Shop Forum More Submit  Join Login
About Digital Art / Hobbyist Pencil and mouse are my weapons.24/Male/Poland Group :iconthesimsero: TheSimsEro
 
Recent Activity
Deviant for 7 Years
Needs Core Membership
Statistics 80 Deviations 208 Comments 11,807 Pageviews
×

Newest Deviations

Elfia krolowa Octavia: Simowe opowiesci by AronMR68 Elfia krolowa Octavia: Simowe opowiesci :iconaronmr68:AronMR68 6 0 Xinta Katalba drawing by AronMR68 Xinta Katalba drawing :iconaronmr68:AronMR68 3 0 Anime ass with skirt by AronMR68
Mature content
Anime ass with skirt :iconaronmr68:AronMR68 1 0
Happy Three Frends: Flippy by AronMR68 Happy Three Frends: Flippy :iconaronmr68:AronMR68 3 0 Furry: the red eye (old) by AronMR68 Furry: the red eye (old) :iconaronmr68:AronMR68 4 0 Sad Rufus (scan from drawing) by AronMR68 Sad Rufus (scan from drawing) :iconaronmr68:AronMR68 3 0 Drunk conversation [PL] by AronMR68 Drunk conversation [PL] :iconaronmr68:AronMR68 2 0 Sila wyobrazni Rozdzial 1 by AronMR68 Sila wyobrazni Rozdzial 1 :iconaronmr68:AronMR68 2 0 Komiks Szalone przygody Artura obrazek pokazowy by AronMR68 Komiks Szalone przygody Artura obrazek pokazowy :iconaronmr68:AronMR68 3 1 Even death [PL] by AronMR68 Even death [PL] :iconaronmr68:AronMR68 3 2 Exams coming [PL] by AronMR68 Exams coming [PL] :iconaronmr68:AronMR68 3 1 Amazing view of the clouds by AronMR68 Amazing view of the clouds :iconaronmr68:AronMR68 16 3 Avatar for Arantix by AronMR68 Avatar for Arantix :iconaronmr68:AronMR68 2 0 Avatar for AronMR68 YouTube by AronMR68 Avatar for AronMR68 YouTube :iconaronmr68:AronMR68 5 0 Avatar for Ajsima by AronMR68 Avatar for Ajsima :iconaronmr68:AronMR68 8 2 Kitty in my room 3 by AronMR68 Kitty in my room 3 :iconaronmr68:AronMR68 4 2

Random Favourites

White flowers by Ajsima White flowers :iconajsima:Ajsima 24 2 White angel by Ajsima White angel :iconajsima:Ajsima 15 0 Solitary by Ajsima Solitary :iconajsima:Ajsima 16 0 Nature in a concrete jungle by Ajsima Nature in a concrete jungle :iconajsima:Ajsima 11 0 Nature comes to life by Ajsima Nature comes to life :iconajsima:Ajsima 12 0 To eat or not to eat, here is the question by Ajsima To eat or not to eat, here is the question :iconajsima:Ajsima 17 2 White and gray rooster by Ajsima White and gray rooster :iconajsima:Ajsima 19 5 Just a white turkey by Ajsima Just a white turkey :iconajsima:Ajsima 17 3 Rooster and his ladies by Ajsima Rooster and his ladies :iconajsima:Ajsima 14 4 Pink buds by Ajsima Pink buds :iconajsima:Ajsima 14 2 Bud of a tulip by Ajsima Bud of a tulip :iconajsima:Ajsima 18 0 Small green leaves by Ajsima Small green leaves :iconajsima:Ajsima 20 0 Canyons in the tree by Ajsima Canyons in the tree :iconajsima:Ajsima 18 0 Purple flower by Ajsima Purple flower :iconajsima:Ajsima 21 2 Forget-me-not by Ajsima Forget-me-not :iconajsima:Ajsima 25 0 Like a spider legs by Ajsima Like a spider legs :iconajsima:Ajsima 13 0

deviantID

AronMR68's Profile Picture
AronMR68
Pencil and mouse are my weapons.
Artist | Hobbyist | Digital Art
Poland
Witam Cię na moim profilu.

