Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Pokonać strach"

Part 9

Cała ekipa BRBRock świętowała za kulisami swoje zwycięstwo.
 - Udało się! Udało się! - krzyczał rozradowany Scott, skacząc ze szczęścia.
 - Gratulacje - dobiegł ich za pleców cichy, melodyjny głos z lekkim hiszpańskim akcentem.
Wszyscy odwrócili się. Stał przed nimi Gregorio Cortez we własnej osobie, a za nim Facet w Garniaku z wielką skórzaną walizką. Cortez podszedł do Scotta i uścisnął mu dłoń.
 - Moje gratulacje Scott. Twoja siostra i jej zespół dali naprawdę niesamowity wstęp. Naprawdę zasłużyliście na wygraną - oznajmił z uśmiechem i pstryknął palcami.
Mężczyzna czający się za jego plecami podszedł do Scotta i wręczył mu walizkę.
 - Twój tysiąc dollarrów - oznajmił Gregorio.
Nastolatek otworzył drżącymi dłońmi wieko neseseru.
 - Wow - wyszeptał na widok stosu gotówki.
Po chwili zwrócił się do chłopców.
 - Phineas, Ferb... Ja naprawdę nie wiem jak wam dziękować...
 - Nie ma o czym mówić Scott...
 - Gdyby nie wy... Naprawdę nie wiem... Nie zaraz wiem - na twarzy bruneta pojawił się podejrzany uśmiech.
Chłopak zamknął walizkę i wręczył ją Phineasowi.
 - Proszę. To należy się wam.
 - Co? Scott my...
 - Daj spokój Phin. Bez was nie udało by się. To dla was i waszych przyjaciół. Na wasze szalone wynalazki - oznajmił chłopak z uśmiechem.
Phineas wybałuszył na niego oczy.
 - Scott...
Scott spojrzał na czerwonowłosego znacząco. Phineas uśmiechnął się.
 - Dzięki Scott.
 - Nie ma sprawy.
Danny stała z boku przyglądając się tej scenie z uśmiechem. Dzisiejszy dzień mogła zaliczyć do jednych z najbardziej udanych. Poznała nowych znajomych, pomogła Penny w jej misji, uratowała Scotta od bankructwa i pokonała swój strach. Chyba nic nie mogło sprawić by ten dzień był lepszy. A jednak...
Do Danielli podszedł Ferb. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego słodko.
 - Byłeś niesamowity - oświadczyła.
 - Ja? Ty byłaś niesamowita!
 - Nic specjalnego - brunetka wzruszyła ramionami.
Zielonowłosy wziął głęboki oddech.
 - Wiesz Danny, już dawno chciałem ci to powiedzieć i postanowiłem, że dziś to zrobię...
 - Jesteś wspaniała piosenkarką - wpadł mu w słowo Gregorio, materializując się znikąd u boku brunetki.
Danny drgnęła, lekko zaskoczona niespodziewanym komplementem, z ust samego Gregorio Corteza.
 - D-Dziękuję - odparła zarumieniona.
 - To ja dziękuje. Twój głosu było niczym słowiczy śpiew. Z przyjemnością się cie słuchało. I wciąż nie mogę oderwać od ciebie oczu. Przepięknie wyglądasz o droga Shine Star.
 - Właściwie to nazywam się Danny - wyszeptała Daniella czerwona niczym włosy Phineasa.
 - A więc, droga Danny, czy uczynisz mi zaszczyt i zjesz ze mną dziś kolacje? - zapytał piosenkarz i ujął delikatnie jej dłoń.
 - W-Właś-ściwie-e to-o ja-a...
 - Nie daj się dłużej prosić o niebieskooka rusałko.
Danny zamrugała oczkami i spojrzała na Ferba. Chłopak stał ze spuszczoną głową. Nagle odwrócił się i ruszył przed siebie.
 - Ferb zaczekaj! - krzyknęła za nim Daniella.
Wyrwała dłoń z ręki Corteza i podbiegła do przyjaciela.
 - Coś się stało Ferb?
 - Nie nic. Mną się nie przejmuj. Idź ze swoim nowym fanem na tę kolacje.
 - Myślisz, że powinnam?
- No jasne, przecież to światowej sławy gwiazdor. Szkoda by przegapić taką okazje - odparł zielonowłosy z nutką ironią.
 - Wiesz, ja właściwie...
 - Oj, daj spokój Danny, nie udawaj, że nie chcesz z nim iść. Wróć już do swojego nowego chłopaka i daj mi spokój. Musze spakować instrumenty - oznajmił szorstko.
Danny patrzyła na niego z lekkim zaskoczeniem i smutkiem.
 - On nie jest moim chłopakiem - powiedziała.
 - Jeszcze... - wyszeptał cicho Ferb i oddalił się.
