Danny coś wymyśli!)
 - Grryyy... (tłumaczenie: Nie może major tego zrobić!)
 - Spokój! Dość tego Agenci! Dobrze wiem, że to dla was wielki cios, ale nie mam wyboru.
Dziobaki zwiesiły głowy. Danny spojrzała na przyjaciół.
 - Nie ma mowy! Nie zgadzam się! Może i zostali zdemaskowani, ale to nie koniec świata. Nie trzeba ich od razu przenosić! Majorze ja coś wymyśle, przysięgam.
 - Profesor Shine, ja nie powinienem...
 - Błagam majorze. Potrzebuje tylko trochę czasu. Majorze błagam...
Danny spojrzała na Francisa, w oczach miała łzy. Monogram patrzył chwile na jej twarz.
 - Dobrze. Masz 24 godzin na wymazanie z pamięci tych łotrzyków wiadomości na temat Agentów. Na ten czas Agent P i jego partnerka zostaną zawieszeni, i będą czuwać nad waszym bezpieczeństwem. Jeśli ci się nie uda, Agent P i jego partnerka zostaną przeniesieni, i już nigdy ich nie zobaczycie. Czy to jest jasne?
 - Tak jest majorze i dziękuje - odparła Daniella i otarła twarz.
 - Na czas nieobecności Agentów P, ich nemezis przejmie Agent Ś i Agent C. Sergieju panie ślimaku przejmiesz Dundersztyca, a Carol pan kot zajmie się doktor T. Czy wszystko jasne?
Agenci skinęli głowami.
 - Aha i jeszcze jedno. Agenci P jutro rano proszę stawić się na odprawie. Dostaniecie specjalne instrukcje. A teraz możecie się rozejść.
Wszyscy zaczęli się rozchodzić.
Gdy tylko Danny znalazła się z powrotem w swoim pokoju, wbiegła do pracowni i zaczęła coś kreślić na planach w milczeniu. Penny podeszła do niej powoli.
 - Danny...
 - Penny, nie teraz - odparła brunetka pochłonięta pracą.
 - Musisz odpocząć. Miałaś ciężki dzień. Jesteś cała roztrzęsiona. W takim stanie nic nie wymyślisz.
 - Nie wierzysz we mnie? - zapytała Danny ze śmiechem.
 - Nie to, że nie wierze, ale...
 - Spokojnie, o mnie się nie martw. Ja sobie rady dam. Ale ty powinnaś się położyć też pewnie jesteś zmęczona.
 - Danny nie zmieniaj tematu. Musisz odpocząć.
 - Sama musisz odpocząć. Jedyne co ja w tej chwili muszę zrobić, to wymyślić jakiś plan na tych łotrzyków.
 - Dan...
 - Nie mogę cie stracić, nie mogę! Jasne!? I nie mogę pozwolić, żeby Perry opuścił chłopców! - wybuchnęła Danny, a z jej oczu popłynęły łzy.
Dziewczyna wytarła twarz i wróciła do planowania. Penny spojrzała na przyjaciółkę ze smutkiem. Odwróciła się i położyła na łóżku kilka chwil później zasnęła.
 ***  ***  ***  ***  ***
Fretka wparowała do domu.
 - Mamo chodź! Musisz to zobaczyć! - krzyknęła ciągnąc mamę za rękę.
 - Co znowu Fretko? Gdzie są chłopcy?
 - No właśnie to o nich chodzi. Chodź zobaczyć.
 - Niech ja ich tylko dorwę. Dostaną wieczny szlaban - powiedziała Linda i cisnęła kuchenną ścierkę do zlewu.
Kobieta wyszła za Fretką przed dom. Stał tam spory samochód przypominający dom na kółkach. Nad wejściem widniał szyld, OBJAZDOWE MUZEUM LINDANY z tym, że w słowie objazdowe literka b była przekreślona i zamiast tego widniała literka d.
 - Co to jest? - zdumiała się Linda.
 - Niespodzianka!!! - wykrzyknęli wszyscy wykonawcy pomysłu Fretki (jej pomysł Fretki, jak to brzmi).
 - Phineas co to ma być!? - zawołała kobieta.
 - To ODJAZDOWO OBJAZDOWE MUZEUM w 100 procentach poświęcony LINDANIE! Będzie jeździć po świecie i każdy będzie w stanie dowiedzieć się więcej o Lindanie! - oznajmił czerwonowłosy.
Potem dodał usprawiedliwiającym tonem.
 - No bo widzisz mamo. Chcieliśmy zrobić ci niespodziankę. Dlatego wcześniej wstaliśmy i wyszliśmy z domu o świcie, żebyś się o niczym nie dowiedziała. Nie wiedzieliśmy, że się tak zezłościsz... Przepraszamy. Gniewasz się mocno?
 - Gniewasz?Gniewasz?Jak mogła bym się na was gniewać za coś takiego! To jest cudowne. Phineas, Ferb chodźcie no tu niech was uściskam!
Pani Flynn-Fletcher promieniała ze szczęścia. Chłopcy podeszli do mamy i przytulili się do niej.
 - I sami to wszystko zorganizowaliście? - zapytała Linda z niedowierzaniem.
 - Przyjaciele nam pomagali i Fretka - odparł Phineas.
 - Fretka to ty o wszystkim wiedziałaś i nic mi nie powiedziałaś? - zdumiała się kobieta.
 - No to miała być niespodzianka... - zaczęła niepewnie Fretka.
 - Jestem pełna podziwu, że zdołałaś zachować to w sekrecie tak długo. No chodź tu, niech cie uściskam - oznajmiła mama i ją też przytuliła.
Gdy Linda puściła córkę z objęć, Fretka zapytała z nadzieją.
 - Czyli chłopcy nie dostaną szlabanu?
 - Nie nie dostaną. Ale następnym razem niech nie robią czegoś takiego, to znaczy niech mi powiedzą zanim znikną - sprostowała rudowłosa i zwróciła się do synów. - No dobra chłopcy oprowadźcie mnie po tym muzeum.
Phineas i Ferb poprowadzili mamę do środka i zaczęli jej o wszystkim opowiadać.
Do Fretki podszedł Jeremiasz, Scott i Stefa.
 - Jejku, Fretka zadziwiasz mnie. Zwykle to robisz wszystko żeby dostali szlaban - zdumiał się blondyn.
 - Ta... Chyba powoli zaczynam dorastać - stwierdziła nastolatka.
 - Zamiast skarżyć uratowałaś im dzisiaj tyłek. Dlaczego? - zapytał Scott z uśmiechem.
 - Jak to, dlaczego?To moi młodsi bracia i... kocham ich - odparła Fretka i też się uśmiechnęła. - O tu jesteś Perry.
Phineas, Ferb i Linda w końcu wyszli z odjazdowego muzeum.
 - I jak podoba ci się? - zapytał czerwonowłosy.
 - Oczywiście Phineas. Chłopcy dziękuje wam. I pomyśleć, że byłam na was taka wściekła. Ale powiedz mi jak to muzeum będzie jeździło? Potrzebuje kierowcy.
 - Spokojne mamo. Ma wbudowane autosterowanie. Pojazd sam będzie jeździł po świecie. Działa na baterie słoneczne, a w środku są robo-ochroniarze więc nikt nie zdewastuje eksponatów. Spójrz.
Phineas podszedł do auta i wcisnął czerwony przycisk. Podjazd zafurkotał i głos z megafonów zawołał.
"ZAPRASZAMY DO ODJAZDOWO-OBJAZDOWEGO MUZEUM W 100 PROCENTACH POŚWIĘCONYCH LINDANIE! TYLKO DZISIAJ, OBJAZDOWE MUZEUM LINDANY W TWOIM MIEŚCIE!"
Pojazd ruszył powoli ku zachodzącemu słońcu. Wszyscy patrzyli za nim póki nie zniknął.
 - Dobrze. Kto ma ochotę na biszkopta? - zapytała w końcu mama.
 - MY! - wykrzyknęli wszyscy i weszli do środka.
Pół godziny później Phineas zmęczony całym dniem wrażeń leżał w łóżku i rozmyślał. Zastanawiał się jaką decyzje co do Perry podjął major Monogram. Nagle na jego łóżko wskoczy mały, seledynowy dziobak.
 - Grrr... - zaterkotał.
Chłopiec chwycił go w ramiona i przytulił.
 - Dobrze, że jesteś - wyszeptał.
Dobra dodaje ostatni part Story 14.! Troszkę późno bo musiałam uporać się z watchami :XD:
Zakończenie dość niejasne... Ale mam nadzieję, ze się wam chodź troszkę spodoba :meow:
Co sądzicie o pomyśle Fretki.? :D I czy Danny uda się wykonać zadanie.?
...Od jutra zaczynam dodawać Story 15 "Senna wycieczka"...
POZDRAWIAM.!
fF