Znajdziesz u mnie rysunki odręcznie i komputerowo robione, ale nie zatrzymuje się na tym i bawię się w różnych programach i grach do tworzenia własnych dzieł takich jak Gmod, SFM i nawet modele 3D w Blenderze. Jestem początkującym artystą i dlatego moje prace mogą mieć niedociągnięcia, ale w ciąż się uczę nowych rzeczy i technik.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Steam by Th3EmOoMy Steam Tumblr by Th3EmOoMy Tumblr Facebook by Th3EmOoMy FaceBook

The Furry Stamp by Busiris

Flag Counter

Donate

AronMR68 has started a donation pool!
43 / 1,200


                   I collect on a premium account

You must be logged in to donate.
  • :iconsc62568:
    sc62568
    Donated Nov 4, 2017, 1:16:25 PM
    20
  • :icondahub:
    dAhub
    Donated Nov 3, 2017, 2:07:11 AM
    8
  • :iconvytra:
    vytra
    Donated Nov 1, 2017, 12:31:53 PM
    2
  • :iconaneurysmguy:
    AneurysmGuy
    Donated Oct 27, 2017, 7:54:09 AM
    13

Journal History

Witam wszystkich czytających,

Przedstawiam pierwszy rozdział mojej opowieści, którą cały czas piszę, ale postanowiłem podzielić się nią z innymi, aby poznać opinię na jej temat. Siła wyobraźni jest tytułem roboczym i może ulec zmianie. To jest pierwsza dzieło, które postanowiłem spisać, dlatego jak będą jakieś błędy to proszę o wybaczenie.

Chciałbym podziękować mojej przyjaciółce Ajsimie :iconajsima:, która zgodziła się poprawić moją pracę.

Zachęcam do komentowania i oceniania.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 1

Czas opuścić gniazdo


    Każdy człowiek marzy o jakimś wspaniałym i przydatnym talencie. Jedne są mniej, a drugie bardziej imponujące. Dzięki nim, można zarabiać pieniądze lub zostać zapamiętanym na setki lat. Wielu ludzi myśli, że nie posiada żadnego talentu. Jest to błąd, ponieważ każdy z nas kryje w sobie coś niezwykłego. Problem polega na tym, że nie każdy potrafi odkryć swój talent. Niektórym udaje się to zrobić wcześniej, innym później, są też tacy, którym nigdy się to nie uda. Podobny problem, posiada również młody mieszkaniec jednego z polskich miast.

    Tadek nadal mieszkał z rodzicami i był bezrobotny, jedyne co robił, to drobne prace dla sąsiadów, do których był zmuszany przez rodziców. Ponieważ jego rodzicom dobrze się powodzi, mogli sobie pozwolić na mieszkanie w domku jednorodzinnym, w którym Tadek bardzo dobrze się czuł. Jednak cierpliwość rodziców, do syna nieudacznika, była na wyczerpaniu Chcieli, aby Tadek w końcu się usamodzielnił i wyprowadził, ale synowi nie przychodziła nawet taka myśl do głowy. Robert i Marta - rodzice Tadka, często kłócili się o to kto powinien z nim porozmawiać i w końcu doszli do porozumienia, że zrobią to razem przy kolacji.

    Przyszedł piątkowy wieczór, czas na ostatni posiłek dnia. Marta jest wspaniałą kucharką i mało kto potrafi oprzeć się jej daniom. Tego dnia postanowiła ugotować coś mało wymagającego, co każdemu będzie smakować. Z kuchni wydobywały się majestatyczne zapachy. Ojciec podczas czekania postanowił, że zacznie rozmowę, aby jego syn przestał gapić się w ekran telefonu.

- Ciekawe, co dzisiaj mama wymyśliła na kolację, pysznie pachnie. – Rzucił luźno Robert, ponieważ nic lepszego nie przychodziło mu do głowy. – Jak myślisz Tadku, co to może być?

- A bo ja wiem, mama codziennie gotuje coś innego, więc ciężko stwierdzić. – Odpowiedział chłopak wciąż przeglądając strony internetowe.

- Myślę, że będzie to spaghetti, które tak bardzo lubisz. – Wciąż próbował zachęcić syna do rozmowy.

- Było by święto, gdyby mama ugotowała spaghetti. Odkąd zobaczyła jak takie dania są niezdrowe, to nie chciała nic podobnego przygotować. – Chłopak odpowiedział, nadal trzymając wzrok poniżej stołu.

- Szukałeś dzisiaj jakieś pracy?

- Nie. – Powiedział Tadek beznamiętnie.

