Anti Fantard Stamp5 years ago in Deviant Stamps
More Like This
Nero S Wallpaper5 years ago in Games
More Like This

Evisceration of imaginationPiękny wymysłEvisceration of imagination5 years ago in Short Stories More Like This
I: Poglądowy budyń
Linus obudził się, a raczej ocknął z etylowej drzemki. Bolała go głowa, a speluna, w której się zatrzymał, nie sprawiała tak dobrego wrażenia na trzeźwo. Dostrzegł teraz, że jest tu brudno i obskórnie, stali bywalcy nie należą do najprzyjemniejszych, zaś podłoga pokryta jest dwudziestoletnim kolarzem wymiocin i wydzielin.
- Nie żebym narzekał, budziłem się w gorszych miejscach.- pomyślał sobie.
Z trudem podniósł się z krzesła, na którym

Part II Łukasz rzucił torby w kuchni i ruszył w głąb domu. Darek nie zdziwił się faktem, że lokum jest znacznie obszerniejsze w środku. Po prostu typowa dla czarowników magia przestrzenna. Po kilku chwilach Grabarz powrócił z łomem. Dostrzegł pytające spojrzenie ucznia.Part II4 years ago in Short Stories More Like This
- Lekcja druga: jeśli coś jest istotą cielesną, którą napędza coś takiego jak mózg, żeby ją zabić wystarczy łom. Zombiaka zabijesz łomem. Wampira zabijesz łomem. Smoka zabijesz bardzo dużym łomem. Wilkołaka też ub

Don't laugh at the sleepingNie śmiejmy się ze śpiącychDon't laugh at the sleeping3 years ago in Introductions & Chapters More Like This
Rozdział I: Opowieści.
Tak, miło mi pana poznać. Naprawdę, nie zajmuje mi pan czasu. Ale jedna sprawa na wstępie: żadnych nazwisk. Dobrze. Nikt panu tego oficjalnie nie powie, ale żaden policjant nie będzie Go łapał. Czemu? Chyba pan z byka spadł, co? Wreszcie ktoś robi porządek! Myślisz sobie pewno, że to źle itp. Pieprzenie. Słyszałem nawet, że niektórzy chłopcy Mu zazdroszczą. Wiesz, wyjść na ulicę, złapać kilku drani, przetrzepać im skóry.
Make Me 2 - Konsternacja5 years ago in Strips
More Like This
Da Desktop5 years ago in Windows
More Like This

Projekt KARB txtProjekt KARB txt4 years ago in Fantasy More Like This
Projekt KARB
v. 1. 3
part 1
Imię jest dla ciebie jak osobiste "ja". Tylko ty, nikt więcej - jesteś sobą. Prawda o tobie należy tylko do ciebie. Od ciebie też zależy, jak ją wykorzystasz. Czy zaprzedasz swoje ja niewdzięcznemu światu, czy może zachowasz je dla siebie, nie pozwolisz, by cokolwiek na ciebie wpływało? Imię zwykłe zawołanie, niemal przydomek, ale ileż osób odwraca się w stronę głosu, który je wypowiada! Nazwisko zaś określa, do jakiej grupy należysz, jaką masz rodzinę

Opowiesc WigilijnaOPOWIEŚĆ WIGILIJNAOpowiesc Wigilijna3 years ago in General Fiction More Like This
McDonald, który przez wielu był uznawany za najwykwintniejszą restaurację w całych warszawskich podziemiach, jak zawsze pękał w szwach. Kolejki ciągnęły się aż do drzwi, przygrywające hity MTV zagłuszał szum rozmów, co jakiś czas na podłogę spadała zawartość czyjejś tacki. W takim miejscu nic nie powinno dziwić, a jednak dwaj spożywający śniadanie jegomoście w garniturach niemal równocześnie wypluli mieszaninę frytek, hamburgerów i coli na stolik, gdy od
Kenobi Street in Poland5 years ago in Windows
More Like This
Mistrz Pilipiuk4 years ago in Other
More Like This

DeliriumSeria: D.Gray-ManDelirium4 years ago in Fan Fiction More Like This
Pairing: Yullen
RIProductions [Redemption Is Perpetual] - Gaia & Erissan
----
Stopniały wosk powoli spłynął po dziurawym świeczniku, po czym skapnął na podłogę. Czarnowłosy egzorcysta nie zauważając tego, szedł niezadowolony po lochach kwatery, trzymając tackę z jedzeniem i postawioną na niej świeczką. Zirytowany wymijał coraz to kolejne cele, nie mogąc znaleźć tej jednej, której szukał. Co chwila rzucał pogardliwe spojrzenia śpiącym wewnątrz więźniom, rozpoznając jedy

Salve Domine Intro IIIZbierali się. Jedno po drugim, pojawiali się w miejscu neutralnych spotkań - Ziemi, paskudnym amalgamacie wierzeń i wydarzeń w tym oceanie wymiarów. Przynajmniej nie było tu żadnych bogów, którzy stanowiliby co i rusz pojawiający się problem. Z jakiegoś powodu wiara mieszkańców Ziemi była za mała, by powołać do życia choćby zapyziałego boga burz. Od czasu do czasu pohasał tu jakiś pomniejszy demon, ale takimi chuchrami to się nawet śmiertelni nie przejmują. Ulicami Warszawy, spowitymi wieczornym deszczem, mknSalve Domine Intro III3 years ago in Introductions & Chapters More Like This

