P
literature

PiF Story 10 Part 4 - Pokonac strach

8
3
0
337 Views|1 Today
Phineas i Ferb

"Pokonać strach"

Part 4

 - Hey! No weź!
Scott dogonił siostrę w połowie drogi do domu.
 - Danny stój!
Danny zatrzymała się i z założonymi rękami spojrzała groźnie na brat.
 - Scott obiecałeś, że więcej tego nie zrobisz!
 - No wiem, ale to jakoś samo wyszło! Ja nie wiem, w jednej chwili stoję przed gościem i obrzucam go wyzwiskami, a w następnej zakładam się o tysiąc dolców!
Danny patrzyła na chłopaka z politowaniem.
 - Wiesz, powinieneś zacząć kontrolować co mówisz.
 - Łatwo ci mówić pani opanowana. Ja tak nie potrafię.
Zapadło milczenie. Scott wpatrywał się w Danielle swym najsłodszym spojrzeniem.
 - Daaannyyy... Pllllllllliiiiiiiiiizzzzzz...
 - Scott czy ty zdajesz sobie sprawę, że ja nie potrafię śpiewać? - zapytała go nagle.
Chłopak spojrzał na siostrę tępo.
 - Co ty gadasz? Jak można nie umieć śpiewać? Słyszałem jak śpiewasz. Myślisz, że wchodził bym w ciemno gdybym nie był pewny, że jesteś lepszą piosenkarką od niego? Jeśli tak, to chyba nie znasz swojego brata. Wiem, że ty pięknie śpiewasz.
Danny poróżowiała. Wzięła głęboki oddech i oznajmiła.
 - Nie dam rady wyjść na scenę.
 - Dasz, dasz. Wierze w ciebie. Przecież nie będziesz sama. Pomożemy ci! To jak zgadzasz się?
Danny spojrzał prosto w oczy bruneta.
 - Nie dam rady - odparła i ruszyła w kierunku domu.
 Scott wrócił do ogródka.
 - Gdzie Danny? - zapytał Phineas patrząc na nastolatka z nad planów.
 - Powiedziała, że nie wystąpi, że cytuje "Nie dam rady"... Znaczy, że ona nie da rady, nie ja...
Phineas zamrugał zaskoczony. Nagle do głowy wpadł mu genialny pomysł. Chłopak uśmiechnął się szeroko.
 - Spoko Ferb ją przekona - oświadczył.
 - Ja? - zdumiał się zielonowłosy. - Czemu ja? Ja piosenkę piszę.
 - Piosenka nie zając nie ucieknie, a przekonanie Danny jest ważniejsze - oznajmił czerwonowłosy z szerokim uśmiechem. - Idź i powiedz Danny...
 - Nie powiem jej! - wykrzyknął zielonowłosy, po chwili dodał. - Ale pójdę... - i wyszedł z ogródka.
Po kilku minutach stał przed drzwiami domu rodziny Shine. Chłopak zapukał i czekał chwilę w napięciu. W końcu po dobrych trzydziestu sekundach napiętego oczekiwania (o trzydzieści sekund za dużo) drzwi otworzyła mu Danny. Dziewczyna spojrzał swymi dużymi, niebieskimi oczami wprost w oczy Ferba.
 - O to ty Ferb... Wejdź - powiedziała, zapraszając gestem chłopaka do środka. - Scott przysłał cię, żebyś mnie przekonał do wzięcia udziału w tym jego koncercie?
 - Właściwie nie on tylko Phineas - odparł zielonowłosy.
 - Och... On też z nim trzyma?
 - Phineas chce po prostu pomóc Scottowi wygrać zakład. Myśli, że ja zdołam cię przekonać.
 - Dlaczego tak sądzi?
 - A bo ja wiem - odparł chłopak wzruszając ramionami. - Powiesz mi dlaczego nie chcesz wystąpić?