- Odłóż ten telefon, gdy ze mną rozmawiasz. – Zdenerwował się Robert po wypowiedzi syna. – Ciągle tylko gapisz się w ten ekran i nawet nie okazujesz szacunku do własnego ojca.

- Przecież cię słucham i odpowiadam na twoje pytania, więc nie wiem o co ci chodzi?

    W tym momencie wparowała Marta z wielką miską makaronu i sosu do spaghetti, przerywając rozpoczynającą się kłótnię. Położyła danie na drewnianym stole i wszyscy zaczęli w ciszy nakładać makaron na talerze. W połowie posiłku Marta chciała rozpocząć temat, który siedział w ich głowach od dawna.

- Jak ci smakuje kolacja, synku? – Zapytała, próbując podjąć rozmowę.

- Pyszne jak zwykle.

- Niedługo będą twoje urodziny i wspólnie z ojcem mamy dla ciebie prezent. Chcemy wynająć ci przytulną kawalerkę, za którą będziemy opłacać wszystkie rachunki, przez pierwszych kilka miesięcy.

- Dokładnie, a ja mogę ci załatwić pracę, żebyś mógł zarabiać własne pieniądze. Mówisz, że nikt nie chce dać ci pracy, więc pogadam ze znajomymi i od ręki dostaniesz prace. –Wystrzelił od razu Robert, aby Tadek nie zdążył się zbuntować na pierwszą część planu.

- O co wam chodzi? Co wy kombinujecie? – Powiedział po chwili ciszy Tadek, podejrzliwym głosem.

- Nic nie kombinujemy, chcemy tylko żebyś się usamodzielnił w życiu, i pomóc ci w tych pierwszych krokach.

- Ale ja nie chce się nigdzie wyprowadzać, dobrze jest mi tutaj z wami pod jednym dachem, a jak tak bardzo chcecie, abym pracował to mogę się zatrudnić u jednego z was. – Zaczął tłumaczyć desperacko chłopak, ponieważ widział po twarzach swoich rodziców, że nie żartują. – Mogę pomagać w domu, wezmę się za siebie i zacznę pomagać.

- Teraz mój chłopcze, jest już za późno na takie dyskusje. – Odparł Robert na tłumaczenie syna. – Musisz nauczyć się żyć na własny rachunek.

    Nastała dłuższa chwila ciszy, nikt nawet nie poruszył palcem. Spaghetti zrobiło się już zimne na talerzach. Na dworze można było usłyszeć jak szeleszczą liście na drzewach.  Tadek postanowił przerwać ciszę, zaczął więc niepewnym głosem mówić.

- Dajcie mi jeszcze jedną szansę, poprawie się, naprawdę.

- Słuchaj mój chłopcze, koniec tego dobrego, masz już 23 lata! Jak ci nie wstyd mieszkać nadal z rodzicami, nie masz nawet dziewczyny, ciągle siedzisz w domu i grasz w te durne gierki,  albo trzymasz nos w telefonie! – Robert zdenerwowany już wykręcaniem się syna ciągnął dalej. – Dostajesz ultimatum, albo przyjmujesz nasz prezent, albo któregoś razu zmienimy zamki w drzwiach i będziesz sobie radził kompletnie sam, rozumiesz?

- Wedle prawa, skoro jestem zameldowany tutaj …

- Zaraz mnie krew zaleje, będzie się prawem zasłaniał! – Przerwał błyskawicznie ojciec. – Uwierz, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby cię wymeldować z naszego domu. Nie mamy obowiązku utrzymywać cię, gdy skończyłeś 18-sty rok życia, ale mieliśmy za miękkie serce, teraz się to skończyło, pora dorosnąć!

- Ja … ja … dobrze, widzę, że nie mam inne wyboru, ale muszę mieć czas na przygotowanie.

- I go dostaniesz, ale nie myśl, że uda ci się to przeciągnąć, a my o tym zapomnimy, masz maksymalnie dwa tygodnie, tak jak mówiłem prace mogę załatwić, ale mieszkania szukasz sam, my jedynie zapłacimy za kilka miesięcy. Rozumiemy się?

- Tak, rozumiemy się. – Chłopak powiedział słabym głosikiem, wstał i zaczął iść w stronę swojego pokoju.

- A ty dokąd się wybierasz? Nie zjadłeś jeszcze kolacji.