Garden's biggest treeNajwiększe drzewo w ogrodzieGarden's biggest tree3 years ago in Emotional More Like This
Byłem ranny. Znów. Moje ciało było tak wyniszczone przez długie starcia, że nie wiedziałem, gdzie kończą się blizny, a gdzie zaczyna nowa rana. Jakoś dotarłem do mojego ogrodu, jedynego miejsca, które mogłem nazwać w pełni moim". Ironia to okrutna kochanka, bo jak inaczej wyjaśnić, że gdy ja traciłem wizję w skutek krwotoku, jesienne słońce ogrzewało mi twarz, a lekki wietrzyk rozwiewał żółto-brązowe liście? Krok za krokiem, mijałem umarłe krzew

Salve Domine WprowadzenieWprowadzenieSalve Domine Wprowadzenie3 years ago in Introductions & Chapters More Like This
Godz. 01.00, 2007 rok, Anglia, szpital psychiatryczny
Hej, dzieciaku! Obudź się! Nie jestem żadnym zwidem! Wziąłeś leki, widziałem! Że niby włosy mi płoną? Oh Widzę, że pierwsza moc już się w tobie budzi. Jaka moc pytasz? Różnie się określa zdolności takich jak my, ale twoją najczęściej zwiemy Primates twoja percepcja jest o wiele głębsza, nawet w porównaniu z innymi Drifterami. Co to Drifter? No wiesz, my. Anioły. Demony. Bogowie. Herosi. Co ci się tam podoba. Dlaczego n

Motyka Part VDarek poczuł nieprzyjemne ssanie w żołądku. Demony to bardzo rozrywkowi przeciwnicy. Trochę o nich czytał, aleMotyka Part V3 years ago in Short Stories More Like This
- Młody, pod żadnym pozorem nie wolno ci użyć Widzenia. Widok prawdziwej natury tych kreatur mógłby cię przyprawić o niezłego pojeba, a w najgorszym przypadku nawet zabić, jeśli przypadkiem zerknąłbyś na jakiegoś silniejszego gada, jak choćby Eliza - aż się wzdrygnął, wymawiając to imię.
- Kim jest ta cała Eliza?
Grabarz westchnął, jak wzdychać może

Z motyka na smokaZ motyką na smokaZ motyka na smoka4 years ago in Short Stories More Like This
Rozdział I: Rzuć mi nogę, zgłodniałem
Darek wysiadł z autobusu, zerknął na notkę.
" Dojedź na Uławską autobusem numer szesnaście. Zajdź przed Super Marta. Około godziny szesnastej przyjedzie czarny dżip.
Będzie nim jechał Grabarz, u którego rozpoczniesz dalszą naukę. Rozpoznasz go na pewno, ma bardzo charakterystyczny sposób bycia."
Faktycznie, o szesnastej na parking wtoczyła się potężna machina z wielkim, białym krzyżem na przedniej masce. Wysiadł z niej męż
Wowboy4 years ago in Scraps
More Like This
Blades Together4 years ago in Metal Work
More Like This

Deus MeusSpotkałem Boga. Wiem, to brzmi idiotycznie, ale to prawda. Opowiem ci, jak to byłoDeus Meus5 years ago in Fantasy More Like This
Tego dnia poszedłem do spowiedzi, gdyż miałem na sumieniu parę grzesków i bardzo, ale to bardzo potrzebowałem konsultacji z jakimś duchownym. Wkroczyłem dość niepewnie do konfesjonału. Ksiądz przyjmował, lecz chyba coś się popsuło w oświetleniu tego małego przybytku grzeszników, gdyż nie mogłem przez mrok dostrzec jego twarzy. Odklepałem formułkę Dobrej Spowiedzi i wyznałem swoje przewiny wobec Stwórcy. Gdy kapł
Hunting Knife4 years ago in Metal Work
More Like This
Make Me 4 The Epic Drama5 years ago in Strips
More Like This
Rhea and Zenzi for Nutka1 year ago in People
More Like This

Matura a la LinusLinus przebudził się po etylowej drzemce. Jego wzrok przykrywała niezbyt przyjemna mgiełka pragnienia. Powoli koncentrował wzrok. Rozmasował obolałą twarz i rozpoczął porządkowanie wydarzeń. Dwa dni temu przypadkiem trafił z drużyną do jakiegoś nieoznakowanego wymiaru w czasoprzestrzeni, który był nazywany przez swych mieszkańców Polską. Skrupulatna analiza środowiska geopolitycznego pozwoliła mu wysnuć następujące wnioski:Matura a la Linus5 years ago in Short Stories More Like This
Mają tu niezłą wódkę, podejrzanie nieinteligentny gatunek ogra, n