Shop Forum More Submit  Join Login
Phineas i Ferb

"Pokonać strach"

Part 6

Phineas z pomocą Buforda i Scotta budował RockWskaźnik. Ferb i Balgit kończyli pisać tekst piosenki, a Izabella usiłowała zmusić Danny do włożenia jej kostiumu.
 - Danny daj spokój. Włóż to.
 - Izabello ja nie chodzę w takich rzeczach.
 - Będziesz w tym świetnie wyglądać.
 - Ale ja...
 - Danny...
Izabella spojrzała zdecydowanie na przyjaciółkę. Danny uniosła oczy ku niebu, chwyciła kostium i poszła z nim do łazienki się przebrać.
 - Izabello jesteś pewna, że to nie jest przynajmniej o rozmiar za małe? - dobiegł z łazienki krzyk Danielli.
 - Danny, to ma tak być - odparła Izabella. - Dobrze teraz czas na makijaż.
 - Na co?!
Ferb usilnie starał się skupić swe myśli na piosence.
 - Co się rymuje z butem? - zwrócił się do Balgita, który wbrew pozorom mu w tym nie pomagał.
 - Spróbuj glutem.
 - Dlaczego glutem? - zapytał zielonowłosy z poirytowaniem.
 - No co, rymuje się.
 - Ale to nie ma najmniejszego sensu!
Chłopak zgniótł kartkę i wyrzucił przez ramię, powiększając tym samym stos papieru zużytego podczas pisania utworu.
Nie dość, że zielonowłosy otrzymał za pomocnika niedoświadczonego i dość marnego, jeśli chodzi o rymowanie, pomocnika, to w dodatku bardzo rozpraszała go pewna rzecz, a w zasadzie osoba, Danny.
Dziewczyna cały czas sprzeczała się z Izabellą o swój wygląd. Ferb skupiał się głównie na ich kłótni. Nie chodziło o fakt, że dziewczyny były głośno, do tego chłopak się przyzwyczaił, przeszkadzało mu to, że za każdym razem, gdy usłyszał imię Danny (a Izabella wymawiała je dość często, namawiając ją, do wciśnięcia się w swój kostium), lub usłyszał jej głos (Danny, nie Izabelli), jego myśli uciekały gdzieś z dala ogródka i przyziemnych spraw typu: pisanie jakiejś głupiej piosenki.
 - Dlaczego napisałeś w tej linijce po raz czwarty słowo "Danny"? - zwrócił się do zielonowłosego Balgit, zaglądając mu przez ramię. - I dlaczego nad literką "i" stawiasz serca?
Ferb zaczerwienił się po uszy  i prędko wykreślił nadmiar imion przyjaciółki. W tym samym momencie z domu wyszła Izabella i oznajmiła z uśmiechem.
 - Hey! Uwaga wszyscy! - wszyscy unieśli głowy i spojrzeli na dziewczynę. - Mam zaszczyt przedstawić wam... Shine Star!
Przez drzwi do ogródka weszła Danny. Włosy miała związane luźno wstążką, niebieska bluzeczka na krótki rękaw odsłaniała jej brzuch, a czerwono-czarno-niebieska spódniczka była, jak na gust brunetki, zdecydowanie za krótka. Na nogach miała czarne wysokie buty z zamszu i wysokie czarno-czerwone skarpetki w paski. Całości dopełniał nieco ostry makijaż. Jej długie rzęsy zostały pogrubione i przyciemnione. Na powieki Izabella nałożyła sporo niebieskiego cieniu, a na policzki czerwonego pudru. Jedynie ust dziewczyna nie zdoła pomalować (Danny broniła się dzielnie).
 - I jak się wam podoba? - zapytała szatynka ukazując swe dzieło światu.
Odpowiedziała jej głucha cisza. Wszyscy byli w zbyt wielkim szoku by powiedzieć cokolwiek. Ferb osłupiał, Balgit wyszczerzył na nią oczy, a Buford wypuścił z rąk narzędzia, które akurat trzymał w rękach.
Daniella popatrzyła po minach przyjaciół.
 - Izabello to upokarzające. Może po prostu wrócę i się przebiorę? - zapytała cicho.
Odwróciła się i już miała odejść, gdy ktoś krzyknął.
 - Nie!
Dziewczyna odwróciła się i spojrzała w kierunku z którego dobiegło ją wołanie. Ferb stał z wyciągniętymi ku niej rękami i i wpatrywał się w nią jak urzeczony.
Chłopak zamrugał kilka razy i opuścił ręce.
 - Wyglądasz pięknie. Szkoda by było marnować prace Izabelli. Naprawdę świetny kostium... - wymamrotał.
Danny zaróżowiła się.
 - Naprawdę się wam podoba?
Chłopcy (nawet Balgit) pokiwali głową. Danny poczerwieniała jeszcze bardziej i uśmiechnęła się.
 - Dobra ludzie wracamy do pracy! Nie zostało nam wiele czasu! - zawołał Phineas, otrząsając się z szoku.
Chłopcy powrócili do swoich zajęć, a Izabella wróciła do domu by samej przebrać się w kostium.
Danny stała chwile gapiąc się na pracujących przyjaciół. W końcu uznawszy, że stanie w miejscu jest bezsensowne, podeszła do Ferba usiłującego dokończyć swą piosenkę. Stanęła obok niego i zajrzała mu przez ramię.
 - Czy mogła byś tak nade mną nie sterczeć? - zapytał w końcu zielonowłosy nieco szorstko. - Przez ciebie nie mogę się skupić.
Danny spuściła smętnie wzrok.
 - Wybacz - wyszeptała i odsunęła się od przyjaciela.
Podeszła do Phineasa, Scotta i Buforda, którzy skręcali RockWskaźnik.
 - Mogła bym wam jakoś pomóc?
 - Nie Danny, jeszcze popsujesz kostium. Lepiej się odsuń - odparł czerwonowłosy.
Dziewczyna zrezygnowana wróciła do mieszkania. Usiadła przy kuchennym stole, oparła głowę na dłoni i przez okno wpatrywała się w pracujących chłopców. Nie znosiła bezczynności.
Nagle podeszła do niej Izabella z komórką w dłoni.
 - Danny ktoś do ciebie dzwoni. Cioteczna babka, stryja twojej ciotki, ze strony kuzyna szwagierki, twojej mamy - oznajmiła wręczając jej swoją komórkę.
Dziewczyna wzięła telefon od szatynki i podziękowała. Izabella wróciła szykować się na koncert.
Danny przyłożyła komórkę do ucha.
 - Halo? Babcia Luisa?
 - Nie, ciocia Zosia! To ja! - dobiegł z telefonu głos Penny.
 - Pen? Po co dzwonisz? I skąd masz ten numer?
 - Kilka poza miastowych, jeden telefon do znajomego znajomego, mojego kumpla ze szkolenia i jest - oznajmiła dziobaczka. - Zadzwoniłabym do ciebie, ale znowu zostawiłaś komórkę w domu! A dzwonię, żeby prosić cię o małą pomoc...
 - Nie powinnaś być teraz u Taylor?
 - Jestem u Taylor i zasadniczo tu o nią chodzi, i o Dundersztyca...
 - Co znowu z nimi?
 - Musisz im pomóc...
Dość krótki rozdzialik... Głównie to chodziło mi o opisanie wyglądu Danny i musiałam jakoś wysłać ją do Dundersztyca... :] Nie wiem czy rozumiecie, no ale mniejsza... ;)
...
Tak więc dowiadujemy się, że wszystkim bardzo podoba się kostium Danny uszyty przez Izabelle i Ogniki... Penny ma szerokie znajomości... A Ferb nie może się skupić przy Danielli... :aww:
... A teraz pytanka od Cath ;)
***
questions crazy Cath's

1. Czy Ferbowi uda się dokończyć piosenkę?
2. I czy Danny pomoże złoczyńcą?
***
Odpowiedzi na te lub inne pytania znajdziecie lub nie znajdziecie w następnych opowiadaniach z cyklu "Phineas i Ferb - Pokonać strach"... :D






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Add a Comment:
 
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Dec 8, 2012  Student General Artist
MAKIJAŻ?! :iconmegaraisinsplz:
Bloody hell O___O

Super : D
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 3, 2012  Hobbyist Writer
Na pewno mu się uda.. Fajnie by było to coś romantycznego.. Specjalnie dla Danny..
Ja na miejscu Danny czułabym się nieswojo.. w końcu chłopcy na ciebie patrzą :P
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 3, 2012
Moge nawet zdradzić, że już się udało :D Niestety romantyczne to, to nie jest, bo mi do kontekstu opowiadania nie pasowało... ;)
Ja też... tylo oczu skupionych na tobie... Brr... :O
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 4, 2012  Hobbyist Writer
Cóż, trudno :)
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 3, 2012  Hobbyist Writer
Ciekawe w czym trzeba im pomóc :D

Podoba mi się strasznie reakcja chłopców na Danny :aww:
Ferb rysuje serduszka nad "i" :love: Jakie to uuuuuuuuuuurocze ^^

Świetny rozdział i już nie mogę się doczekać koncertu :D
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 3, 2012
...Cóż... Danny będzie w szoku jak się dowie... :D
No wim.! :la: Jak się chłopak speszył jak Balgit zwrócił mu uwagę...! :hooray:
Dziękuję :squee:
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 3, 2012  Hobbyist Writer
Domyślam się ;)
Tak :XD: To było takie fajnie :XD:
W ogóle twój watek Ferba i Danny jest na serio świetny ^^
Nie ma za co :meow:
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 3, 2012
Och tam... Przestań bo się rumienię... :blushes:
Mnie też się on podoba.! :squee: I wyobrażasz sobie, że nadal nie mogę zdecydować czy Ferb i Danny mają ze sobą być.! ^^; Jestem taka dziwna ^^;
Oni do siebie tak pasują... To właśnie stanowi problem mej decyzji... ^^;
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 3, 2012  Hobbyist Writer
Heh ;)
Jak to? Nie wiesz? To ja ci powiem :D Mają być razem i basta :la:
Wcale nie jesteś dziwna :) Jesteś tylko niezdecydowana :XD:
Pasują i to jak cholera :la:
To ja ją podejmę za ciebie :D Mają być ze sobą :la: I to jak najszybciej ;P
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Dec 3, 2012
Masakrycznie niezdecydowana :XD:
Zobaczymy...
Dzięki :D
Reply
:iconisabella42:
Isabella42 Featured By Owner Dec 3, 2012  Hobbyist Writer
Zauważyłam ;)
W takim razie czekam :D
Nie ma za co ;) Przyjemność po mojej stronie ;P
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconfunnyfranky: More from funnyFranky


More from DeviantArt



Details

Submitted on
December 3, 2012
File Size
7.9 KB
Link
Thumb

Stats

Views
316
Favourites
4 (who?)
Comments
11