Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Etap II"

Part 2

Był dość wcześnie rano. Perry właśnie otworzył swoje zaspane oczka kiedy do pokoju chłopców weszła Fretka.
 - Mamo! Tu ich nie ma! - krzyknęła rudowłosa na widok pustych łóżek swoich braci.
Rzeczywiście Phinneasa i Ferba nie było w łóżkach. Perry nie przejął się tym zbytnio bo chłopcy często znikali z domu o świcie, by wcielić w życie swój genialny plan. Dziobak przeciągnął się i ziewnął. Zeskoczył z łóżka i podszedł do siostry swych właścicieli.
Fretka wydawała się być nico zdenerwowana nieobecnością milczka i gaduły. Wyszła z pokoju, a Perry podreptał za nią. Oboje skierowali się do kuchni, gdzie Linda z dość srogą miną i założonymi rękami siedziała przy stole, i czekała na powrót córki. Nastolatka zwróciła się do matki.
 - W pokoju ich nie ma, ogródek też jest pusty. To nie w ich stylu. Zwykle jedzą śniadanie, a potem znikają na cały dzień. Jak Perry.
 - Grrryyy...
 - Niech no tylko wrócą do domu to dostaną taki szlaban. Żeby znikać o świcie bez słowa. Mogli zostawić jakąś kartkę albo...
Nagle telefon Lindy zadzwonił. Kobieta odebrała go brutalnie. Nadal była zła na synów.
 - Halo?
 - Mamo?
 - Phineas? Boże Phineas, gdzie wy jesteście? Dlaczego nie zeszliście na śniadanie? Dostaje tu białej gorączki. No naprawdę, mogliście chociaż jakąś wiadomość zostawić, a nie tak bez słowa. Gdzie jesteście?
 - U Danny. Wrócimy późno. Nie czekaj na nas z kolacją.
 - Nie czekaj z kolacją? Co to ma znaczyć? Chłopcze ty masz dopiero 12 lat! Nie możesz sobie tak wychodzić i wracać kiedy chcesz. Poczekaj wróćcie no tylko do domu to nie wyjdziecie z pokoju przez...
 - Kocham cie. Pa.
 - Phineas nie waż się mi rozłączyć... No rozłączył się, no. Ja nie wiem co się z nimi stało. Jak tylko ojciec wróci z podróży, każe mu z nimi porozmawiać. Żeby takie coś odstawić! No doprawdy. Ale przecież nigdy wcześniej nic takiego nie zrobili. Ja już nic nie rozumiem. Jadę do sklepu. W razie jak by chłopcy wcześniej wrócili zamknij ich w pokoju i nie wypuszczaj.
Linda opuściła mieszkanie trzaskając za sobą drzwiami. Fretka i Perry w zdumieniu wpatrywali się w drzwi, za którymi znikła kobieta. Po raz pierwszy się tak zezłościła na chłopców. To nie było w jej stylu, tak jak nie było w stylu chłopców doprowadzanie mamy do takiego stanu (zwykle zajmowała się tym Fretka).
Rudowłosa zamyśliła się nad porcją swoich płatków.
"Coś tu nie gra, przecież oni nigdy nie odstawili by takiej szopki."
Po telefonie Perry musiał przyznać, że jemu też zaczęło coś nie pasować. Fretka miała racje to nie było w stylu chłopców takie znikanie. Oni nigdy nie zrobili by czegoś takiego...
Perry z rozmyśleń wyrwało ciche pukanie w szybę. Dziobak odwrócił się i dojrzał za nią swoją partnerkę. Dziobaczka stała gapiąc się na Perry i dając mu znaki by wyszedł na zewnątrz. Agent niepostrzeżenie podreptał w stronę drzwi i wyszedł na podwórko.
 - Co jest? - zwrócił się do partnerki.
 - Danny... - wysapała dziobaczka ledwie łapiąc oddech.
 - Co z Danny?
 - Nie ma jej, zniknęła!
 - Ale jak to?
 - Budzę się rano, a jej łóżko puste. W pracowni też jej nie było! Schodzę na dół, a tam Sue rozmawia z Danny przez telefon. Danny powiedział, że jest u Phineasa i Ferba. Ale wczoraj mi mówiła, że dzisiaj do nich nie idzie bo ma zebranie. Więc...