- Straciłem apetyt, na marginesie, spaghetti jest już zimne. Idę do siebie szukać jakiś ofert.

    Czas szybko leciał, minęło już parę dni, a Tadek zbliżał się coraz szybciej do katastrofy. Dowiedział się już od ojca, że będzie pracował w fabryce zabawek prowadzonej przez jego dobrego kumpla z dzieciństwa, na dziale produkcyjnym, czyli będzie składał różne elementy, żeby na końcu stały się gotowym produktem, który trafi do jakiegoś dzieciaka. Pracę miał zacząć z początkiem nowego tygodnia, więc pozostałe dni poświęcił na szukaniu mieszkania, które będzie stosunkowo blisko pracy. Tego samego dnia, którego dowiedział się o pracy, wieczorem znalazł jedną ofertę niedaleko centrum i z tego co wyliczył dojazd do pracy zajmować miał by mu tylko 15 minut. Dla niego było to dobrze, ponieważ wciąż wgłębi duszy był leniem i starał się kombinować jak to tylko możliwe, aby było na jego korzyść. Następnego dnia umówił się na spotkanie, żeby zobaczyć mieszkanie i ewentualne zaakceptowanie je. Tadek nie był by sobą gdyby się nie spóźnił. Źle sprawdził autobus, ale starsza pani, będąca właścicielką mieszkania, nie wyglądała na rozłoszczoną tym faktem. Przyjęła go ciepło.

- Witaj młodzieńcze.

- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, ale autobusy jeżdżą jak chcą i …

- Nic się nie stało, nie potrzeba mi tłumaczeń. Mieszkanie jest wciąż czyszczone, więc zapraszam na kawę lub herbatę. Nie przyjmuję odmowy. – Powiedziała staruszka, puszczając oczko w stronę chłopaka.

- Dobrze, skoro pani nalega. – Tadek domyślił się, że staruszka wymyśliła to na poczekaniu i po prostu chce go sprawdzić czy nie będzie złym lokatorem.

    Weszli do pierwszego mieszkania na paterze. Oczom Tadka ukazało się skromne wnętrze w stylu lat 60-tych. W środku było czysto i schludnie, oraz bardzo cichutko. Chłopak schylił się, żeby zdjąć buty i nagle na jego plecach pojawiło się coś dużego i ciężkiego, wystraszył się, upadł na ziemię i głośno krzyknął.  Przed jego oczami ukazała się biało-rudawa  zjawa w postaci kota, która przyjaźnie przyglądała się nieporadności gościa.

- Widzę, że poznałeś już Trelka, dotrzymuje mi towarzystwa na stare lata i sprawdza czy nowi lokatorzy są godni. Jeśli nie ugryzł Cię i patrzy się miło to znaczy, że cię zaakceptował.

- Myślałem, że zaraz umrę. – Powiedział Tadek, wciąż siedząc na posadzce przedpokoju próbując uspokoić serce.

    Chłopak wyciągnął rękę, aby pogłaskać kota. Trelek nie ruszył się jakby tylko na to czekał. Babka machnęła ręką w geście podążenia za nią, Tadek wstał i poszedł za nią do salonu, gdzie nakazała mu usiąść, więc to zrobił. Kobieta poszła do kuchni zaparzyć wodę, a w między czasie kot-zjawa usiadł przed jego krzesłem, znów mu się przyglądając. Wiedział, że zwierzak czeka tylko na pieszczoty, więc wyciągnął dłoń w stronę Trelka. Z kuchni dobiegł głos kobiety:

- Co sobie życzysz, młody człowieku, kawy czy herbaty? – Wychyliła głowę zza framugi. – A może napijesz się kompotu z prawdziwych wiśni, jabłek i porzeczek?

- Poproszę herbatę, prze pani.

    Czajnik zaczął dawać sygnały, że woda jest gotowa, i po chwili starsza kobieta przyniosła dwa bardzo ładne kubki, utrzymane w tym samym stylu, co całe mieszkanie. W obu była sypana czerwona herbata. Staruszka usiadła, wzięła pierwszy łyk i zaczęła mówić.

- Młody jesteś, pewnie dużo szalejesz w klubach?

- E tam, nie chodzę na imprezy, ponieważ nie mam z kim, wolę siedzieć w domu jeśli jest to możliwe.

- Tak tylko pytam, aby się upewnić czy nie będziesz sprowadzał kolegów i robił dzikich imprez. Moi inni lokatorzy są raczej starszej daty i wolą spokój.