 - Bo Scott zawsze tak robi. Zakłada się za moimi plecami, a potem ja muszę ratować go z opresji. Raz musiałam zjeść przez niego sto super ostrych papryczek chili. Za każdym razem mu pomagałam. Niech chodź raz dostanie nauczkę.
 - Skoro zawsze mu pomagałaś to nie możesz pomóc mu jeszcze raz?
Danny pokręciła głową.
  - Dlaczego? Bo raczej nie chodzi tylko o to, że Scott założył się za twoimi plecami...
Danny wpatrywała się w chłopaka zastanawiając się czy wyznać mu prawdę, czy nie. Tym czasem Ferba gnębił ten sam problem.
"Powiedzieć Danny, że ją kocham czy nie?"
W końcu postanowił, że jednak jej powie. Już otworzył usta by wydusić z siebie te dwa słowa, gdy Danny oznajmiła.
 - Ja bardzo boję się sceny i wystąpień publicznych. To znaczy chodzi mi, że boje się śpiewać gdy ktoś słucha. Ja po prostu nie umiem śpiewać.
Chłopak zamrugał niepewnie.
 - Boisz się?
Brunetka pokiwała głową.
 - Kiedy wchodzę na scenę zaczynam się pocić, cała drżę i zaczynam się jąkać.
 - Dziwne, ja mam tak samo przy tobie...
 - Co?
 - Nic takiego. Chodzi mi o to, że każdy się czegoś boi i najgorsze co możemy zrobić to uciekać przed strachem. Powinnaś zmierzyć się z nim twarzą w twarz, powinnaś stanąć przed nim i powiedzieć, że go kochasz... Znaczy, zaśpiewać, wejść na scenę i zaśpiewać. Pokonać swój lęk.
Chłopak skończył swą przemowę i zapadło milczenie. Ferb pomyślał, że jeśli ta cisza potrwa dłużej to nie wytrzyma i oszaleje.
Danny patrzyła na zielonowłosego szeroko otwartymi oczami. Nagle na jej twarzy pojawił się słodki uśmiech, jednak po chwili, ku rozpaczy dwunastolatka ,uśmiech zniknął, a Danny była jeszcze smutniejsza niż wcześniej.
 - Masz racje Ferb powinnam wyjść na scenę i zaśpiewać, ale problem polega na tym, że ja nie umiem śpiewać - wyznała i usiadła na kanapie.
Ferb obszedł stół który oddzielał go od Danielli i usiadł obok przyjaciółki.
 - Jak to nie potrafisz śpiewać? Każdy umie śpiewać.
 - Nie ja.
 - Daj spokój.
 Ferb uśmiechnął się i zaczął cicho śpiewać w rytm jakiejś nieznanej nikomu (nawet mi) melodii.
 - Cisza a w niej ptaków trel
Cisza a w niej motylich skrzydeł szept
Cisza a w niej gitary dźwięk
Cisza a w niej piosenki słowa te
Zaśpiewaj, zaśpiewaj, słowa znasz
Zaśpiewaj, zaśpiewaj, w muzyki takt
Zaśpiewaj, zaśpiewaj, razem ze mną
Tę piosenkę jedną
Słowa każdy zna, melodia w uszach gra.
Nie trudne to,
Zaśpiewaj bo
Gdy muzyka gra i piosenkę na ustach masz
Nic nie jest niemożliwe,
Zdołasz uchwycić chwile.
Poczujesz przygody słodki smak,
Odnajdziesz zaginiony skarb.  
Przeskoczysz góry
Wzniesiesz się ponad chmury
Dosięgniesz gwiazd
Pokonasz strach  
Ferb zamilkł i spojrzał na dziewczynę. Danny patrzyła na niego uśmiechając się promiennie. Przyglądała mu się tak przez cały czas gdy chłopak śpiewał. Jego głos był ciepły i melodyjny, z przyjemnością się go słuchało, a słowa piosenki sprawiły, że humor znacznie się jej poprawił.
 - Pięknie śpiewasz - odezwała się cicho.
Ferb odchrząknął i zszedł z oparcia fotela, na którym znalazł się w niewiadomy sposób podczas śpiewania piosenki.
Danny wstała z kanapy i ruszyła powoli ku chłopakowi, śpiewając cicho i równie pięknie co on.
 - Zaśpiewam, zaśpiewam, słowa znam
Zaśpiewam, zaśpiewam, w muzyki takt
Zaśpiewam, zaśpiewam, razem z tobą.
Piosenkę ową
Słowa każdy zna, melodia w uszach gra.
Nie trudne to,
Zaśpiewam bo
Gdy muzyka gra i piosenkę na ustach mam
Nic nie jest niemożliwe,
Zdołam uchwycić chwile.
Poczuje przygody słodki smak,
Odnajdę zaginiony skarb.  
Przeskoczę góry
Wzniosę się ponad chmury
Dosięgnę gwiazd
Pokonam strach
Dziewczyna stanęła tuż naprzeciw Ferba. Ich usta znajdowały się zaledwie centymetr od siebie. Danny spoglądała mu prosto w oczy. Zaczęła zbliżać do niego twarz, gdy zielonowłosy znów zaczął cicho śpiewać.
 - Zaśpiewałaś, zaśpiewałaś
Spróbowałaś
I lęk swój pokonałaś
Bać się przestałaś
Muzyce porwać się dałaś
 - Dałam się porwać muzyce
Muzyka niesie mnie
W jej skrzydłach się znalazłam i lecieć chcę
Marzenie jedno mam, jeden mam cel
Marzenie jedno mam  i spełnię je
Dzisiejszej nocy zabłyśnie nowa gwiazda i będę nią ja
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
K
Kid X Reader FanFiction
~At the DWMA~     "The beautiful symmetry!!!" He says      You're walking down the hallway, minding your own business and you suddenly bump into a kid fixing a painting. The painting suddenly becomes crooked again.      "THE SYMMETRY!!!! THE BEAUTIFUL SYMMETRY!!!!! YOU RUIND IT!!!!"      "Uhmmm-I'm sorry?" You said "Is this normal?"      This tall girl with long blonde hair replied "Yeah, he has this weird symmetry OCD, it's normal for him to do this"      "O-okay"     &#16
G
~Grumpy Valentine~ RomanoXReader
     "So, will you be my valentine?"     "No," he said rather bluntly.     You turned your head up towards the chocolate eyed Italian. Another? This year Lovino seemed pretty popular. This was the third girl to ask him, and it wasn't even first period. Lovino turned away from the tearing brunette. Your own (e/c) eyes darted away to your feet not wanting to see her cry. She was fairly good friends with you but not good enough that you would do anything about it. She trudged away slowly, leaving the Italian to glance at her before turning around to walk to his next class. Now.     "Hey, Lovino," you smiled at him and pretended that you di
© 2012 - 2019 funnyFranky
Part 4, a w nim... Po raz drugi pojawia się piosenka.!
Mogę się wam pochwalić, że sama ja pisałam... :aww: ... Nie wiem czy się wam spodoba, ale mnie się podoba... I Danny też :D
...Moge wam zdradzić, że w tej Story pojawi się jeszcze jedna (conajmniej) piosenka... :XD: ... Mam tylko jeden zasadniczy problem... Nie mogę jej wymyślić... :XD:
Bardzo chcę, żeby to była moja piosenka w ostateczności... Cóz będzie trzeba inprowizować...
A więc... Dopuki nie napisze jakiejś błyskotliwej piosenki nie wstawie ostatniego Parta... :aww:
...cóż... POZDRAWIAM.!
fF