 - Zaraz, to znaczy, że Phineasa i Ferba u ciebie nie ma?
 - Co? Phineasa i Ferba...? A powinni być?
 - No, Phineas przed chwilą dzwonił do Lindy i mówił, że jest u Danny.
 - To znaczy, że Phineas i Ferb też zniknęli? - Penny aż usiadła. - I co teraz będzie?!
 - Penny uspokój się. Przecież nic się nie stało...
 - Jeszcze! A co jeśli ktoś im coś zrobił? Albo ich porwał, albo...
Perry chwycił dziobaczkę za ramiona i przywalił jej z liścia w dziób, by ją uspokoić.
 - Opanuj się - oznajmił. - Naszym właścicielom nic nie jest. Gdziekolwiek są mamy pełne prawo przypuszczać, że są razem, a razem są nie do zdarcia. Danny jest mistrzem sztuk walki i nie da skrzywdzić ani siebie, ani chłopców, zresztą sama wiesz o tym najlepiej w końcu ją trenowała. Phineas i Ferb ze swoimi pomysłami biją każdego na głowę. A poza tym kto mógł by chcieć ich skrzywdzić? Cały świat to ich przyjaciel. Porwać to już prędzej, na przykład Irving, on mógłby chcieć ich porwać, ale nie martw się na pewno tego nie zrobił. Danny też nie ma wrogów, więc...
 - Kiedy ja się
Perry spojrzał na swoja partnerkę, w jej oczach błyszczały srebrne łzy.
- Tylko mi teraz nie becz - oświadczył zdecydowanie. - Zaraz mamy odprawę i nie możesz się tak pokazać. Monogram każe nam znów pokrzyżować głupi plan Dundersztyca i Taylor, a potem wrócimy do domu i założę się, że Danny, Phineas i Ferb już tam będą.
Dziobak pomógł wstać partnerce i uściskał ją z całych sił (warto dodać, że po raz pierwszy Perry i Penny się przytulili). Penny opanowała się na tyle by móc prosto iść i oboje udali się do tajnego przejścia, prowadzącego do sali odpraw.
Tymczasem Fretka skończyła jeść płatki. Wstała od stołu i nabazgrała na kartce papieru krótką notkę do mamy.
"POSZŁAM DO STEFY."
Potem wyszła z domu. W rzeczywistości postanowiła udać się w nieco innym kierunku. Poszła do domu Danny, uznała bowiem, że warto by było przemówić bracią do rozsądku. Po dziesięciu minutach stała już przed niebieskim domem z czarnym dachem. Dziewczyna zapukała do drzwi. Otworzył jej Scott.
 - Ja do chłopaków - oznajmiła rudowłosa.
 - Jakich chłopaków? - zapytał tępo brunet.
 - No do moich braci! - odparła Fretka już nieco zniecierpliwiona.
 - Ale ich tu nie ma.
 - Jak to nie ma? - zdumiała się dziewczyna. - Phineas dzwonił mówił, że jest u Danny...
 - A Danny dzwoniła mówiła, że jest u Phineasa...
 - Nie ma jej u nas...
 - A Phineas i Ferba nie ma u nas...
 - Więc gdzie są? - zapytała nastolatka, już mocno zaniepokojona.
 - Może poszli do Izabelli? - zaproponował Scott.
Fretka odwróciła się i bez słowa ruszyła w stroną domu Izabelli.  
 - Poczekaj idę z tobą!- krzyknął Scott i wybiegł za dziewczyną, zatrzaskując za sobą drzwi.
:dummy: :dummy: :dummy:
...Tak jest.! Jestem ja i jest kolejna część.! :XD:
Cieszycie się.? Bo ja bardzo.! :dummy:
...
Jak tam wam poszła dedukcja.? Bardzo mnie interesuje jakie teorie spiskowe uknuliście przez te dwa tygodnie :XD: Jak coś piszcie je w komentarzach...
Jutro kolejna część... Myślę, że w part 3 wszystko się powoli zacznie wyjaśniać... :aww:
POZDRAWIAM.!
fF