- Proszę się nie martwić, nie będę sprawiał żadnych problemów, jestem cichy jak myszka. Po prostu chce mieć blisko do nowej pracy.

    Wypili herbatę i poszli od razu do mieszkania na drugim piętrze, w którym miał żyć Tadek przez przynajmniej kilkanaście następnych lat. Staruszka zaprowadziła go do drzwi od razu przy schodach i wpuściła  do środka, aby sam obejrzał wszystkie kąty. Najpierw zobaczył „duży” pokój. Wbrew nazwie nie był wcale duży, ale czego można chcieć od mieszkania z najniższymi opłatami. W środku znajdował się telewizor, ale nie taki jaki miał w domu, był to telewizor „z dupką”, który stał na starym stoliku. Pod oknem była mała kanapa, która miała służyć również jako łóżko. W kuchni był podstawowy sprzęt, kuchenka, lodówka, kran, a resztę przestrzeni uzupełniały blaty i szafki. Była jeszcze łazienka z ubikacją, rzadko spotykany pokój, gdyż w starszych kamienicach nie było takich luksusów i trzeba było wychodzić na klatkę schodową do wspólnej toalety. Łazienka była tak mała że mieściła tylko prysznic, sedes, kran i małe lusterko nad nim. Chłopak nie do takich warunków mieszkaniowych był przyzwyczajony, ale musiał zaakceptować takie jakie są, bo lepsze nie będą. Pocieszająca była tylko myśl „ciasne, ale własne”, co nie do końca było prawdą, bo w końcu tylko wynajmował mieszkanie. 

    Kobieta dała mu kartkę, z informacjami o wpłatach i  klucz do mieszkania. Powiedziała mu również, że jak będzie mieć jakąś sprawę lub problem to może przyjść na herbatę porozmawiać. Tadek podziękował i pożegnał się ze staruszką. Zamknął za nią drzwi, przekręcił zamek i usiadł na kanapie. Wtedy zdał sobie sprawę, że będzie to bardzo trudny początek jego nowego, przymuszonego życia. Został mu tylko weekend wolności przed pójściem do pracy, w której spędzi prawdopodobnie równie długi okres czasu, co w tym mieszkaniu.

     Na domiar złego, popołudniu rozpętała się okropna burza, która zerwała linie energetyczne, pozbawiając całą okolicę prądu. Podczas tej nawałnicy, Tadek grał na laptopie, ale bateria nie wytrzymała długo. Zajął się więc PSP, lecz po dwóch godzinach grania non stop, również i to urządzenie odmówiło współpracy. Chłopak nie miał co robić w takiej chwili, więc zaczęło dokuczać mu znudzenie. Próbował położyć się spać, ale było za  wcześnie i nie mógł zasnąć. Przewalając się na łóżku, zauważył zeszyt, wystający z jednego z pudeł, które przyniósł ze swoimi rzeczami. Wygrzebał go, wyciągnął ołówek i usiadł na kanapie, przy której miał zapaloną elektryczną lampkę bezprzewodową, która jedyna nie powinna się wyczerpać tak szybko. Zaczął bazgrać w zeszycie różne kreatury i postacie bez składu i ładu.

     Około godziny jedenastej wieczorem, Tadek usłyszał słabe drapanie. Dźwięk dochodził jakby od drzwi wejściowych do mieszkania. Postanowił to sprawdzić, a że i tak chciał rozruszać kości po ciągłym siedzeniu w jednej pozycji, to ruszył się w stronę dźwięku. Ponieważ nadal nie było prądu, trzymał w jednej dłoni lampkę, aby  widzieć to, co go może za moment zaskoczyć. Drapanie przypomniało chłopakowi pewien horror, w którym bestia z lasu, z długimi pazurami i czarnymi gałkami ocznymi, z których wyciekał czarny śluz, zabiła brutalnie całą rodzinę, rozczłonkowując części ciała. „Dzięki ci mózgu za to przypomnienie”- pomyślał sobie Tadzik -  „teraz na pewno łatwo będzie zajrzeć za drzwi”. Wstrzymał oddech. Czując jak serce mocno bije w jego klatce piersiowej, złapał prawą dłonią za klamkę i odważył się ją nacisnąć. Drzwi skrzypiąc, lekko się zaczęły otwierać, a Tadek dla bezpieczeństwa cofnął się o dwa kroki w tył. Nie było już słychać żadnego dźwięku, a drzwi otwarte były na oścież. W tym momencie, chłopak zauważył ruch przy podłodze koło drzwi. Już serce miało mu stanąć w przełyku, gdy zobaczył, że sylwetka potwora przeobraziła się w futrzastego, rudo-białego kota ze stojącym na baczność ogonem. To był Trelek, kot starszej pani, u której Tadek wynajmował mieszkanie.

