P
literature

PiF Story 11 Part 2 - W odwiedzinach

funnyFranky's avatar
By funnyFranky   |   Watch
4 11 307 (1 Today)
Published: December 8, 2012
Phineas i Ferb

"W odwiedzinach"

Part 2

Phineas siedział samotnie w ogródku. Pogrążył się w myślach. Nie miał zielonego pojęcia co będzie robił sam. Nigdy nie był zmuszony do planowania czegoś bez Ferba.
Nagle do ogródka weszła Izabella, przerywając samotną egzystencje czerwonowłosego.
 - Cześć. Co dzisiaj ro... - zaczęła, jednak dostrzegłszy nieobecność jednego z braci, urwała w pół zdania. - A gdzie jest Ferb? - zapytała po chwili zupełnie zaskoczona.
 - Cześć Izabello. Ferb poszedł z Vanessom do kina - odparł Phineas nieco przygnębionym głosem.
 - I... Jesteś sam tak? - upewniła się dziewczyna.
 - No tak... W domu jest co prawda Fretka, ale ona śpi z głową w płatkach.
 - I... Nie masz planów na dziś?
 - Miałem, ale bez Ferba to plan nie wypali - odparł czerwonowłosy z głośnym westchnięciem.
 - Więc, pytam czysto teoretycznie, gdybym zaprosiła cię na wspólny spacer to zgodził byś się? - zapytała szatynka z nadzieją w głosie.
 - No jasne, czemu nie - odparł Phineas wzruszając ramionami.
Oczy Izabelli zabłyszczały ze szczęścia. Podeszła do siedzącego chłopca i podała mu rękę. Phineas spojrzał na nią zaskoczony.
 - O co...
 - To jak masz ochotę na wspólny spacer?
Phineas uśmiechnął się delikatnie i podał rękę Izabelli. Dziewczyna pomogła mu wstać i wspólnie wyszli z ogródka.
Po chwili czerwonowłosy zapytał zainteresowany.
 - To dokąd idziemy?
 - Chciała bym cie zabrać w jedno specjalne miejsce - odparła Izabella i ruszyła śmiało przed siebie.
Phineas bez słowa ruszył za przyjaciółką.
 ***  ***  ***  ***  ***
Perry wszedł do laboratorium Dundersztyca wyjątkowo przez drzwi. Dundersztyca nie było w pomieszczeniu. Dziobak rozejrzał się dookoła. Obszedł całe laboratorium i zaczął rozglądać się po mieszkaniu. W końcu znalazł doktora D śpiącego smacznie w łóżku.
Perry podszedł do niego i szturchnął go w bok.
 - Jeszcze chwile mamusi. Niech Roger nakarmi kury - odparł D.
Agent nie dawał za wygraną. Nadal dźgał doktorka w bok. W końcu Hainz otworzył oczy i powiedział zaspanym głosem.
 - Perry pan dziobak? Która godzina?
Mężczyzna spojrzał na zegarek.
 - Już południe!? - wykrzyknął.
Zerwał się z łóżka i wypchnął Perry z pokoju. Po kilku minutach wyszedł już ubrany i zwrócił się usprawiedliwiającym tonem do swojego nemezis.
 - Wybacz Perry panie dziobaku, zaspałem.
Perry uniósł oczy ku niebu.
 - Grrr... - (w tłumaczeniu "CZYŻBY?") zaterkotał.
 - Ta... Bo widzisz, zwykle Hanna budzi mnie swym trajkotaniem, ale dziś wzięła sobie wolne, a budzik nie zadzwonił i zaspałem.
Wyjaśnij Dundersztyc i potężnie ziewnął.
 - Niestety nic na dzisiaj jeszcze nie wymyśliłem... Nie mam żadnych złych planów... - oznajmił drapiąc się po głowie. - Ale wiesz co, zaczekaj tu chwile, zaraz wrócę.
Dundersztyc zniknął na kilka minut. Gdy wrócił, pod pachą dźwigał mikser i kilka owoców.
 - A więc mój zły plan na dziś to... - zaczął. - Zmiksowanie tych owoców moim Miksoinatorem! - wykrzyknął.
Perry popatrzył na swojego nemezis z niedowierzaniem.
 - No weź Perry panie dziobaku, improwizuje tak... A teraz spróbuj mnie powstrzymać! - zawołał Dundersztyc i zaczął biec ku gniazdku.
Perry wzruszył ramionami i chcąc nie chcąc pognał za złym naukowcem. Rozkaz Monograma brzmiał jasno "Powstrzymaj Dundersztyca, cokolwiek planuje".
 ***  ***  ***  ***  ***
Ferb stał w kolejce po popcorn. Premiera zaczynała się za kwadrans, a długość kolejki wskazywała na to, że chłopak poczeka sobie nieco dłużej. Nagle usłyszał za sobą znajomy głos.
 - Jejku, jejku, jejku! Ale odlot jeszcze tylko pół godziny i zobaczymy najlepszy film na świecie!
Zielonowłosy odwrócił się. Kilka metrów dalej dostrzegł Danny. Trzymała w ręku dwa kubełki popcornu i dwa kubki z napojami. Chłopiec opuścił kolejkę (popełniając wielki błąd strategiczny) i podszedł do dziewczyny.
 - Danny, co ty tu robisz? - zapytał na powitanie.
Brunetka podskoczył jak oparzona rozsypując część popcornu.
 - Ferb... Ja właśnie... Przyszłam do kina na... Na film... - powiedziała nie patrząc na chłopca.
 - Idziesz na premierę "Leśnego mirażu"? - zdumiał się chłopak.
 - Właściwie tak... - zaczęła dziewczyna.
 - To super - ucieszył się chłopak. - Chcesz przyłączyć się do mnie i Vanessy?
Danny zaróżowiła się z zakłopotania.
 - Wiesz nie, wolała bym nie... Mam już zarezerwowane miejsca i w ogóle...
Ferb spojrzał na dziewczynę nie wiedząc o co jej chodzi.
 - Aha... - powiedział. - No nic... To...
 - Ja już pójdę - przerwała mu dziewczyna i ruszyła ku bileterowi.
Ferb gapił się za nią, dopiero po chwili zauważył, że idzie obok niej Penny. Zaskoczony chłopak odwrócił się i stanął na końcu kolejki po popcorn, która zdawał się być jeszcze dłuższa niż kilka minut temu.
Daniella tymczasem razem z Penny weszła do sali numer 7 i zajęła swoje miejsce. Czekała na seans. Penny usiadła obok przyjaciółki, wzięła swój kubełek popcornu i kubek z piciem, i zaczęła jeść. Po chwili zwróciła się do brunetki.
 - Coś taka markotna?
 - Nie jestem markotna - odparła Danny.
Penny wzruszyła łapkami.
 - Dlaczego nie chciałaś usiąść z Ferbem?
 - Mówiłam przecież.
 - Ta... - przyznała dziobaczka. - Ale ja bym się nie obraziła gdybyś z nim usiadła.
 - No to co. Obiecałam ci, a poza tym Vanessa...
 - Uch... Przestań z Vanessom! Mówiłam ci, że Ferb woli ciebie - oznajmiła dziobaczka.
 - Wiesz, coraz bardziej wydaje się mi, że Ferb za mną nie przepada. Ostatnio jest dla mnie jaki... oschły i nieuprzejmy.
 - Dziś był bardzo uprzejmy. Nawet zaprosił cię, żebyś usiadła z nim w kinie, a ty mu odmówiłaś.
 - Bo umówiłam się z tobą, a poza tym nie chciała bym mu psuć humoru swą osobą.
 - Co? Jak to psuć mu humoru swą osobą?
 - On chyba nie przepada za moją osoba. Zawsze gdy jesteśmy sami, albo gdy jestem blisko niego to on się denerwuje. Ostatnio nawet powiedział, że go rozpraszam i kazał mi odejść.
 - Uważasz więc, że on cie NIE lubi - zapytała dziobaczka z irytacją.
Danny skinęła głową. Penny spojrzała na nią jak na idiotka.
 - Z jednym się zgodzę, jesteś strasznie denerwująca. Bo jak można nie zauważyć tak oczywistych oznak!
 - Pen przestań krzyczeć. Jesteśmy w kinie.
 - On cie kocha matołku.
Danny poczerwieniała.
 - Nie prawda...
Dziobaczka pokręciła głową z dezaprobatą.
 - Dlaczego próbujesz zaprzeczyć faktom? - zapytała.
 - FAKTOM? - zapytała brunetka.
 - Tak FAKTOM. To fakty potwierdzone! Zdobyłam je z wiarygodnych źródeł - oznajmiła dziobaczka z powagą.
 - Twoje źródła znaczy Perry?
 - Nie ważne! Fakt jest taki, że podobasz się Ferbowi.
 - Penny dwie sprawy. Pierwsza zdecydowanie nadużywasz słowa fakt. Druga. Wcale nie! Ty i Perry ubzduraliście sobie, że Ferb się we mnie buja, a tym czasem on wcale mnie nie lubi w ten sposób.
 - A niby dlaczego tak myślisz?
 - Bo... Bo ja wiem... On woli Vanesse.
Penny patrzyła na przyjaciółkę. Po chwili powiedziała z szerokim uśmiechem.
 - Ty jesteś zazdrosna.
 - Wcale nie - zaprzeczyła brunetka znów się rumieniąc.
 - Jesteś, jesteś. Dlaczego nie przyznasz się że go kochasz? Chodźmy przed sobą samą.
 - Bo go nie kocham. To tylko mój przyjaciel i lobię go jak przyjaciela.
 - Danny za długo się znamy. Czytam z ciebie jak z otwartej księgi. Wiem kiedy kłamiesz i mnie nie oszukasz. Twoje małe serduszko przyspiesza na widok tego zielonowłosego chłopca - powiedziała Penny z uśmiechem.
Danny zarumieniła się jeszcze bardziej, jeśli to było w ogóle możliwe, a na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech.
 - Ferb i ty naprawdę do siebie pasujecie - dodała Penny po chwili milczenia.
W końcu po pół godzinie reklam zaczął się seans. Penny i Danny zamilkły i skupiły sie na filmie. W każdym razie Danny usiłowała skupić się na filmie, myślami była bowiem w świecie jeszcze mniej realnym, niż magiczny las mirażu.
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
T
The Monsters No More [Prussia x Child!Reader]
    The TV droned on as Gilbert stared blankly at the screen. Little ______ had been put to bed a while ago, and the albino couldn't stop thinking of her words before she was tucked in.    "But Gilly, what if the monsters come out?"    He had assured the little girl that there was no such thing as monsters and had checked under her bed, in the closet, and in every dark corner where her night-light didn't reach for them at her request. The red eyed Prussian would do anything for the sweet little girl that had claimed a part of his heart, even if he had to check for the monsters every night.    With a small sigh, Gilbert realized how bori
G
~Grumpy Valentine~ RomanoXReader
     "So, will you be my valentine?"     "No," he said rather bluntly.     You turned your head up towards the chocolate eyed Italian. Another? This year Lovino seemed pretty popular. This was the third girl to ask him, and it wasn't even first period. Lovino turned away from the tearing brunette. Your own (e/c) eyes darted away to your feet not wanting to see her cry. She was fairly good friends with you but not good enough that you would do anything about it. She trudged away slowly, leaving the Italian to glance at her before turning around to walk to his next class. Now.     "Hey, Lovino," you smiled at him and pretended that you di
© 2012 - 2019 funnyFranky
Tak więc jest sobota a ja dodaje kolejny part :D Jest to spowodowane tym, iż jestem obecnie u rodzinki... Tam jest internet w przeciwieństwie do mojego domu :XD: To wyjątkowa sytuacja :XD:
Ale odbiegam od tematu... :XD: "W odwiedzinach" Part 2 a w nim...
Izabella wpada w odwiedziny do sąsiadów i zastaje tam osamotnionego Phineasa...
Perry przybywa do D.E.Inc. gdzie zastaje Dundersztyca pogrążonego we śnie...
Ferb spotyka w kinie Danny, z przeprowadza krótką rozmowę...
W sali kinowej Danny i Penny rozmawiają na dość ciekawy temat...