"Phineas and Ferb" charakters belongs to Dan Povenmire and Jeff "Swampy" Marsh
Daniella Shine and Pennylin 'Penny' Miss Platypus belongs to me

POZDRAWIAM.!
fF
Recommended Literature
S
Shy!Reader x Hetalia - New Girl
You sighed. He was following you for the third time this week. You didn't know exactly who he was, but you did know that he and his twin brother were in most of your classes. He started whistling 'God Save the queen', which was weird because you knew he was American. 'Why would he be whistling my country's anthem?' you thought to yourself. You decided to figure out why. You spun around on your heel, causing your (h/c) hair to whip your face. He stopped whistling and stood still. "Hi! The name's Alfred F. Jones, and I'm the hero!" his blue eyes glittered with excitement. He grinned like an idiot and continued, "You're in a couple of my class
K
Kid X Reader FanFiction
~At the DWMA~     "The beautiful symmetry!!!" He says      You're walking down the hallway, minding your own business and you suddenly bump into a kid fixing a painting. The painting suddenly becomes crooked again.      "THE SYMMETRY!!!! THE BEAUTIFUL SYMMETRY!!!!! YOU RUIND IT!!!!"      "Uhmmm-I'm sorry?" You said "Is this normal?"      This tall girl with long blonde hair replied "Yeah, he has this weird symmetry OCD, it's normal for him to do this"      "O-okay"     &#16
G
~Grumpy Valentine~ RomanoXReader
     "So, will you be my valentine?"     "No," he said rather bluntly.     You turned your head up towards the chocolate eyed Italian. Another? This year Lovino seemed pretty popular. This was the third girl to ask him, and it wasn't even first period. Lovino turned away from the tearing brunette. Your own (e/c) eyes darted away to your feet not wanting to see her cry. She was fairly good friends with you but not good enough that you would do anything about it. She trudged away slowly, leaving the Italian to glance at her before turning around to walk to his next class. Now.     "Hey, Lovino," you smiled at him and pretended that you di
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
Comments (8)
LoLisa05's avatar
LoLisa05|Student General Artist
Ty trollu, so close!
Piękna piosenka : D
Reply  ·  
Isabella42's avatar
Isabella42|Hobbyist Writer
Jakie to piękne :aww:
Jestem w takim nastroju, że aż się popłakałam :XD:
Niech się pocałują ^^ Mają prawo kochać i być szczęśliwi! Żądam by się pocałowali :la:
Wybacz, odwala mi :XD:
Ale rozdział piękny a i piosenka też :meow:
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
...Znowu przeze mnie płaczesz... :XD:
Cóż ... Kiedyś się pocałują... Ale raczej w tym opoku to nie nastąpi... :aww:
Spoko rozumiem... :XD:
Dziękuję bardzo za twe miłe słowa ^^
Reply  ·  
Isabella42's avatar
Isabella42|Hobbyist Writer
Taki już mój urok ^^
No wiesz... Jak możesz tak trzymać w niepewności i czytelników i nawet samych bohaterów? :XD:
Nie ma za co ^^
Reply  ·  
BlackBlood234's avatar
OMG!! Cóż za niesamowita piosenka! Taka rymująca się :XD: A Danny ma super argumenty: "Nie dam rady" Ta dziewczyna powinna zostać prawnikiem! :la:
D: Mój klient zrobił to, bo nie dał rady opanować żądzy krwi :XD:

Słitaśna ta scena na końcu :love:
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Dziękuję.! :love: No wiem.! Nawet się rymuje.! :squee: Rzadko zdarza się mi trafiać z rymami, a tu patrz udało się.! :squee: ...No ale... Udało się mi zrymować kilka słów i się jaram... :D Cóż...
Argument nie do odparcia... :D
Penny: Prawnik był by z niej równie dobry co kucharz.! :D
Danny: Zamknij się Penny.!

Dzięki wielkie.! :squee:
Reply  ·  
SanAngle's avatar
SanAngle|Hobbyist Writer
Czyżby mieli się pocałować? Byłabym taka szczęśliwa :)


Fajna piosenka :)
Reply  ·  
funnyFranky's avatar
Nigdy nic nie wiadomo... :XD:

Dziękują... :aww:
Reply  ·  
anonymous's avatar
Join the community to add your comment. Already a deviant? Sign In
© 2019 DeviantArt
All Rights reserved