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconmartiz2000:
Martiz2000 Featured By Owner Sep 20, 2014
Porwał ich Doktor GU i porwie później jeszcze Fretkę i Scotta? (pierwsza rzecz, która mi przyszła do głowy)
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Sep 20, 2014
On jeszcze przez trochę się niestety nie pojawi XD
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Jan 28, 2013  Hobbyist Writer
Świetne.

Teorie spiskowe mówisz? Teorie spiskowe to dziedzina mojego brata i ojca
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
Dzięki... :XD:

To zaprzęgnij ich do roboty i nich coś wymyślą :XD:
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Jan 29, 2013  Hobbyist Writer
Mam taką nadzieję
Reply
:iconsnowdaisy2:
SnowDaisy2 Featured By Owner Jan 28, 2013
ooo jak dobrze ,że wróciłaś :) bardzo mnie to cieszy ^^
a mi wydaje się ,że i Izabeli nie zastaną w domu. Może doktor GU wrócił ,znowu. Albo jakiś inny popapraniec. Albo wiem! Ci koloesie co zabili ojca Fina i matkę Ferba. :) Tylko czego chcą od Danny? :?
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
Mnie też... :aww:
Fakt osoby, które ich porwały to rzeczywiście popaprańcy... Serio ciekawa hipoteza... :XD:
Reply
:iconsnowdaisy2:
SnowDaisy2 Featured By Owner Jan 28, 2013
czyli mój szósty zmysł mnie nie zawiódł. ;)
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
Cóż... Przekonasz się już jutro ;)
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Jan 28, 2013  Hobbyist Writer
Wow...
Szczerze mówiąc od razu czytając te rozmowę mamy i Fineasza przez telefon, wydało mi się to podejrzane...
Hmmm... Mam nadzieje, że Pepe ma rację i, że prędzej czy później chłopaki i Danny wrócą cali i zdrowi :D
I jestem ciekawa, co zrobi Izabella jak się dowie, że Fineasz zniknął ;P No chyba, że... I jej nie będzie w domu :XD:
Czekam na następny cudowny rozdział :la:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
No nie... Takie wszystko P O D E J A R Z A N E.! ;P
Cóż przekonasz się już wkrótce :XD:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Jan 28, 2013  Hobbyist Writer
No dokładnie :XD:
Już się nie mogę doczekać :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
Ja też :XD:
Reply
:iconpeas08:
peas08 Featured By Owner Jan 28, 2013  Hobbyist Writer
Hmm...Chyba po raz pierwszy Fineasz i Ferb dostaną opierdziel:wow:, przynajmniej tak narazie wynika z twojego opowiadania
Wiesz coś słabo u mnie ostatnio z dedukcją ale...
Danny porwał zły MM z poprzedniego opowiadania...ale ja zazwyczaj się mylę w takich sprawach więc pewnie nie...ale nie mam pomysłów, więc obstawiam opcje z MM.
Świetny rozdział, czekam na wiecej.:clap:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
No wiem... po raz pierwszy... :XD:

Zły MM czyli GU w ciele MM... Cóż przekonasz się... :XD:

Dziękuję :XD:
Reply
:iconpeas08:
peas08 Featured By Owner Jan 28, 2013  Hobbyist Writer
Czekaj czekaj...czyli mogę mieć racje?
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 28, 2013
Nic nie powiem... Wszystkiego dowiesz się jutro :XD:
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
January 28, 2013
File Size
8.6 KB
Link
Thumb

Stats

Views
305
Favourites
5 (who?)
Comments
17