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
T
The Monsters No More [Prussia x Child!Reader]
    The TV droned on as Gilbert stared blankly at the screen. Little ______ had been put to bed a while ago, and the albino couldn't stop thinking of her words before she was tucked in.    "But Gilly, what if the monsters come out?"    He had assured the little girl that there was no such thing as monsters and had checked under her bed, in the closet, and in every dark corner where her night-light didn't reach for them at her request. The red eyed Prussian would do anything for the sweet little girl that had claimed a part of his heart, even if he had to check for the monsters every night.    With a small sigh, Gilbert realized how bori
G
~Grumpy Valentine~ RomanoXReader
     "So, will you be my valentine?"     "No," he said rather bluntly.     You turned your head up towards the chocolate eyed Italian. Another? This year Lovino seemed pretty popular. This was the third girl to ask him, and it wasn't even first period. Lovino turned away from the tearing brunette. Your own (e/c) eyes darted away to your feet not wanting to see her cry. She was fairly good friends with you but not good enough that you would do anything about it. She trudged away slowly, leaving the Italian to glance at her before turning around to walk to his next class. Now.     "Hey, Lovino," you smiled at him and pretended that you di
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (11)
Leo22222's avatar
Leo22222|Hobbyist Traditional Artist
To było pewne, że Isabella będzie musiała sama przyjść do Finka, on by na to nie wpadł XD
Reply  ·  
LoLisa05's avatar
LoLisa05|Student General Artist
Wooo, super : D
Aj, aj, aj, Dundzio...
Cokolwiek robisz, to i tak zuy, podły i diaboliczny plan :XD:

Danny, nie wyrzekaj się! >:U
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
A jak mogło by być inaczej.? :XD: :D
Reply  ·  
LoLisa05's avatar
LoLisa05|Student General Artist
NIe wiem :XD:
Reply  ·  
SanAngle's avatar
SanAngle|Hobbyist Writer
Danny to taki uparty osioł. Dostrzega tylko zdenerwowanie Ferba, które pojawia się gdy próbuje jej wyznać swoje uczucia. Ale za to ją lubię :D
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Mnie też właśnie to się w niej podoba :la: Uwielbiam ja za to.! Zresztą co ja pisze ogólnie ją uwielbiam.! :la:
Reply  ·  
SanAngle's avatar
SanAngle|Hobbyist Writer
To byłoby trochę dziwne, gdybyś nie cierpiała swojej głównej bohaterki...

Chociaż, raz tak miałam :)
Reply  ·  
Isabella42's avatar
Isabella42|Hobbyist Writer
Super :la:
Ciekawe gdzie Izabella prowadzi Fineasza :D I co tam będą robić? :XD:
No już się nie mogę doczekać ^^
Dundersztyc i miksoinator :la: Uwielbiam tę część ^^
Danny, nie wolno unikać i zaprzeczać prawdzie :D Ferb i Danny = :heart:
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Dzięki :la:
Pewnie będą robić coś phineasoferbowego.! :D
Dundersztyc potrafi improwizować nie ma co :D
:la: Tak...! Może..? :?
Reply  ·  
Isabella42's avatar
Isabella42|Hobbyist Writer
A nie phineasoizabellowatego? :D
On jest w tym najlepszy *U* Jest moim mistrzem :XD:
Nie może, tyko na pewno :D A morze to jest szerokie i głębokie :XD:
Reply  ·  
AmiColorGirl's avatar
Świeeeeeetne :3
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
©2019 DeviantArt
All Rights reserved