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:icontysia123:
Tysia123 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Digital Artist
Super!
Ale mam jedno pytanie bo najwyraźniej nie zrozumiałam ^^;
Danny szuka pomysłu na wymazanie z pamięci tego zdarzenia Dundersztycowi i Taylor czy Fineaszowi i Ferbowi?
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 5, 2013
Dzięki.! :XD:
Szuka pomysłu na wymazanie tego z pamięci Dundersztycowi i Taylor, nie wie, że Phineas się dowiedział (a Ferb nie wie o Perry.) :aww:
Reply
:iconsnowdaisy2:
SnowDaisy2 Featured By Owner Feb 4, 2013
Danny musi coś wymyśleć ,musi !
Penny i Perry nie mogą odejść.
wspaniały rozdział :)
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Dziękuję... :aww:
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Fajne,

Biedna Danny..
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Dzięki...
No troszkę...
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Fretka ma genialne pomysły :la:
Aż jestem pod wrażeniem :D
Cudny rozdział :la:
Czyli... Pepe zostaje z chłopakami :la: No i Penny z Danny ;D
Już się nie mogę doczekać co będzie w nowym :la:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
No wim :D
Dzięki :XD:
Jeszcze nie wiadomo :D Danny musi wymyślić jakiegoś pomysła :aww:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Achhh... W takim razie trzymam kciuki za Danny :D
Ej! Może niech ona się przejdzie do Fretki po pomysła :D Ta ma całkiem niezłe ;P
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Ja też :la:
Fakt... Ostatnio wymiata :XD:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Fretka rządzi :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
:dummy: Taaakkk.! :dummy:
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
February 4, 2013
File Size
10.0 KB
Link
Thumb

Stats

Views
257
Favourites
3 (who?)
Comments
12