Danny wróciła do Gregorio.
 - Więc jak moja ptaszyno? Uczynisz mi ten zaszczyt?
 - Z przyjemnością - odparła brunetka i uśmiechnęła się smutno.
 ***  ***  ***  ***  ***
Widownia opustoszała. Phineas pakował gitarę do futerału, gdy na scenę wkroczyła Izabella. Podeszła powoli do czerwonowłosego i zapytała cicho.
 - Co robisz?
Chłopak drgnął i odwrócił się ku przyjaciółce. Dziewczyna stała tak blisko przyjaciela, ze oboje stykali się nosami. Phineas uśmiechnął się szeroko.
 - Cześć Izabello. Chowam sprzęt - odparł i wrócił do pakowania gitary.
Nagle z głośników zaczęła lecieć cicho jakaś, wolna, ale piękna melodia. Izabella wpatrywała się w czerwonowłosego, który zaczął właśnie starannie układać części perkusji do skrzyni.
 - Zawsze jest tak, że na koncertach jesteś wokalistą, albo gitarzystą i nigdy nie możesz sobie tak zwyczajnie potańczyć - powiedziała niespodziewanie szatynka.
 - Mnie to nie przeszkadza Izabello. Ja to bardzo lubię - odparł Phineas z uśmiechem, nie przerywając pakowania.
 - No tak i jesteś w tym świetny, ale nie miał byś chodź raz ochoty zwyczajnie sobie potańczyć?
 - Wiesz... W zasadzie czasem to bym chciał... - odparł czerwonowłosy i przerwał pakowanie.
 - To może zatańczymy? - zapytała dziewczyna.
Phineas spojrzał na Izabellę z uśmiechem.
 - Wiesz Izabello nie za bardzo mam teraz czas - odparł.
 - Och...
Izabella spuściła smutno wzrok i odwróciła się by odejść.
Czerwonowłosy dostrzegłszy reakcje przyjaciółki na swą odmowę, natychmiast zmienił decyzje. Podszedł prędko do szatynki i chwycił ją za dłoń.
 - Wiesz co Izabello, chyba znajdę chwilkę, żeby z tobą zatańczyć.
Na te słowa na twarzy dziewczyny znów zagościł promienny uśmiech. Phineas niepewnie położył drżące dłonie na jej tali. Izabella zbliżyła się do niego niebezpiecznie i oplotła jego szyje ramionami. Oparła głowę na jego klatce piersiowej i zamknęła powoli oczy. Oboje zaczęli poruszać się wolno w rytm melodii płynącej z głośników.
Po chwili Phineas zaczął.
 - Wiesz Izabello, nigdy ci tego nie mówiłem, ale wtedy gdy spadłaś z tej góry ja... Ja zrozumiałem, że jesteś dla mnie bardzo ważne, że jesteś mi bardzo bliska... - wyszeptał jej do ucha. - To znaczy ja wiedziałem to już wcześniej, ale wtedy zrozumiałem, że powinienem ci o tym powiedzieć... Izabello ja...
Izabella uniosła głowę i spojrzała prosto w jego granatowe oczy.
 - Ja naprawdę się ciesze, że jesteś moją przyjaciółką. Nie wiem co bym bez ciebie zrobił.
Szatyna zbliżyła się do chłopca jeszcze bardziej, a czerwonowłosy objął ją mocniej w pasie. Oboje patrzyli sobie prosto w oczy, oboje myśleli w tej chwili dokładnie o tym samym i oboje w tej chwili mieli ochotę na dokładnie to samo. Zamknęli oczy i nieświadomie zaczęli zbliżać ku sobie usta.
Phineas czuł ciepły oddech Izabelli na policzku, czuł już prawie dotyk jej ust, kiedy nagle piosenka się skończyła. Czerwonowłosy puścił przyjaciółkę z objęć.
Gdy Izabella otworzyła oczy, chłopaka już nie było.
Part 10... Czyli... W dużym skrócie :aww:
Danny pięknie zaśpiewała...
Scott zachował się honorowo i wręczył swą nagrodę Phineasowi i jego ekipie...
Ferb jest zazdrosny o Danny, którą słynny piosenkarz zaprosił na ra-wspólną kolacje...
A Phineas i Izabella... szkoda gadać :XD:
Tak więc podsumowując...
Danny pokonująca własny strach, hojny Scott, Cortez zapraszający Danny na randkę, zazdrosny Ferb i mała Phinabella na koniec...
...
To już koniec zmagań z własnymi lękami... Teraz czas na odwiedziny przy kawie... ;)
"Phineas i Ferb - W odwiedzinach" to tytuł kolejnej historii... Jest to jedna z krótszych Story... Ma tylko 3 Party ;)
POZDRAWIAM.!
fF :typerhappy:






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconraity-emka:
Raity-Emka Featured By Owner Jan 8, 2014
Dlaczego piosenka się skończyła by się pocałowali.......:-(
Czemu nie dodajesz też tego na fanowską wiki Fineasza i Ferba?
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jan 8, 2014
Piosenka się skończyła, żeby się nie pocałowali XD
Nie mam tam konta XD A myślisz, że by to ktoś czytał?
Reply
:iconczeko-ladowa:
Czeko-ladowa Featured By Owner Jun 19, 2013
Super piszesz ale... Po "?" i "!" nie daje się "." ...
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jun 19, 2013
Dziękuję ^^
Chodzi ci, że w komentarzu piszę tak".?" Czy, że w tekście coś nie tak.?
Bo jeśli chodzi o komentarz to wiem o tym XD Ja tak specjalnie ^^ To taki mój pseudo znak rozpoznawczy :3 (tak, tak wiem, że niektórym się kojarzy z plastikami, ktoś mi już pisał)

A jeśli coś w tekście źle (w sensie opowiadaniu) to podaj przykład bo nie wiem o co ci konkretnie chodzi ^^
Reply
:iconczeko-ladowa:
Czeko-ladowa Featured By Owner Jun 19, 2013
Nie bo myślałam że nie wiesz ^^.
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Jun 19, 2013
Ach XD Wiem, wiem ^^ Ale bardzo dziękuję, że mi o tym powiedziałaś ^^ :hug:
Reply
:iconczeko-ladowa:
Czeko-ladowa Featured By Owner Jun 19, 2013
Nie ma sprawy :hug:
Reply
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Dec 8, 2012  Student General Artist
Gregorio - pal się w piekle.
Biedny Ferb :c

Dany, Y U R SO OBLIVIOUS! :icony-u-noplz:

Phin - o Tobie to już nie wspomnę.
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 6, 2012  Hobbyist Writer
Zapytam w ten sposób: Czy Danny i Fineasz naprawdę są tacy ślepi??????

Eh... Szkoda gadać...


Co nie zmienia faktu, że i tak ten Part należy do moich ulubionych :)
Reply
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Dec 8, 2012  Student General Artist
To są po prostu oblivious'y.
Taki ich los.
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 9, 2012  Hobbyist Writer
Niestety :)
Reply
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Dec 9, 2012  Student General Artist
Nom.
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 6, 2012
Cóż... Perry i Penny też zadają sobie te same pytanie... :aww:
Dzięki :XD:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 6, 2012  Hobbyist Writer
Piękne *O* Tak piękne, że nie jestem w stanie napisać nic sensownego...
.
.
.
Dobra, już sie ogarnęłam :XD:
A więc będę punktować :D
Po pierwsze: Strasznie mi się podobało, że Ferb wreszcie zdobył się na odwagę... Bo to już jest pierwszy krok ( ja coś o tym wiem ^^; )... Tylko szkoda, że z drugiego etapu nic nie wyszło :'( Ale to nic, bo wszak chyba nic nie jest jeszcze stracone, huh? :)
Po drugie: Phinbella... Nareszcie. Tak długo przeze mnie wyczekiwana... Spełniła wszelkie ( no może prawie ^^;, zaraz wytłumaczę ) oczekiwania. To było piękne... Cudowne... Znów w oczach stanęły mi łzy :aww: Ale ze wzruszenia, nie za smutku naturalnie ;) A to jedno "ale" to po prostu to, że się nie pocałowali :XD: Strasznie mi szkoda... I na serio już się nie mogę doczekać kiedy wreszcie zrobisz z nich parę ^^ To by było straszliwie urocze :XD:

No dobra... To by było na tyle :XD: Wiem, trochę się rozpisałam... Wybacz ^^;
Podsumowując, rozdział cudowny ( chyba jeden z moich ulubionych ), a ja już się nie mogę doczekać na następny :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 6, 2012
Dziękuję... Po tym denerwującym dniu fajnie przeczytać coś miłego... :aww:
Fakt Ferb się odważył... i chwała mu za to.! :aww:
Phinabella... Cóż twoje prośby zostały wysłuchane... :D Kolejna Phinabella... i nie ostatnia.!
Jeszcze raz dziękuję :XD:
...i spoko lobię długie komentarze... :XD: Ja też czasem takie daję :D
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 6, 2012  Hobbyist Writer
A co się stało? Wiesz, ja zawsze do usług :)
Tak... Zwracam mu honor, bo sama wiem, jak trudno jest nawet zdecydować się (tylko zdecydować!) na "trudną" rozmowę ^^
Nie ostatnia, powiadasz? :D A więc będę czekać ;) I już się nie moge doczekać :la: Ale mogę wiedzieć, kiedy teraz planujesz? Ooo... Weź zrób jedną historię poświęconą Finowi i Izie... Np. początki ich przyjaźni czy coś ;) I ogólnie taki Phinbellowy story :la: No i w tym samym story mogłoby być coś z Danny i Ferbem ;)
Nie ma za co :huggle:
To dobrze, że lubisz :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 6, 2012
Miałam małą spinkę z taką jedną "koleżanką", za którą nie przepadam... Ładnie ujmując... :D
Zdradzę ci, że w następnym opoku już coś będzie... :D
Cóż... ciekawy pomysł... Postaram się... Może coś mi wyjdzie... :D I spokojnie... Danny i Ferb też dostaną swoje 5 minut ;)
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 6, 2012  Hobbyist Writer
Uuu... To współczuję :/ Wiesz, nie lubię się kłócić, ale jak już muszę, to takie hejty lecą :XD: Wczoraj się moja kochana klasa kłóciła na fejsie i cisnęła takiemu jednemu chłopakowi, bo samozwańczo się zrobił przewodniczącym, mówiąc dziewczynie, która jest przewodniczącą, a jej nie było, że już nie ma władzy w tej klasie :XD: No cyrk normalnie ;) A klasa i tak jest za tą dziewczyną...
Woooooo... Ja chcę jak najszybciej :la: Kiedy dodasz? Dasz radę dzisiaj? :XD: (przepraszam, że tak naciskam, ale kocham twoje opka :love:)
Yay :la: Będę zaszczycona, jak się zasugerujesz tym co napisałam :)
To dobrze :D Pewnie się ucieszą :XD:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 6, 2012
Tacy kolesie są najgorsi... Jak myślą, że oni są panami świata... I są strasznie panoszą... denerwujące... :P
Dzisiaj niestety nie... Ale jutro postaram się dodać pierwszą część :XD:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 6, 2012  Hobbyist Writer
Tak... Tacy pozerzy -.- Nie lubię takich typków...
O, szkoda :'( Ale poczekam ^^
Reply
:iconamicolorgirl:
AmiColorGirl Featured By Owner Dec 6, 2012
Świeeetneeee :3
Kurcze ,ile jeszcze mamy czeekać aż Ferb powie Danny ,że się w niej buuuuuuja ,to takiee... Ekstytujące? :XD:
Aż chce się czytać :3
PhinBella.! YAY ^^
Kurcze... Że nie doszło do pocałunku o,o
Vai: O matkoo ,Izaa ,kiedyyy ty się w końcuuu odważyysz to powieeeeeedzieć :XD:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 6, 2012
Cóż... Jeszcze sobie poczekasz... :D
Wiem, że to ekscytujące.! :la: Dlatego tak to opóźniam.! :la:
Reply
:iconamicolorgirl:
AmiColorGirl Featured By Owner Dec 6, 2012
To takieee... :XD:
Ojjj :XD:
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
December 6, 2012
File Size
9.1 KB
Submitted with
Sta.sh
Link
Thumb

Stats

Views
291
Favourites
3 (who?)
Comments
24