 - Prawie na zawał zszedłem - powiedział sam do siebie, a kot potraktował to jako zgodę na wejście i dumnym krokiem przeszedł przez framugę. Chłopak zastanawiał się, dlaczego Trelek zaszczycił go swoją obecnością, może był głodny i wyczuł rybę z puszki, którą jadł na obiad.

- Głodny jesteś, co?

- Mrau – kot wydał z siebie dźwięk przymilając się do jego nogi, jakby potwierdzał.

- Czy ta twoja pani w ogóle cię karmi? A może jesteś po prostu łakomczuchem?

    Kot zaczął tylko mruczeć, a Tadzik postanowił podzielić się jedną puszką z kotem. Zaczął iść w stronę małej kuchni i nim się zorientował, kot stał już przy jego nodze niczym przyklejony na kropelkę. Wystarczyło tylko uchylić wieko puszki, aby kot w mgnieniu oka był na blacie, tuż obok talerza, na którym miała znaleźć się ryba. Nie miał żadnej miseczki, więc musiał podać danie kotu również na talerzyku. Zabrał ze sobą dwa naczynia do głównego pokoju, jeden położył na stoliku, który wykupił od jednego z sąsiadów za przysłowiową złotówkę, a drugi talerz trafił obok nogi stolika z prawej strony. Rudzielec, gdy zobaczył, że to jest dla niego, rzucił się do jedzenia rybki. Tadek zajął drugie miejsce w jedzeniu.  W połowie jego posiłku, kot postanowił położyć się obok na kanapie, mrucząc przyjemnie. „Może mam swojego pierwszego przyjaciela” -  pomyślał chłopak - „legenda głosi, że jak kot sam przyjdzie do ciebie, to zostaje się wybrańcem.”

Pride

I AM PROUD

Made with pride by the DeviantArt community BROWSE ALL ART

Comments


Add a Comment:
 
:iconlinnalia:
Linnalia Featured By Owner May 14, 2018  Hobbyist Digital Artist
Thank you so much for the favorites, really :3
Reply
:iconvjd-communication:
VJD-Communication Featured By Owner Apr 26, 2018

G’day,  :iconaronmr68:  :wave:  :D

 

Thank you for the Llama.  :w00t:  Here’s one in return.  :XD:

 

Get ready…..  :excited:  :giggle:

 

One Llama coming your way…..  :woohoo:  :eyepopping:

 

Watch out over there…..  :omfg:  :sprint:

 

:bye: till next time,  :highfive:  :lol:
Reply
:iconvjd-communication:
VJD-Communication Featured By Owner Apr 18, 2018

G’day, :iconaronmr68:  :wave:  :XD:

 

Thank you :nod: for adding images from my gallery to your favourites.  :+fav:  :dance: :woohoo:

 

:bye:  :woohoo:  :D
Reply
:iconaronmr68:
AronMR68 Featured By Owner Apr 20, 2018  Hobbyist Digital Artist
You're welcome
Reply
:iconvjd-communication:
VJD-Communication Featured By Owner Apr 26, 2018
Thank you for the reply.  :lol:
Reply
:iconvaragka:
Varagka Featured By Owner Mar 10, 2018  Professional Digital Artist
Thanks for the fav!
Reply
:iconaronkamo:
AronKamo Featured By Owner Dec 24, 2017   Digital Artist
Thanks for the add name twin :)
Reply
:iconaronmr68:
AronMR68 Featured By Owner Dec 24, 2017  Hobbyist Digital Artist
Your welcome :D (Big Grin)   
Reply
:iconhellnicki:
hellnicki Featured By Owner Dec 19, 2017
Thank you ;)
Reply
:iconaronmr68:
AronMR68 Featured By Owner Dec 20, 2017  Hobbyist Digital Artist
No problem :D (Big Grin) 
Reply
Add a Comment: