Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Etap II"

Part 6

Taylor patrzyła na Fretkę mrużąc oczy.
 - Zaraz, czy to nie była ta mała harcereczka? To wasza wspólniczka? A niech mnie, dziewczyna obrobiła mnie na 100 dolców. Zaraz niech ją dorwę.
Nagle kobieta skuliła i chwyciła się za brzuch.
 - Coś jest nie tak... - wydyszała. - Och...
 - Izabello ile środku na przeczyszczenie dałaś do tej babeczki? ODBIÓR.
 - Dwie, może trzy... paczki.
Taylor zrobiła wielkie oczy.
 - BEZ ODBIORU.
 - Ja... chyba... muszę iść... - wydusiła kobieta, po czym pognała, na tyle szybko na ile pozwalała jej zgarbiona postawa, do toalety.
 - Dobra to babkę mamy z głowy. A co z robotem? - zapytał Scott wskazując za siebie, na metalowego olbrzyma.
 - Jestem Norm - oznajmił robot.
 - Jasne, jasne. Więc co z robotem Normem?
Fretka spojrzała na braci.
 - Chłopcy to wasza działka - zwróciła się do gaduły i milczka.
Chwile później robot Norm opuścił ich i wyszedł na zewnątrz robiąc przy tym wielką dziurę w ścianie.
 - Troszkę go z Ferbem przeprogramowaliśmy - wyjaśnił czerwonowłosy.
 - Okej teraz musimy się stąd wydostać.
 - Zaraz, a gdzie Danny?
W ogólnym zamieszaniu spowodowanym pojawieniem się Norma i ucieczką doktor T do toalety nikt nie zauważył, jak Danny niepostrzeżenie wymknęła się.
 - Pójdę jej poszukać - oznajmił Phineas.
 - Tylko się streszczaj. W prawdzie mamy chwile, bo Izabella odrobinkę nadmiernie doprawiła babeczkę, co jej się chwali.
Phineas wybiegł z laboratorium i skierował się w stronę drzwi za którymi, jak przypuszczał czerwonowłosy, mogła zniknąć Danny. Przeszedł kilkanaście kroków i doszedł do zakrętu. Gdy wyjrzał za róg dostrzegł Danny ściskała w objęciach Penny, która miała na głowie kapelusz. Za nimi stał Perry również w kapeluszu na głowie. Chłopak cofnął się by nie zostać zauważonym przez dziobaki i dziewczynę.
 - Musicie powstrzymać Dundersztyca - dobiegł czerwonowłosego jakiś męski głos. Phineasowi zdawało się, że skądś go zna. - Inni Agenci nie dają sobie rady z robotycznymi przeciwnikami. W was cała nadzieja.
 - Grrr...
Perry zasalutował i razem z Penny weszli do kanału wentylacyjnego. Następnie głos zwrócił się do Danny.
 - Profesor Shine, jesteś pewna, że tożsamość Agenta P nadal nie została odkryta przez jego właścicieli?
"Dlaczego ten gościu, zwraca się do Danny per profesor?" zastanowił się chłopak.
 - Tak majorze. Phineas i Ferb o niczym nie wiedzą. Byli nie przytomni gdy Agenci wtargnęli do kryjówki złoczyńców.
 - O tyle dobrze.
 - Majorze co będzie teraz gdy doktorzy Dundersztc i Taylor znają prawdę o Penny i Perry? - zapytała Danny.
 - Nie wykluczone, że będę zmuszony ich przenieść dla waszego bezpieczeństwa - odparł major.
Phineas poczuł nieprzyjemne uczucie w żołądku.
 - Ale majorze...
 - Jestem świadom profesor Shine, że był by to dla was potężny cios, ale to dla waszego bezpieczeństwa. Spróbuje tego uniknąć. Nawet gdybyśmy zdołali w jakiś sposób wymazać im to z pamięci, pozostaje problem danych w komputerze głównym. Taylor na pewno zadbała by nie tak łatwo było je usunąć. Profesor Shine zaraz po powrocie do domu zgłosisz się do bazy. Co do losów Agentów ostateczną decyzje podejmę na nadzwyczajnym zebraniu.
Phineas wziął głęboki oddech. Cofnął się kilka kroków i zaczął krzyczeć.
 - Danny! Jesteś tu gdzieś? Danny!
 - Majorze muszę kończyć.
Phineas wyszedł z za rogu. Z satysfakcją stwierdził, że jego plan zadziałał. Danny stała opierając się o ścianę i udając, że bardzo ciężko dyszy.
 - P-Phineas... Weszłam w ten korytarz i zgubiłam się. Usłyszałam jak krzyczysz i pobiegłam w stronę twojego głosu.
 - Dlaczego w ogóle nas zostawiłaś? - zapytał Phineas bardzo ciekaw odpowiedzi.
 - Bo ta babka, po tym jak nas porwała, zabrała mi telefon. Widziałam jak niesie go w tym kierunku i poszłam go odzyskać.
 - I co masz go?
Danny pokazała trzymany w ręku telefon.
 - Mam też twój - dodała i rzuciła przyjacielowi jego komórkę.
Chłopak kompletnie zaskoczony pochwycił ją w locie.
 - D-dzięki... Chodźmy. Reszta na nas czeka.
Gdy dzieci wróciły do pozostałych towarzyszy, ci byli już w pełni gotowi. Każdy miał na plecach spadochron.
 - Co tak długo?
 - Nie mogłem jej znaleźć.
 - Danny gdzie byłaś?
 - Musiałam odzyskać mój telefon.
 - Dobra musimy skakać. Zakładajcie swoje spadochrony i jazda w dół! - oznajmiła rudowłosa i pierwsza zeskoczyła z balkonu. Za nią podążyli pozostali. Phineas i Daniella pospiesznie założyli swoje spadochrony i podążyli za przyjaciółmi. Gdy dzieci spadały w dół dały się słyszeć radosne wołania.
 - Ale odlot!
 - Super!
 - Juhu! Nareszcie wolni! Fretka, a tak właściwie to dlaczego wydostaliśmy się stamtąd na spadochronach? Nie mogliśmy wyjść po prostu drzwiami?! - zwrócił się do siostry czerwonowłosy.
 - No co ty Phineas. To by było nudne! - odparła dziewczyna na co cała zgraja wybuchnęła śmiechem.
Po kilku minutach, dzieci wylądowały w parku Danville, gdzie czekała już na nich Izabella.
 - To było niesamowite! - zawołał Scott wyplątując się ze spadochronu. - Totalny odlot! Lepsze nawet od akcji z gumową kaczuszką! Nie no akcji z gumową kaczuszką nie jest w stanie przebić, ale jest zaraz po niej! Super!
Chile później u jego boku wylądował Phineas. Gdy tylko zdołał zrzucić z siebie spadochron, Izabella rzuciła się mu na szyje.
 - Phineas! Nic ci nie jest? - ucieszyła się i uściskała przyjaciela z całych sił.
 - Wszystko gra! - odparł czerwonowłosy z uśmiechem.
 - Dziękujemy wam za ratunek. Gdyby nie wy nadal siedzielibyśmy w tym zamknięciu z tą psycho-świrką - odezwała się Danny.
 - Tak, wielkie dzięki. Gdyby nie wy, nie wiadomo jak by się to skończyło - przyznał Phineas, Ferb skinął głową.
 - Jak zdołaliście nas odnaleźć?
 - Dzięki temu - odparł Scott, pokazując urządzenie, które ich do nich zaprowadziło.
 - Naprowadzacz taty? - zdumiała się Daniella.
 - Aha...
 - Skąd...?
 - Pożyczyłem.
 - Izabello byłaś niesamowita z tą dywersją - powiedział Phineas
 - Starałam się.
 - I ten pomysł ze środkiem na przeczyszczenie w babeczce! Oryginalny.
 - To był pomysł Fretki - oznajmiła szatynka. - Nie udało by się gdyby nie Fretka. To ona wymyśliła cały ten plan.
 - Serio? Fretka ty wymyśliłaś cały ten plan? Był genialny! - powiedział czerwonowłosy z podziwem.
 - Oj tam, oj tam. Nic specjalnego - odparła Fretka skromnie.
 - I wymyśliłaś to z ciastkiem?
 - Widziałam to w jednym filmie - odparła ruda na co wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nagle telefon Fretki znów zadzwonił.
 - To mama - oznajmiła nastolatka i prędko odebrała telefon.
 - Tak mamuś?
 - Fretko gdzie jesteś?
 - Ja właśnie... Jestem z Phineasem i Ferbem, i...
 - Co!?
 - No jestem...
 - Powiedz, że mają być w domu za godzinę, albo będą mieć ostro przechlapane! Zaraz, i tak mają ostro przechlapane! - wybuchnęła kobieta i rozłączyła się.
 - Uch... Macie ostro przechlapane. Nie wiem jak wyjaśnicie mamie swoje zachowanie, ale lepiej wymyślcie coś przekonywującego bo dostaniecie szlaban do sześćdziesiątki.
 - Niesamowite zostajesz porwany i jeszcze cie za to każą.
Wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nagle Fretka spoważniała.
 - A właściwie to jak was porwali?
Phineas opowiedział krótko przyjaciołom ich nocną przygodę.
 - Ale dlaczego zostaliście porwani? - zapytała Izabella ze zdumieniem.
 - Nie mam pojęcia - odparł Phineas nie patrząc dziewczynie w oczy.
 - No ale nie macie jakiś podejrzeń? - dopytywała się szatynka.
 - A-a bo-o ja wie-em... - zaczął się jąkać czerwonowłosy.
Danny natychmiast przyszła przyjacielowi z pomocą.
 - Kto tam wie tych szalonych porywaczy. Może chcieli wykorzystać nasze zdolności inżynieryjne do stworzenia broni szerokiego rażenia, albo coś.
 - Właśnie! - powiedział Phineas z wdzięcznością przyłączając się do tego kłamstwa.
 - Dobra mniejsza z tym - zakończyła ten temat Fretka. - Lepiej pomyślcie jak wytłumaczymy wasze poranne zniknięcie. Chociaż mam już pomysł...
 - Fretko! Przechodzisz dziś samą siebie - pochwaliła ją Izabella.
 - A więc plan jest taki...
Fretka przedstawiła im swój plan. Wszyscy poprzestali na niego z zachwytem.
 - Świetnie! No to bierzmy się do roboty. Mamy niecałe czterdzieści pięć minut.
 - Wybaczcie, ale ja nie będę mogła wam pomóc - oznajmiła Daniella.
 - Coś się stało? - zapytała zaskoczona Fretka.
 - Mam... Mam pewną sprawę do załatwienia.
 - Nie przejmuj się Danny, idź my się wszystkim zajmiemy. Powinno się nam udać imam nadzieje, że tobie też się uda... Załatwić tę sprawą - odezwał się Phineas i uśmiechnął się do niej pocieszająco.
 - Dzięki. Na razie.
 - Scott zostajesz? - zwróciła się do bruneta Fretka.
 - No jasne, nie przegapił bym takiej akcji!
 - To super.
Po chwili do gromadki podszedł Jeremiasz i Stefa.
 - Fretka gdzie ty byłaś? Szukamy cię cały dzień.
 - O, Jeremiasz, Stefa. Cześć. Byłam odrobinkę zajęta. Pomogłam uwolnić Phineasa, Ferba i Danny.
 - Co!? - zdumieli się obydwoje.
 - Ale jak to?
 - Opowiem wam później. Teraz obmyślamy plan, żeby wytłumaczyć zniknięcie chłopców. Chcecie się do nas przyłączyć? - zaproponowała Fretka.
 - Jasne! Czemu nie! - zgodzili się oboje.
 - No to ekstra! Hej, gdzie jest Perry?
Dzisiaj part 6 nieco wcześniej, a to dlatego, że nie mam pierwszej lekcji :D
...Fretka przychodzi samą siebie, Danny uwalnia Agentów, a doktor T daje dyla do kibelka... i chyba prędko stamtąd nie wyjdzie :D
W niedziele lub poniedziałek ostatni part Story 14, a potem zaczną dodawać Story 15 - "Senna wycieczka"...
Miłego czytania.!
POZDRAWIAM.!
fF






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Feb 1, 2013  Hobbyist Writer
Środek przeczyszczający?

Niezłe :)
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Dzięki :aww:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Och tak... :D Środek przeczyszczający i jego praktyczne zastosowanie :D
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Zwłaszcza praktyczne zastosowanie :)
Reply
:iconsnowdaisy2:
SnowDaisy2 Featured By Owner Feb 1, 2013
ha ,i bardzo dobrze tak doktor T! ma za swoje.
widzę ,że Fretka się rozwija. a Fineasz pomału odzyskuje świadomość - i bardzo dobrze ,ale mam nadzieję ,że jeszcze to potrwa bo będzie więcej opek! :)
no i ciekawe co nasza Daniella musi załatwić no i mam nadzieję ,że Perry i Penny nie zostaną odesłani..
czekam. ^^
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
:dummy: Hania dostała zasłużoną odsiadkę :XD:
A jak by miało być inaczej :D Dziewczyna dojrzewa :XD:
Ależ oczywiście, że będzie więcej opoczków... :aww:
Dowiesz się już wkrótce... :aww:
Reply
:iconsnowdaisy2:
SnowDaisy2 Featured By Owner Feb 4, 2013
a kiedy następna część? :>
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Uż dodałam :XD:
Reply
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Feb 1, 2013  Student General Artist
Wooo |D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
:XD:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 1, 2013  Hobbyist Writer
I dobrze ci tak doktor T! :nuu:
Super rozdział :D
I jestem ciekawa co też Fretka wymyśliła... Znowu ;P
Wiesz... Fineasz ma rację :XD: Nie dość, że zostali porwani to jeszcze ich mogą za to ukarać :XD:
No... W każdym razie, mam nadzieje, że cokolwiek Fretka wymyśliła to się uda :D
Już się nie mogę doczekać co dalej :la:
No i mimo wszystko... Mógłby sobie przypomnieć, wiesz ;P
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
Ta.! Dobrze jej.! Szkoda mi tylko ubikacji :meow:
Oj... Fretka się rozkręca z tymi pomysłami... Jak tak dalej pójdzie to stanie się takim drugim Phineasem :D
Ironia losu... Zostać ukaranym, za to, że się zostało porwanym :XD:
No wiem ;P I może sobie przypomni, ale nie w najbliższej historii... Jeszcze :aww:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Nie dziwię się ;P
No w końcu to rodzeństwo ;P Więc bym się nie zdziwiła :D
No dokładnie :XD:
Ejjjj... Ja i tak wiem swoje :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Feb 4, 2013
No dokładnie :D
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Feb 4, 2013  Hobbyist Writer
Heh ;P
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
January 31, 2013
File Size
12.9 KB
Link
Thumb

Stats

Views
278
Favourites
3 (who?)
Comments
15